Data: 23.9.2008 o 16:18 Kategoria: Software
Windows 7 - więcej online, mniej offline

Mi­cro­soft ofi­cjal­nie po­twier­dził to, czego w sumie można już było domyśleć się po lekturze postów na blogach osób te­stu­ją­cych naj­now­szy build Windows 7 — z systemu zniknie kilka pro­gra­mów, które do tej pory były z nim zin­te­gro­wane i obecne już od momentu in­sta­la­cji. Mowa o takich apli­ka­cjach jak Windows Mail, Windows Photo Gallery oraz Windows Movie Maker. Co z funk­cjo­nal­no­ścią ofe­ro­waną przez te programy? Oczy­wi­ście Mi­cro­soft z niej nie zre­zy­gnuje. Zamiast pro­gra­mów w systemie będą jednak wy­łącz­nie linki umoż­li­wia­jące sa­mo­dzielną in­sta­la­cje od­po­wied­ni­ków z rodziny Windows Live. W podobny sposób jeszcze w systemie Windows Vista po­trak­to­wano na przykład Windows Live Mes­sen­ger. W Windows 7 takich linków będzie po prostu więcej.

Wydaje się to roz­sąd­nym po­su­nię­ciem, bo pozwala uniknąć nie­ja­snego dla użyt­kow­ni­ków zdu­blo­wa­nia apli­ka­cji (czy używać Windows Mail czy Windows Live Mail?). Poza tym jeśli ktoś nie życzy sobie in­sta­la­cji jakiegoś programu, po prostu tego nie zrobi. Również Mi­cro­so­ftowi takie roz­wią­za­nie jest na rękę — odpadają problemy z za­rzą­dza­niem apli­ka­cjami przy wy­da­wa­niu ko­lej­nych wersji systemu oraz (a może przede wszyst­kim) pojawia się mocny argument w przy­padku ewen­tu­al­nego po­stę­po­wa­nia antymonopolowego.

Źródło: LiveSide & dobreprogramy.pl

Tagi: live