Data: 31.5.2009 o 8:51 Kategoria: Inne
Apple to syf!

Znajomy podesłał mi wczoraj link do „cie­ka­wego” artykułu na prowokacje.com.pl, z którego do­wia­du­jemy się oczy­wi­ście tego, że Maki i Apple to jeden wielki syf itd. itp. Powiem, że nie wiem jak do końca trak­to­wać ten artykuł czy ogólnie serwis. Czy autor miał na celu prze­ka­za­nie swojej opinii czy tylko jak wskazuje już sam tytuł serwisu jedynie wy­łącz­nie „prowokację”.

Czy pisała to osoba lubiąca Maki a która chciała jedynie napisać „mocny” artykuł, który wywoła kon­tro­wer­sję i po raz mi­lio­nowy (prawie jak Moda na Sukces ;)) wywoła ponownie kolejną mini wojenkę Apple vs. MS.

Gdybym wiedział jakie to były motywy mógłbym się do tego usto­sun­ko­wać … a tak po­czy­ta­łem i za­po­mnia­łem … nawet nie ma się co denerwować ;)

Tagi: Apple, Mac, mak, microsoft, windows
  • http://www.yourapple.pl Chilon

    Naj­lep­sze są te mo­de­ro­wane ko­men­ta­rze. Chyba boją się aby nikt zbyt nie punk­to­wał wulgaryzmami ;)

  • http://www.yourapple.pl Chilon

    Naj­lep­sze są te mo­de­ro­wane ko­men­ta­rze. Chyba boją się aby nikt zbyt nie punk­to­wał wulgaryzmami ;)

  • kaka

    skoro tekst nie wart wg Ciebie za­pa­mię­ta­nia, to czemu aż od­no­to­wa­łeś to na blogu?

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Zmar­no­wa­łem czas na prze­czy­ta­nie tego „artykułu” to uznałem że ktoś jeszcze powinien ;)

  • kaka

    skoro tekst nie wart wg Ciebie za­pa­mię­ta­nia, to czemu aż od­no­to­wa­łeś to na blogu?

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Zmar­no­wa­łem czas na prze­czy­ta­nie tego „artykułu” to uznałem że ktoś jeszcze powinien ;)

  • http://poprawki.com kmrozek

    Zaczęłam czytać… prze­le­cia­łam kilka akapitów o tym jaka to ujnia z grzybnią w po­szu­ki­wa­niu kon­kret­nych zarzutów. Gdy doszłam do końca i dalej ich nie zna­la­złam to byłam na siebie zła, że zmar­no­wa­łam tyle czasu.
    Ten artykuł nawet nie jest mocny. Każdy może na­wrzu­cać na co­kol­wiek, ale żeby to chociaż było kon­tro­wer­syjne to niech zawiera przy­kłady, ar­gu­menty, jakieś dane, a nie „to jest be, ja tak sądze, to jest bardzo be, oł yeah oł yeah”.

  • http://poprawki.com kmrozek

    Zaczęłam czytać… prze­le­cia­łam kilka akapitów o tym jaka to ujnia z grzybnią w po­szu­ki­wa­niu kon­kret­nych zarzutów. Gdy doszłam do końca i dalej ich nie zna­la­złam to byłam na siebie zła, że zmar­no­wa­łam tyle czasu.
    Ten artykuł nawet nie jest mocny. Każdy może na­wrzu­cać na co­kol­wiek, ale żeby to chociaż było kon­tro­wer­syjne to niech zawiera przy­kłady, ar­gu­menty, jakieś dane, a nie „to jest be, ja tak sądze, to jest bardzo be, oł yeah oł yeah”.

  • http://brzezinski.mobi Kamil Brze­zin­ski

    Jak dla mnie artykul to czysta pro­wo­ka­cja. Autor nawet nie mial kontaktu z wiek­szo­scia urzadzen Apple a jedynie gdzies prze­czy­tal o tym ze Apple jest zle. W ten sposob jednak zwieksza sobie ruch na pod­upa­da­ja­cej stronie.

  • http://brzezinski.mobi Kamil Brze­zin­ski

    Jak dla mnie artykul to czysta pro­wo­ka­cja. Autor nawet nie mial kontaktu z wiek­szo­scia urzadzen Apple a jedynie gdzies prze­czy­tal o tym ze Apple jest zle. W ten sposob jednak zwieksza sobie ruch na pod­upa­da­ja­cej stronie.

  • WoofeR

    Artykuł jest jak naj­bar­dziej pro­wo­ka­cją, na­to­miast przy­naj­mniej ja znajduję w nim, w części do­ty­czą­cej „fi­lo­zo­fii firmy” cząstki prawdy ;-)

  • WoofeR

    Artykuł jest jak naj­bar­dziej pro­wo­ka­cją, na­to­miast przy­naj­mniej ja znajduję w nim, w części do­ty­czą­cej „fi­lo­zo­fii firmy” cząstki prawdy ;-)

  • Rafał

    Śmieszny artykuł, ale prze­czy­tać warto. Coś musi być jednak z tym „byciem cool!” gdy po­sia­dasz urzą­dze­nie z nad­gry­zio­nym jabłkiem. Więk­szość moich zna­jo­mych kupiła iPhona tylko po to, by po­ka­zy­wać i chwalić się innym. Sam wła­ści­wie kupiłem go dla zabawy i z cie­ka­wo­ści, ale zdarzyło mi się też użyć go kilka razy do na­pi­sa­nia maila. W więk­szo­ści jednak dla mnie to uboga w moż­li­wo­ści zabawka. Na pewno jej się jednak nie pozbędę, bo świetnie nadaje się do zabicia wolnego czasu.

  • Rafał

    Śmieszny artykuł, ale prze­czy­tać warto. Coś musi być jednak z tym „byciem cool!” gdy po­sia­dasz urzą­dze­nie z nad­gry­zio­nym jabłkiem. Więk­szość moich zna­jo­mych kupiła iPhona tylko po to, by po­ka­zy­wać i chwalić się innym. Sam wła­ści­wie kupiłem go dla zabawy i z cie­ka­wo­ści, ale zdarzyło mi się też użyć go kilka razy do na­pi­sa­nia maila. W więk­szo­ści jednak dla mnie to uboga w moż­li­wo­ści zabawka. Na pewno jej się jednak nie pozbędę, bo świetnie nadaje się do zabicia wolnego czasu.

  • Jack­Bauer

    Produkty Apple może syfem nie są, ale na pewno są mocno przereklamowane.

  • Jack­Bauer

    Produkty Apple może syfem nie są, ale na pewno są mocno przereklamowane.

  • http://www.dorseymetrology.com admin

    Apple może i jest prze­re­kla­mo­wane ale naj­lep­szej jakości też niestety nie są. Wy­star­czy po­pa­trzeć jakie dyski i pamięci ram sa mon­to­wane w ich kom­pu­te­rach. Za te ceny to powinny byc kom­po­nenty z naj­wyż­szych półek.

  • http://www.dorseymetrology.com admin

    Apple może i jest prze­re­kla­mo­wane ale naj­lep­szej jakości też niestety nie są. Wy­star­czy po­pa­trzeć jakie dyski i pamięci ram sa mon­to­wane w ich kom­pu­te­rach. Za te ceny to powinny byc kom­po­nenty z naj­wyż­szych półek.

  • billy0o

    Żal mi takich ludzi, którzy mieli kontakt z macami tyle co ja z po­wierzch­nią księżyca a biorą się do ich kry­ty­ko­wa­nia. Widać na pierwszy rzut oka, że autor nie wie o czym pisze, szuka ar­gu­men­tów, czepia się każdej wady (za­ci­na­jąca się „szpara” od CD-ROM’u — może lepiej zacząć od wy­su­nię­cia dysku zanim zacznie się go wyjmować?). Poza tym sam język, którym się po­słu­guje świadczy o niskim poziomie me­ry­to­rycz­nym. Jak sądze „pro­wo­ka­tor” spędził przed kom­pu­te­rem Apple góra 10 minut i to zajęło mu po­szu­ki­wa­nie PC’owege przy­ci­sku Start (lol).
    „Słynna sta­bil­ność, to mit, zresztą jak wiele innych w przy­padku tej firemki.”. Co to za argument? Sam po prze­siadce na Mac’a byłem zdrowo za­sko­czony sta­bil­no­ścią systemu w po­rów­na­niu do Windowsa. A pra­co­wa­łem na do­kład­nie tym samym sprzęcie (osx86 :P). Jeśli dla kolegi sta­bil­ność to to ile okien da się otworzyć zanim system cał­ko­wi­cie „zdechnie” to zalecam uzu­peł­nie­nie wiedzy.
    „przy­kła­dowo w spe­cy­fi­ka­cji podaje, że matryca wy­świe­tla 16.7 milionów kolorów, a fak­tycz­nie wy­świe­tla kil­ka­dzie­siąt tysięcy” Oczy­wi­ście autor artykułu ma tak czujny wzrok, że odróżni czy to jest 16mln czy też kilkaset tysięcy -,- . Znając życie kolega nie potrafił nawet dobrze skon­fi­gu­ro­wać wspo­mnia­nego monitora.
    No cóż, jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma ^,^ Szkoda, że ludzie, którzy nic nie wiedzą o Apple piszą takie teksty. Żal mi czasu, który stra­ci­łem na czytanie jaki to Mac jest drogi, „chujowy”, pla­sti­kowy, dla pedałów itp. Na prawdę nie ma co się za­czy­ty­wać w takie „chujowe” pro­wo­ka­cje.
    Pozdrawiam.

  • billy0o

    Żal mi takich ludzi, którzy mieli kontakt z macami tyle co ja z po­wierzch­nią księżyca a biorą się do ich kry­ty­ko­wa­nia. Widać na pierwszy rzut oka, że autor nie wie o czym pisze, szuka ar­gu­men­tów, czepia się każdej wady (za­ci­na­jąca się „szpara” od CD-ROM’u — może lepiej zacząć od wy­su­nię­cia dysku zanim zacznie się go wyjmować?). Poza tym sam język, którym się po­słu­guje świadczy o niskim poziomie me­ry­to­rycz­nym. Jak sądze „pro­wo­ka­tor” spędził przed kom­pu­te­rem Apple góra 10 minut i to zajęło mu po­szu­ki­wa­nie PC’owege przy­ci­sku Start (lol).
    „Słynna sta­bil­ność, to mit, zresztą jak wiele innych w przy­padku tej firemki.”. Co to za argument? Sam po prze­siadce na Mac’a byłem zdrowo za­sko­czony sta­bil­no­ścią systemu w po­rów­na­niu do Windowsa. A pra­co­wa­łem na do­kład­nie tym samym sprzęcie (osx86 :P). Jeśli dla kolegi sta­bil­ność to to ile okien da się otworzyć zanim system cał­ko­wi­cie „zdechnie” to zalecam uzu­peł­nie­nie wiedzy.
    „przy­kła­dowo w spe­cy­fi­ka­cji podaje, że matryca wy­świe­tla 16.7 milionów kolorów, a fak­tycz­nie wy­świe­tla kil­ka­dzie­siąt tysięcy” Oczy­wi­ście autor artykułu ma tak czujny wzrok, że odróżni czy to jest 16mln czy też kilkaset tysięcy -,- . Znając życie kolega nie potrafił nawet dobrze skon­fi­gu­ro­wać wspo­mnia­nego monitora.
    No cóż, jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma ^,^ Szkoda, że ludzie, którzy nic nie wiedzą o Apple piszą takie teksty. Żal mi czasu, który stra­ci­łem na czytanie jaki to Mac jest drogi, „chujowy”, pla­sti­kowy, dla pedałów itp. Na prawdę nie ma co się za­czy­ty­wać w takie „chujowe” pro­wo­ka­cje.
    Pozdrawiam.

  • Kamil

    Kupiłem MacBook’a i po miesiącu zacząłem żałować. Nie ma co robić z Mac’a jakiejś świętości i czegoś do czego należy dążyć. OS to po porostu OS. Są lepsze i gorsze.

    Trzeba być lamerem, żeby twier­dzić, że OS X jest stabilny, może za­cho­wuje się w nie­któ­rych przy­pad­kach lepiej niż Windows, ale pada tak samo. Co więcej AIX nie zawsze jest stabilny… a co dopiero ja­ki­kol­wiek system do zabawy z komputerem.

    Jeśli ktoś używa kom­pu­tera do oglą­da­nia filmów, robienia pre­zen­ta­cji ze zdjęć i chat’owania — to KAŻDY SYSTEM BĘDZIE STABILNY.

    A jeśli chodzi o sprzęt… obecnie Mac to zwykły PC tylko tyle, że to Steve Jobs wybiera ‘ile po­trze­bu­jesz USB, jaki napęd i jaką baterie… i oczy­wi­ście design’. Fak­tycz­nie jeśli jesteś in­for­ma­tycz­nym igno­ran­tem to kupuj Maca.

  • Kamil

    Kupiłem MacBook’a i po miesiącu zacząłem żałować. Nie ma co robić z Mac’a jakiejś świętości i czegoś do czego należy dążyć. OS to po porostu OS. Są lepsze i gorsze.

    Trzeba być lamerem, żeby twier­dzić, że OS X jest stabilny, może za­cho­wuje się w nie­któ­rych przy­pad­kach lepiej niż Windows, ale pada tak samo. Co więcej AIX nie zawsze jest stabilny… a co dopiero ja­ki­kol­wiek system do zabawy z komputerem.

    Jeśli ktoś używa kom­pu­tera do oglą­da­nia filmów, robienia pre­zen­ta­cji ze zdjęć i chat’owania — to KAŻDY SYSTEM BĘDZIE STABILNY.

    A jeśli chodzi o sprzęt… obecnie Mac to zwykły PC tylko tyle, że to Steve Jobs wybiera ‘ile po­trze­bu­jesz USB, jaki napęd i jaką baterie… i oczy­wi­ście design’. Fak­tycz­nie jeśli jesteś in­for­ma­tycz­nym igno­ran­tem to kupuj Maca.