Data: 6.3.2009 o 20:20 Kategoria: Internet
GoldenLine vs. Profeo

O ile z Gol­den­Line jestem ogólnie bardzo za­do­wo­lony o tyle na­tar­czywy i no­to­ryczny SPAM w Profeo do­pro­wa­dza mnie do szału. Grupy w Profeo nie służą wymianie poglądów ale roz­sy­ła­niu in­for­ma­cji ko­mer­cyj­nych (oczy­wi­ście za­wo­alo­wa­nych pod pozorem jakiś eventów, spotkań, bez­płat­nych szkoleń itp.) przez za­ło­ży­cieli i osób z nimi zwią­za­nych. Ro­zu­miał­bym to jeszcze gdyby w obydwu ser­wi­sach takie dzia­ła­nia miałyby na równi miejsce.

Podobnie jest w przy­padku za­pro­szeń do zna­jo­mych. Tu zarówno w GL jak Profeo mamy do czy­nie­nia z „łowcami kon­tak­tów”, którzy później nam będą umilać życie new­slet­te­rami itd. Ale i w tym przy­padku na Profeo to zjawisko jest również bardziej intensywne.

Nie mam tu wglądu w dokładne sta­ty­styki obydwu serwisów bo pod­sta­wowe przy­czyny mogą być dwie:

1. Profeo ma większą bazę użyt­kow­ni­ków a więc i te zjawiska są siłą rzeczy częstsze.

2. G-L ma trochę inny profil użytkowników.

Opisuję tu pewien okre­ślony profil ekonomia/reklama/marketing z do­mieszką IT. Być może w innych „branżach” wygląda to trochę inaczej.

Swojego czasu o po­rów­na­nie obydwu serwisów pokusił się AntyWeb.pl, autor wpisu Albert To­ma­szew­ski wy­ro­ko­wał sukces Profeo, jako że stoi za nimi grupa Pracuj.pl — czy jednak kapitał+content są aż tak zna­czą­cymi de­ter­mi­nan­tami sukcesu?

A jak to wygląda w Waszych przy­pad­kach? Które serwisy wolicie i dlaczego :)

Tagi: GoldenLine, praca, Profeo