Od paru dni u mnie na blogu można wykupić reklamę za pomocą platformy AdTaily. Wchodzę dzisiaj w nocy, patrzę a tu kampania #3000 Jacka Gadzinowskiego czeka do moderacji, no to pewnie … ciach i akceptacja … za raz za raz ale to nie akcja #3000 ;) Ktoś wpadł na pomysł aby za pomocą opisu tej akcji i loga iPhonea sprzedać swoją inną „usługę”. Tylko czy warto?
Pomyślmy co uzyska dana osoba? Reklama aby była skuteczna musi przyciągać osoby chociaż potencjalnie zainteresowane, podczas gdy wprowadzanie i to celowe w błąd nabije nam co najwyżej UU ale w żadnym bądź razie nie sprzeda naszego produktu.
Swoją drogą osoba stojąca za tą reklamą musi doskonale znać i akcję jak i być aktywnym „blipowcem”, ciekawe kto to ;)
Inna kwestia to taka jak wygląda to od strony regulaminu samego AdTaily, kto odpowiada za treść reklamy i czy AdTaily zastrzega sobie prawo do usuwania tych niezgodnych z ich polityką czy regulaminem.
Tak czy inaczej reklama będzie u mnie wisieć równe 24h chyba, że AdTaily zdecyduje o masowym wycofaniu jej ze wszystkich serwisów.
Ja każdy biznes traktuję poważnie i pomimo tego iż nie popieram takich mylących reklam, to ja nie dopatrzyłem i nie zweryfikowałem linka. Klikając akceptuj zawarłem tym samym normalną umowę cywilno-prawną w celu świadczenia usługi przez okres 24h.
Jednak warto DOKŁADNIE weryfikować każdą reklamę ;) Akeptując reklamę wyłącznie po obrazku i opisie nawet mi do głowy nie przyszło, że ktoś wpadł na tak „oryginalny” sposób reklamowania swojej sieci shellów torrentowych. Jakby to napisał Łukasz, dla autora +10 punktów za pomysłowość –10 za trafność — 100 lansu ;)
edit://
No i okazało się, że to ruski błąd a nie spisek ;) lukaszon przez pomyłkę zamieścił w reklamie złego linka. AdTaily pomogło i zmieniło na dobrego :) Swoją drogą to jakby Łukasz miał założony profil reklamodawcy to za wczasu miałbym jak skonfrontować wersje zdarzeń. No ale fakt faktem iż sprawa się wyjaśniła o Łukasz ma dodatkową promocję „w cenie” reklamy :)
Tagi: 3000, adtaily, blip, fail, iphone