Data: 2.6.2009 o 8:04 Kategoria: Inne
Czekając na Safari 4 - Zwiększenie funkcjonalności

Safari 4 w wersji sta­bil­nej nadal nie widać … a osobom prze­sia­da­ją­cym się z Firefoxa na Safari 3 nadal może prze­szka­dzać kilka bra­ku­ją­cych funk­cjo­nal­no­ści. Brakuje w sumie całkiem sporo: brak pełnego ekranu, brak operacji na za­kład­kach, brak przy­wra­ca­nia historii, brak pod­po­wie­dzi itd. itp. Zna­la­złem jednak bardzo przy­datne roz­sze­rze­nie do Safari, które nie dość że li­kwi­duje te kon­kretne braki to w dodatku oferuje znacznie znacznie więcej :) 

Jest to Glims. Przy­pad­nie do gustu chyba każdemu użyt­kow­ni­kowi Safari :) Pełna lista funk­cjo­nal­no­ści (po an­giel­sku ale i sam dodatek jest niestety an­glo­ję­zyczny, więc jak ktoś zna an­giel­ski to i funk­cjo­nal­ność jak i wtyczkę obsłuży ;)) zawiera:

  • Adds thumbnails to Google.com search results
  • Adds thumbnails to Yahoo.com search results
  • Adds search engines to the default Google search tab
  • Adds full-screen browsing capability
  • Adds Favicons to tab labels
  • Adds keyword search from address bar
  • Undo "Close Tab" (cmd-z)
  • Re-opens last session when Safari starts
  • Auto-Closes download window
  • Adds new tab position option (right/left/leftmost/rightmost)
  • Adds tab closing using middle mouse button
  • Focus last selected tab
  • Always open links in a new tab
  • Type-ahead support (auto cmd-f)
  • Sets the focus on the search field when opening a new window
  • Adds Amazon's information banner on Google.com search results
  • Adds Amazon's information banner on Yahoo.com search results
  • Adds a "Max Window Size" menu item to resize the Safari window
  • Forms autocomplete always on
  • Autocomplete search phrase
  • Adds bookmark separator
  • Adds bookmark actions
  • Dated download folders
Tagi: Apple, firefox, Mac, safari
  • http://makojad.com makojad

    Za­sta­na­wia­jące, że wszyst­kie cechy, które wy­mie­ni­łeś na początku jako braki, są obecne w Safari (prócz pełnego ekranu), więc poszukaj lepiej.
    Może i szkoda, że z punktu widzenia za­chłan­nego stylu współ­cze­snych aplikacji-śmieci, Safari nie ma wbu­do­wa­nego klienta pocz­to­wego, ka­len­da­rza, no­tat­nika i innych bardzo przy­dat­nych w prze­glą­darce rzeczy… ;) Uff, szczę­ście, że ich tam nie ma — bo to jest bardzo dobry program i niech takim zostanie. A ci co chcą „funk­cjo­nal­no­ści” niech albo nie wy­chy­lają nosa znad FF, albo na za­in­sta­lują dodatki do Safari (dostępne), jeśli aż tak im są nie­zbędne.
    Używam Safari od lat i trudno mi sobie wy­obra­zić przy­czyny dla których dobra, solidna i naj­lep­szej jakości prze­glą­darka na rynku ma stać się mul­ti­me­dial­nym „nie­wia­do­moco”. Za­sta­na­wiam się czasem czemu nie­któ­rzy na siłę chcą z Safari zrobić Firefoxa. Pewnie z tego samego powodu, z którego wielu z Maka na siłę chce zrobić Windows, nie zadawszy sobie trudu, żeby dostrzeć różnice, a nawet je polubić. :)

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Są obecne gdzie? ;) Na pewno nie w Safari 3 w takim zakresie jak opisałem.

  • http://makojad.com makojad

    Za­sta­na­wia­jące, że wszyst­kie cechy, które wy­mie­ni­łeś na początku jako braki, są obecne w Safari (prócz pełnego ekranu), więc poszukaj lepiej.
    Może i szkoda, że z punktu widzenia za­chłan­nego stylu współ­cze­snych aplikacji-śmieci, Safari nie ma wbu­do­wa­nego klienta pocz­to­wego, ka­len­da­rza, no­tat­nika i innych bardzo przy­dat­nych w prze­glą­darce rzeczy… ;) Uff, szczę­ście, że ich tam nie ma — bo to jest bardzo dobry program i niech takim zostanie. A ci co chcą „funk­cjo­nal­no­ści” niech albo nie wy­chy­lają nosa znad FF, albo na za­in­sta­lują dodatki do Safari (dostępne), jeśli aż tak im są nie­zbędne.
    Używam Safari od lat i trudno mi sobie wy­obra­zić przy­czyny dla których dobra, solidna i naj­lep­szej jakości prze­glą­darka na rynku ma stać się mul­ti­me­dial­nym „nie­wia­do­moco”. Za­sta­na­wiam się czasem czemu nie­któ­rzy na siłę chcą z Safari zrobić Firefoxa. Pewnie z tego samego powodu, z którego wielu z Maka na siłę chce zrobić Windows, nie zadawszy sobie trudu, żeby dostrzeć różnice, a nawet je polubić. :)

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Są obecne gdzie? ;) Na pewno nie w Safari 3 w takim zakresie jak opisałem.

  • http://makojad.com makojad

    Safari 3: operacje na za­kład­kach (co­kol­wiek przez to ro­zu­miesz), przy­wra­ca­nie historii; Safari 4 beta: pod­po­wie­dzi. Pełny ekran: wciąż brak, kiedyś pewnie będzie, bo nie jest to trudna rzecz do implementacji. :)

    Poza tym jeszcze raz pod­kre­ślę — oce­nia­nie Safari tylko po ilości do­stęp­nych bez­po­śred­nio w pro­gra­mie do­dat­ko­wych (nie nie­zbęd­nych) funkcji to wyraz niestety „men­tal­no­ści win­dow­so­wej”, która każe nad­ra­biać fun­da­men­talne wady w dzia­ła­niu apli­ka­cji i maskować powolny jej rozwój, ilością tzw. „bajerów”. Unixowe po­dej­ście do pro­jek­to­wa­nia i funk­cjo­no­wa­nia apli­ka­cji jest trochę inne.

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Pod­sta­wowa funk­cjo­nal­ność to nie fa­na­be­rie i men­tal­ność MS.

      Czy wy­ma­ga­jąc:
      1) Przy­wra­ca­nia otwar­tych okien po ponownym uru­cho­mie­niu.
      2) Pracy na pełnym ekranie.
      3) Pod­po­wie­dzi.
      4) Cof­nię­cie za­mknię­cia zakładki.
      jako użyt­kow­nik jeszcze Safari 3 wymagam zbyt wiele? Ja tu widzę raczej podstawą funk­cjo­nal­ność dostępną dla każdego użyt­kow­nika Safari, Opery bez żadnych dodatków.

      Twoje po­dej­ście przy­po­mina z kolei do­gma­tyczne wyznania że skoro Stefan uznał że coś jest nie­po­trzebne to wi­docz­nie tak jest ;)

  • http://makojad.com makojad

    Safari 3: operacje na za­kład­kach (co­kol­wiek przez to ro­zu­miesz), przy­wra­ca­nie historii; Safari 4 beta: pod­po­wie­dzi. Pełny ekran: wciąż brak, kiedyś pewnie będzie, bo nie jest to trudna rzecz do implementacji. :)

    Poza tym jeszcze raz pod­kre­ślę — oce­nia­nie Safari tylko po ilości do­stęp­nych bez­po­śred­nio w pro­gra­mie do­dat­ko­wych (nie nie­zbęd­nych) funkcji to wyraz niestety „men­tal­no­ści win­dow­so­wej”, która każe nad­ra­biać fun­da­men­talne wady w dzia­ła­niu apli­ka­cji i maskować powolny jej rozwój, ilością tzw. „bajerów”. Unixowe po­dej­ście do pro­jek­to­wa­nia i funk­cjo­no­wa­nia apli­ka­cji jest trochę inne.

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Pod­sta­wowa funk­cjo­nal­ność to nie fa­na­be­rie i men­tal­ność MS.

      Czy wy­ma­ga­jąc:
      1) Przy­wra­ca­nia otwar­tych okien po ponownym uru­cho­mie­niu.
      2) Pracy na pełnym ekranie.
      3) Pod­po­wie­dzi.
      4) Cof­nię­cie za­mknię­cia zakładki.
      jako użyt­kow­nik jeszcze Safari 3 wymagam zbyt wiele? Ja tu widzę raczej podstawą funk­cjo­nal­ność dostępną dla każdego użyt­kow­nika Safari, Opery bez żadnych dodatków.

      Twoje po­dej­ście przy­po­mina z kolei do­gma­tyczne wyznania że skoro Stefan uznał że coś jest nie­po­trzebne to wi­docz­nie tak jest ;)

  • http://makojad.com makojad

    @Tomasz Fiedoruk:
    ad 1) Dawno dostępne w S3, mam wrażenie, że ci którzy na­rze­kają na brak przy­wra­ca­nia historii, nie używali Safari. :)

    ad 2) Pełny ekran to kolejna funkcja, której nie­obec­ność jest kon­se­kwen­cją stylu OS X. OSX od początku re­ali­zo­wał kon­cep­cję praw­dzi­wych okien, pełny ekran nie był stan­dar­do­wym do­dat­kiem do makowych apli­ka­cji (bo jak zrobić pełny ekran z wielu okien?). Pulpit Maka to miejsce dla wielu apli­ka­cji. Windows miały zawsze problem z obsługą wielu apli­ka­cji naraz, być może stąd for­so­wa­nie jed­no­ok­no­wych i peł­no­ekra­no­wych pro­jek­tów aplikacji.

    ad 3) Pod­po­wie­dzi pojawiły się w S4 i wybacz, ale jest to fraszka igraszka, nie zaś „pod­sta­wowa funk­cjo­nal­ność”. Pod­sta­wową funk­cjo­nal­no­ścią jest pasek adresu.

    ad 4) Istnieje w każdej prze­glą­darce tzw. historia. Przy­wró­ce­nie za­mknię­tej zakładki (rozumiem, że chodzi o tab) to kwestia się­gnię­cia do historii. Zaś w S3 istnieje funkcja przy­wró­ce­nia za­mknię­tego okna i jest to właśnie ta funkcja w makowym ro­zu­mie­niu prze­glą­da­nia stron (okna). Niestety zakładka (tab) nie zawsze jest kon­se­kwent­nie ro­zu­miana przez Safari jako od­dzielne okno — wymaga to poprawy.

    WNIOSKI:
    Po pierwsze, żadne z cech, które wy­mie­ni­łeś nie są stan­dar­dowe. Ich „stan­dar­do­wość” okre­śli­łeś — jak sam przy­zna­łeś — przez po­rów­na­nie. Wybacz, ale stan­dar­dów nie określa się przez po­rów­na­nie, w żadnej dzie­dzi­nie.
    Po drugie, masz powyżej me­ry­to­ryczne uza­sad­nie­nie, nie rozumiem więc co ma Jobs wspól­nego z tokiem mojego ro­zu­mo­wa­nia. Ani nie pytałem go o zdanie, ani nie jest prawdą, iż jest on autorem unixowej kon­cep­cji bu­do­wa­nia apli­ka­cji (jeśli już, jest pro­mo­to­rem kon­kret­nych roz­wią­zań). Rozumiem, że zabrakło Ci argumentów. ;)

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Ad. 1 jest ale trzeba wy­wo­ły­wać ręcznie. Trochę godzisz w moją inteligencję ;)

      Ad. 2 usa­bi­lity? Jak coś może zajmować mniej miejsca i jest bardziej wygodne to jest to uza­sad­nione. Tym bardziej że funkcje pracy na pełnym ekranie masz w innych sztan­da­ro­wych apli­ka­cjach Apple jak chociaż iWork.

      Za to Twoja dalsza ar­gu­men­ta­cja jest wysoce stron­ni­cza. Może jak masz >15 cali to jest ci wygodnie pracować na kilku oknach na raz ale dla mnie na moich 13 nie mogę sobie na to pozwolić.

      Ad. 4 jest to roz­wią­za­nie po­ło­wiczne, a co z za­kład­kami które mamy otwarte ale od X czasu, w historii już ich nie ma albo się zagubiły w ich wielkiej ilości. Jak zamknę taką zakładkę to kaplica.

      Kon­cep­cja bu­do­wa­nia apli­ka­cji jest dla mnie sprawą dru­go­rzędną, liczy się wygoda pracy.

  • http://makojad.com makojad

    @Tomasz Fiedoruk:
    ad 1) Dawno dostępne w S3, mam wrażenie, że ci którzy na­rze­kają na brak przy­wra­ca­nia historii, nie używali Safari. :)

    ad 2) Pełny ekran to kolejna funkcja, której nie­obec­ność jest kon­se­kwen­cją stylu OS X. OSX od początku re­ali­zo­wał kon­cep­cję praw­dzi­wych okien, pełny ekran nie był stan­dar­do­wym do­dat­kiem do makowych apli­ka­cji (bo jak zrobić pełny ekran z wielu okien?). Pulpit Maka to miejsce dla wielu apli­ka­cji. Windows miały zawsze problem z obsługą wielu apli­ka­cji naraz, być może stąd for­so­wa­nie jed­no­ok­no­wych i peł­no­ekra­no­wych pro­jek­tów aplikacji.

    ad 3) Pod­po­wie­dzi pojawiły się w S4 i wybacz, ale jest to fraszka igraszka, nie zaś „pod­sta­wowa funk­cjo­nal­ność”. Pod­sta­wową funk­cjo­nal­no­ścią jest pasek adresu.

    ad 4) Istnieje w każdej prze­glą­darce tzw. historia. Przy­wró­ce­nie za­mknię­tej zakładki (rozumiem, że chodzi o tab) to kwestia się­gnię­cia do historii. Zaś w S3 istnieje funkcja przy­wró­ce­nia za­mknię­tego okna i jest to właśnie ta funkcja w makowym ro­zu­mie­niu prze­glą­da­nia stron (okna). Niestety zakładka (tab) nie zawsze jest kon­se­kwent­nie ro­zu­miana przez Safari jako od­dzielne okno — wymaga to poprawy.

    WNIOSKI:
    Po pierwsze, żadne z cech, które wy­mie­ni­łeś nie są stan­dar­dowe. Ich „stan­dar­do­wość” okre­śli­łeś — jak sam przy­zna­łeś — przez po­rów­na­nie. Wybacz, ale stan­dar­dów nie określa się przez po­rów­na­nie, w żadnej dzie­dzi­nie.
    Po drugie, masz powyżej me­ry­to­ryczne uza­sad­nie­nie, nie rozumiem więc co ma Jobs wspól­nego z tokiem mojego ro­zu­mo­wa­nia. Ani nie pytałem go o zdanie, ani nie jest prawdą, iż jest on autorem unixowej kon­cep­cji bu­do­wa­nia apli­ka­cji (jeśli już, jest pro­mo­to­rem kon­kret­nych roz­wią­zań). Rozumiem, że zabrakło Ci argumentów. ;)

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Ad. 1 jest ale trzeba wy­wo­ły­wać ręcznie. Trochę godzisz w moją inteligencję ;)

      Ad. 2 usa­bi­lity? Jak coś może zajmować mniej miejsca i jest bardziej wygodne to jest to uza­sad­nione. Tym bardziej że funkcje pracy na pełnym ekranie masz w innych sztan­da­ro­wych apli­ka­cjach Apple jak chociaż iWork.

      Za to Twoja dalsza ar­gu­men­ta­cja jest wysoce stron­ni­cza. Może jak masz >15 cali to jest ci wygodnie pracować na kilku oknach na raz ale dla mnie na moich 13 nie mogę sobie na to pozwolić.

      Ad. 4 jest to roz­wią­za­nie po­ło­wiczne, a co z za­kład­kami które mamy otwarte ale od X czasu, w historii już ich nie ma albo się zagubiły w ich wielkiej ilości. Jak zamknę taką zakładkę to kaplica.

      Kon­cep­cja bu­do­wa­nia apli­ka­cji jest dla mnie sprawą dru­go­rzędną, liczy się wygoda pracy.

  • http://makojad.com makojad

    ;)

    Ad 1) „Wy­wo­ły­wać ręcznie”. Dobrze, załóżmy, że byłaby moż­li­wość au­to­ma­tycz­nego przy­wo­ła­nia. Byłoby to kwestią usta­wie­nia automatycznie/ręcznie. Usta­wie­nia dokonuje się ręcznie. Prze­glą­darkę w więk­szo­ści przy­pad­ków uru­cha­mia się ręcznie. Jeśli nawet — dajmy na to — uru­cha­miasz prze­glą­darkę au­to­ma­tycz­nie, to musisz włączyć ręcznie komputer. Jeśli nawet komputer au­to­ma­tycz­nie się włącza, musisz włożyć wtyczkę do kontaktu. Itd, itd. Przykro mi, że Safari nie czyta w myślach. ;) Chociaż jeśli chodzi o au­to­ma­ty­za­cję — Safari to apli­ka­cja skryp­to­walna, można w pewnym zakresie do­sto­so­wać do własnych potrzeb i zauto­ma­ty­zo­wać pewne dzia­ła­nia wg własnych pomysłów i potrzeb. Acz­kol­wiek, to po­dej­ście i roz­wią­za­nie kre­atywne, w od­róż­nie­niu od sytuacji gdy wszystko podano na talerzu. A niestety wielu ludzi dziś własną kre­atyw­ność zre­du­ko­wało do ko­rzy­sta­nia, nie two­rze­nia.
    Argument chybiony, więc nie po­wo­ły­wał­bym się na in­te­li­gen­cję w tym przypadku. :)

    Ad 2) Jeśli chodzi o przej­ście na jedno okno w iWork, iLife, a nawet pro­fe­sjo­nal­nych apli­ka­cjach, stało się to bardzo niedawno (2007/08) i jest raczej sprawą trendu i chęci zdobycia użyt­kow­ni­ków innych platform (bardzo widoczne w przy­padku rozwoju iLife), niż de facto zwięk­sze­nia „funk­cjo­nal­no­ści”. Twoja wy­po­wiedź świadczy, iż w pewnym sensie nie roz­róż­niasz zalet i wad obu kon­cep­cji. Większa liczba okien nie oznacza zajęcia więcej miejsca, oznacza większą ela­stycz­ność w pracy z apli­ka­cją. Nie za­po­mi­naj, że jeszcze kilka lat temu dużym punktem od­nie­sie­nia dla Maków byli pro­fe­sjo­nalni użyt­kow­nicy, tacy co używają więcej niż 1 ekranu i chcą kre­atyw­nie wy­ko­rzy­stać obszar swojej pracy z apli­ka­cjami. Nawet dziś w apli­ka­cjach pro­fe­sjo­nal­nych Apple, do pro­duk­cji audio/video, mimo iż do­myśl­nie otwiera się jedno okno, jest moż­li­wość zmiany i roz­sz­cze­pie­nia okna na od­dzielne panele. Właśnie słowo „pa­ne­lo­wość” dobrze obrazuje kon­cep­cję pracy z oknami w OS 10. Stąd np. prze­łą­cza­nie między oknami, sor­to­wa­nie, itd. są o wiele lepiej opra­co­wane niż w Windows. Przy­kła­dem jest np. Expose, czy Spaces w 10.5

    W Safari, mamy do czy­nie­nia z tym samym przy­pad­kiem — kon­struk­cja apli­ka­cji i jej funk­cjo­no­wa­nie jest przy­sto­so­wane do ko­rzy­sta­nia z wielu okien. Ma­ru­dze­nie na tak zde­fi­nio­waną pracę z apli­ka­cją świadczy o nie­zro­zu­mie­niu dzia­ła­nia OS X. Mam wrażenie, że wielu użyt­kow­ni­ków, szcze­gól­nie z okresu „po­iPo­do­wego” Apple, nie rozumie, ani nawet nie ma ochoty poznać i zro­zu­mieć zasadę dzia­ła­nia apli­ka­cji w OS 10. Po co więc im inny system, po co Safari? Przecież można zostać przy Windows, Firefox i nie marudzić, nie mam nic prze­ciwko (Windows jest toporny, ale taka uroda). Oczy­wi­ście nie nazywam ma­ru­dze­niem tego, że ktoś chciałby opcję full-screen w Safari. Ma­ru­dze­nie to nagminne twier­dze­nia o rzekomym braku funk­cjo­nal­no­ści Safari lub typu „Safari jest zła, bo nie ma tego co ma Firefox”, itd. Od­po­wia­dam: ma inne zalety. Gorzej gdy zalet brak i gdy promuje się by­le­ja­kość, a niestety to ostatnie, szcze­gól­nie w Polsce jest powszechne.

    Co do roz­dziel­czo­ści — nie do końca praca z oknami w OS X jest kwestią wysokich roz­dziel­czo­ści. Ar­gu­men­tem jest choćby Expose, Da­sh­bo­ard, Spaces. A już wielkość ekranu w calach nie ma zupełnie zna­cze­nia dla okien, raczej dla oczu. Ja oso­bi­ście pracuję na 1 lub 2 mo­ni­to­rach 1024x768 (w przy­padku 2-ch to 2048x768) — nie mogę narzekać, a praca jest wygodna. Często pracuję z otwar­tymi ponad 20ma apli­ka­cjami, bez więk­szych pro­ble­mów. Wy­obra­żasz sobie to w Windows? Tam prze­cho­dze­nie między apli­ka­cjami to niestety mę­czar­nia, a wielkie apli­ka­cje zajmują nie tylko obszar ekranu, ale też i pamięc oraz procesor. Uniksowe po­dej­ście to właśnie małe i solidne apli­ka­cje, współ­pra­cu­jące ze sobą. Czyli prze­ci­wień­stwo kom­baj­nów. Taka kon­cep­cja jest bardzo ważna, bo wprost rzutuje na funk­cjo­nal­ność i efek­tyw­ność pracy. Ale o tym za chwilę.

    Ad 4) Masz rację, fak­tycz­nie w takich sytuacja przydaje się funkcja „Przywróć”. Ale tak jak na­pi­sa­łem — w Safari jest taka funkcja dla okien, problem w tym, że w jej przy­padku okno które staje się tabem nie jest ro­zu­miane jako okno. Dla mnie jest to raczej błąd w dzia­ła­niu funkcji i nie­kon­se­kwen­cja (bo jeśli taby fak­tycz­nie są oknami, to powinny również być poddane tej funkcji). Mam nadzieję, że to poprawią.

    Piszesz: „Kon­cep­cja bu­do­wa­nia apli­ka­cji jest dla mnie sprawą dru­go­rzędną, liczy się wygoda pracy.” Jest to zdanie bardzo dziwne, gdyż właśnie od zro­zu­mie­nia i przy­ję­cia kon­cep­cji budowy na­rzę­dzia, a przez to jego dzia­ła­nia, zależy wygoda pracy z tym właśnie na­rzę­dziem. Inaczej powstają kwiatki w rodzaju, gdy ktoś myśli, że na Maku można używać tylko jednego klawisza myszy — au­ten­tyczny przy­pa­dek czło­wieka, nie­głu­piego swoją drogą, któremu zwy­czaj­nie nie chciało się poszukać i poznać pod­sta­wo­wych rzeczy — liczył na swoją in­te­li­gen­cję, a wyszła mu igno­ran­cja i głupota. Inny przy­pa­dek, też au­ten­tyczny, gdy ktoś myślał, że w Safari nie da się prze­wi­jać strzał­kami w góre, w dół — naprawdę! Jest mnóstwo takich przy­kła­dów ignorancji.

    Za­sta­na­wiam się, czy wy­po­wie­dział­byś zdanie ana­lo­giczne do tego powyżej, w innych sy­tu­acjach, np. w przy­padku sa­mo­chodu: „Nie ważny silnik, układ jezdny, za­wie­sze­nie, czy kie­row­nica z lewej, czy z prawej, czy dobrze się prowadzi, czy źle, czy dużo spala, czy nie, czy napęd na tylne koła, czy na przednie, itd. Ważne by było dużo otworów na Colę, radio z obsługą iPoda oraz po­jem­niki na śmieci i opa­ko­wa­nia z ham­bur­ge­rów McDrive.” Nie sądzę. :)

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Ad. 1 Na in­te­li­gen­cję w sensie pisałeś że nie widzę tej opcji w Safari ;) Tylko jak resetuję komputer to chociaż od prze­glą­darki oczekuję za­pa­mię­ta­nia moich ustawień.

      Ad. 2 Nie mam pojęcia dlaczego ze­szli­śmy z tematu na wie­lo­pa­ne­lo­wość jak mi chodziło o pełny ekran = po­więk­sze­nie ekranu ro­bo­czego przez usu­nię­cie zbędnych tym­cza­sowo elementów.

      CZY JA PISAŁEM że Safari jest be? NIE, tylko za­zna­czy­łem iż w wersji 3 brakuje wg mnie jej trochę do ideału i dałem roz­wią­za­nie jak można sobie z tym poradzić do czasu S4.

      Tu chodzi o OBSZAR ROBOCZY będący do dys­po­zy­cji na jednym pulpicie. Jak usunę paski, buttony itd. z Safari to zyskuję ok 15% po­wierzchni extra bez ko­niecz­no­ści przewijania.

      Nie znajduję analogii Safari i Sa­mo­chodu oprócz tego że to i to na S ;)

      Rozumiem, że mógłbyś się czepiać jakbym jasno określił że nie lubię Safari i uważam je za ułomne podczas gdy ja używam ją jako domyślną prze­glą­darkę. Pozbyłem się nawet FF z mnóstwem dodatków i wtyczek, właśnie na rzecz prostoty S a brakuje mi kilku funk­cjo­nal­no­ści, które nie wpływają znacząco na wy­daj­ność silnika a jedynie, wg mnie, uła­twiają życie i TYLE.

  • http://makojad.com makojad

    ;)

    Ad 1) „Wy­wo­ły­wać ręcznie”. Dobrze, załóżmy, że byłaby moż­li­wość au­to­ma­tycz­nego przy­wo­ła­nia. Byłoby to kwestią usta­wie­nia automatycznie/ręcznie. Usta­wie­nia dokonuje się ręcznie. Prze­glą­darkę w więk­szo­ści przy­pad­ków uru­cha­mia się ręcznie. Jeśli nawet — dajmy na to — uru­cha­miasz prze­glą­darkę au­to­ma­tycz­nie, to musisz włączyć ręcznie komputer. Jeśli nawet komputer au­to­ma­tycz­nie się włącza, musisz włożyć wtyczkę do kontaktu. Itd, itd. Przykro mi, że Safari nie czyta w myślach. ;) Chociaż jeśli chodzi o au­to­ma­ty­za­cję — Safari to apli­ka­cja skryp­to­walna, można w pewnym zakresie do­sto­so­wać do własnych potrzeb i zauto­ma­ty­zo­wać pewne dzia­ła­nia wg własnych pomysłów i potrzeb. Acz­kol­wiek, to po­dej­ście i roz­wią­za­nie kre­atywne, w od­róż­nie­niu od sytuacji gdy wszystko podano na talerzu. A niestety wielu ludzi dziś własną kre­atyw­ność zre­du­ko­wało do ko­rzy­sta­nia, nie two­rze­nia.
    Argument chybiony, więc nie po­wo­ły­wał­bym się na in­te­li­gen­cję w tym przypadku. :)

    Ad 2) Jeśli chodzi o przej­ście na jedno okno w iWork, iLife, a nawet pro­fe­sjo­nal­nych apli­ka­cjach, stało się to bardzo niedawno (2007/08) i jest raczej sprawą trendu i chęci zdobycia użyt­kow­ni­ków innych platform (bardzo widoczne w przy­padku rozwoju iLife), niż de facto zwięk­sze­nia „funk­cjo­nal­no­ści”. Twoja wy­po­wiedź świadczy, iż w pewnym sensie nie roz­róż­niasz zalet i wad obu kon­cep­cji. Większa liczba okien nie oznacza zajęcia więcej miejsca, oznacza większą ela­stycz­ność w pracy z apli­ka­cją. Nie za­po­mi­naj, że jeszcze kilka lat temu dużym punktem od­nie­sie­nia dla Maków byli pro­fe­sjo­nalni użyt­kow­nicy, tacy co używają więcej niż 1 ekranu i chcą kre­atyw­nie wy­ko­rzy­stać obszar swojej pracy z apli­ka­cjami. Nawet dziś w apli­ka­cjach pro­fe­sjo­nal­nych Apple, do pro­duk­cji audio/video, mimo iż do­myśl­nie otwiera się jedno okno, jest moż­li­wość zmiany i roz­sz­cze­pie­nia okna na od­dzielne panele. Właśnie słowo „pa­ne­lo­wość” dobrze obrazuje kon­cep­cję pracy z oknami w OS 10. Stąd np. prze­łą­cza­nie między oknami, sor­to­wa­nie, itd. są o wiele lepiej opra­co­wane niż w Windows. Przy­kła­dem jest np. Expose, czy Spaces w 10.5

    W Safari, mamy do czy­nie­nia z tym samym przy­pad­kiem — kon­struk­cja apli­ka­cji i jej funk­cjo­no­wa­nie jest przy­sto­so­wane do ko­rzy­sta­nia z wielu okien. Ma­ru­dze­nie na tak zde­fi­nio­waną pracę z apli­ka­cją świadczy o nie­zro­zu­mie­niu dzia­ła­nia OS X. Mam wrażenie, że wielu użyt­kow­ni­ków, szcze­gól­nie z okresu „po­iPo­do­wego” Apple, nie rozumie, ani nawet nie ma ochoty poznać i zro­zu­mieć zasadę dzia­ła­nia apli­ka­cji w OS 10. Po co więc im inny system, po co Safari? Przecież można zostać przy Windows, Firefox i nie marudzić, nie mam nic prze­ciwko (Windows jest toporny, ale taka uroda). Oczy­wi­ście nie nazywam ma­ru­dze­niem tego, że ktoś chciałby opcję full-screen w Safari. Ma­ru­dze­nie to nagminne twier­dze­nia o rzekomym braku funk­cjo­nal­no­ści Safari lub typu „Safari jest zła, bo nie ma tego co ma Firefox”, itd. Od­po­wia­dam: ma inne zalety. Gorzej gdy zalet brak i gdy promuje się by­le­ja­kość, a niestety to ostatnie, szcze­gól­nie w Polsce jest powszechne.

    Co do roz­dziel­czo­ści — nie do końca praca z oknami w OS X jest kwestią wysokich roz­dziel­czo­ści. Ar­gu­men­tem jest choćby Expose, Da­sh­bo­ard, Spaces. A już wielkość ekranu w calach nie ma zupełnie zna­cze­nia dla okien, raczej dla oczu. Ja oso­bi­ście pracuję na 1 lub 2 mo­ni­to­rach 1024x768 (w przy­padku 2-ch to 2048x768) — nie mogę narzekać, a praca jest wygodna. Często pracuję z otwar­tymi ponad 20ma apli­ka­cjami, bez więk­szych pro­ble­mów. Wy­obra­żasz sobie to w Windows? Tam prze­cho­dze­nie między apli­ka­cjami to niestety mę­czar­nia, a wielkie apli­ka­cje zajmują nie tylko obszar ekranu, ale też i pamięc oraz procesor. Uniksowe po­dej­ście to właśnie małe i solidne apli­ka­cje, współ­pra­cu­jące ze sobą. Czyli prze­ci­wień­stwo kom­baj­nów. Taka kon­cep­cja jest bardzo ważna, bo wprost rzutuje na funk­cjo­nal­ność i efek­tyw­ność pracy. Ale o tym za chwilę.

    Ad 4) Masz rację, fak­tycz­nie w takich sytuacja przydaje się funkcja „Przywróć”. Ale tak jak na­pi­sa­łem — w Safari jest taka funkcja dla okien, problem w tym, że w jej przy­padku okno które staje się tabem nie jest ro­zu­miane jako okno. Dla mnie jest to raczej błąd w dzia­ła­niu funkcji i nie­kon­se­kwen­cja (bo jeśli taby fak­tycz­nie są oknami, to powinny również być poddane tej funkcji). Mam nadzieję, że to poprawią.

    Piszesz: „Kon­cep­cja bu­do­wa­nia apli­ka­cji jest dla mnie sprawą dru­go­rzędną, liczy się wygoda pracy.” Jest to zdanie bardzo dziwne, gdyż właśnie od zro­zu­mie­nia i przy­ję­cia kon­cep­cji budowy na­rzę­dzia, a przez to jego dzia­ła­nia, zależy wygoda pracy z tym właśnie na­rzę­dziem. Inaczej powstają kwiatki w rodzaju, gdy ktoś myśli, że na Maku można używać tylko jednego klawisza myszy — au­ten­tyczny przy­pa­dek czło­wieka, nie­głu­piego swoją drogą, któremu zwy­czaj­nie nie chciało się poszukać i poznać pod­sta­wo­wych rzeczy — liczył na swoją in­te­li­gen­cję, a wyszła mu igno­ran­cja i głupota. Inny przy­pa­dek, też au­ten­tyczny, gdy ktoś myślał, że w Safari nie da się prze­wi­jać strzał­kami w góre, w dół — naprawdę! Jest mnóstwo takich przy­kła­dów ignorancji.

    Za­sta­na­wiam się, czy wy­po­wie­dział­byś zdanie ana­lo­giczne do tego powyżej, w innych sy­tu­acjach, np. w przy­padku sa­mo­chodu: „Nie ważny silnik, układ jezdny, za­wie­sze­nie, czy kie­row­nica z lewej, czy z prawej, czy dobrze się prowadzi, czy źle, czy dużo spala, czy nie, czy napęd na tylne koła, czy na przednie, itd. Ważne by było dużo otworów na Colę, radio z obsługą iPoda oraz po­jem­niki na śmieci i opa­ko­wa­nia z ham­bur­ge­rów McDrive.” Nie sądzę. :)

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Ad. 1 Na in­te­li­gen­cję w sensie pisałeś że nie widzę tej opcji w Safari ;) Tylko jak resetuję komputer to chociaż od prze­glą­darki oczekuję za­pa­mię­ta­nia moich ustawień.

      Ad. 2 Nie mam pojęcia dlaczego ze­szli­śmy z tematu na wie­lo­pa­ne­lo­wość jak mi chodziło o pełny ekran = po­więk­sze­nie ekranu ro­bo­czego przez usu­nię­cie zbędnych tym­cza­sowo elementów.

      CZY JA PISAŁEM że Safari jest be? NIE, tylko za­zna­czy­łem iż w wersji 3 brakuje wg mnie jej trochę do ideału i dałem roz­wią­za­nie jak można sobie z tym poradzić do czasu S4.

      Tu chodzi o OBSZAR ROBOCZY będący do dys­po­zy­cji na jednym pulpicie. Jak usunę paski, buttony itd. z Safari to zyskuję ok 15% po­wierzchni extra bez ko­niecz­no­ści przewijania.

      Nie znajduję analogii Safari i Sa­mo­chodu oprócz tego że to i to na S ;)

      Rozumiem, że mógłbyś się czepiać jakbym jasno określił że nie lubię Safari i uważam je za ułomne podczas gdy ja używam ją jako domyślną prze­glą­darkę. Pozbyłem się nawet FF z mnóstwem dodatków i wtyczek, właśnie na rzecz prostoty S a brakuje mi kilku funk­cjo­nal­no­ści, które nie wpływają znacząco na wy­daj­ność silnika a jedynie, wg mnie, uła­twiają życie i TYLE.

  • http://makojad.com makojad

    ad 1) In­te­li­gen­cja in­te­li­gen­cją, a ja nie przy­pusz­cza­łem po prostu, że można lo­gicz­nie stwier­dzić, iż funkcji nie ma, cały czas mając świa­do­mość, iż ona istnieje, lecz nie działa we wszyst­kich sy­tu­acjach zgodnie z ocze­ki­wa­niami. Wymyka się to mojej zna­jo­mo­ści logiki. ;)
    Przy­pa­dek re­se­to­wa­nia kom­pu­tera jest eks­tre­mal­nym przy­pad­kiem. Z moich do­świad­czeń, bardzo trudno zawiesić Maka, udało mi się to 2 razy w życiu, oba razy z mojej winy (chyba, że Intele są bardziej zawodne, nie wiem, nie miałem okazji z Intelem). Dlaczego Safari nie zapisuje? Ano właśnie, tu się przydaje trochę wiedzy nt jak apli­ka­cje makowe zapisują usta­wie­nia. Otóż nie w każdym przy­padku usta­wie­nia są syn­chro­ni­zo­wane (na twardo) w momencie za­pi­sa­nia usta­wie­nia, a dopiero przy za­my­ka­niu apli­ka­cji. Ma to swoje zalety, więc nie jest jed­no­znacz­nie niepoprawne.

    ad 2) Nie chodziło mi o „pa­ne­lo­wość” w ro­zu­mie­niu wielu ekranów. Chodziło o to w jaki sposób funk­cjo­nują apli­ka­cje. Okna apli­ka­cji to „panele” (panel to również jeden z rodzaj okna w Cocoa), które można włączać, wyłączać, prze­miesz­czać, wysuwać, zmieniać rozmiar, kom­bi­no­wać, ma­ni­pu­lo­wać — wszystko dla osią­gnię­cia większej wygody i wy­daj­no­ści. Pełny ekran więc, o którym Ty mowiłeś, to nie­ko­niecz­nie jest zwięk­sze­nie obszaru ro­bo­czego. Czasem jest to po prostu zwięk­sze­nie obszaru danego okna (a gdzie inne okna, a gdzie inne apli­ka­cje?) OK, jeśli mam, po­wiedzmy, 2 monitory, jeden z nich może być użyty dla jednej peł­no­ekra­no­wej apli­ka­cji. W innym wypadku ma to mniejszy sens, chyba, że uda się tak za­pro­jek­to­wać „pełny ekran”, by zawierał wszyst­kie dostępne panele na żądanie (tak jest np. w Pho­to­sho­pie, Aperture), ale działa to tylko w przy­padku, gdy pra­cu­jemy z jedną apli­ka­cją. W momencie gdy pracuje się w wielu apli­ka­cjach pełny ekran zaj­mo­wany przez jedną z nich, prze­szka­dza. A praca na wielu apli­ka­cjach, czy z apli­ka­cją modułową, jest cha­rak­te­ry­styczna dla systemów unik­so­wych. Stąd się bierze taka, a nie inna fi­lo­zo­fia apli­ka­cji — niewiele funkcji, ale stabilne dzia­ła­nie jednej apli­ka­cji, czy to tworzy się apli­ka­cje modułowe, gdzie używając jednego modułu, inne są wy­rzu­cane z pamięci, dla większej sta­bil­no­ści i od­cią­że­nia OS. To m.in. starałem Ci się wy­tłu­ma­czyć, iż Safari jako apli­ka­cja re­ali­zuje kon­cep­cję ogólną apli­ka­cji OS X — ma służyć do wy­świe­tla­nia stron, nie do poczty, nie do parzenia kawy.
    Jeśli chodzi o pełny ekran w Safari — owszem zyskuje się większy obszar widoku (kolejna ka­te­go­ria okna w Cocoa) w pionie, co przy mniej­szych roz­dziel­czo­ściach (jak u mnie np.) przydaje się czasem. Czy to jest nie­zbędna, stan­dar­dowa funkcja? Nie. Co więcej, sposób w jaki pełny ekran jest zre­ali­zo­wany np. w Firefox i IE po­zo­sta­wia wiele do życzenia w kwestii funk­cjo­nal­no­ści. Być może pro­jek­tanci i in­ży­nie­ro­wie Safari nie znaleźli jeszcze dobrej recepty, zresztą nie sądzę by była to kwestia dla nich pierwszoplanowa.

    Tomasz, ale ja pisząc o ma­ru­dze­niu nie miałem kon­kret­nie Ciebie na myśli, sam fakt, że zacząłem rozmowę o tym świadczy, zresztą sam to oceń. Poza tym opisuję pewien cha­rak­te­ry­styczny sposób myślenia, który ob­ser­wuję u nie­któ­rych, a nie kon­kretne osoby. Opisuję na poziomie ogólnym. To również do­ty­czyło sa­mo­chodu — nie chodziło o po­rów­na­nie Safari-samochód, lecz o pewne analogie sposobów myślenia. Praw­do­bo­dob­nie niewielu przy­zna­łoby, że np. samochód ocenia się po ilości otworów na kubki (choć oczy­wi­ście dla nie­któ­rych to fakt istotny i nie ma nic w tym dziwnego). Wielu nie ma za to pro­ble­mów, by ocenić apli­ka­cję po tym, co „chcia­łoby w niej mieć”. Myślę, że apli­ka­cje (te dobre) mają to do siebie, że oferują kon­kretne roz­wią­za­nia, rzadko idealne.

    Ge­ne­ral­nie chodziło mi o to, by unikać robienia wrażenia, że Safari to zły soft, bo nie ma 1 czy 2 funkcji. Z pew­no­ścią to nie koniec rozwoju Safari w tym wzglę­dzie. Z całą pew­no­ścią można cieszyć się tym co mamy i zamiast wyliczać wady typu „wadą jest, iż jeszcze nie ma tej a tej funkcji”, może pisać o… ist­nie­ją­cych zaletach, które spra­wiają, że jest to świetna przeglądarka.

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Aaa widzisz i tu jest pies po­grze­bany :) Ty pra­cu­jesz na wielu panelach na raz (zro­zu­mia­łem o co Ci chodzi ale roz­wi­ną­łem to o pulpity) ja mam jeden pulpit jeden panel.

      Dlatego zależy mi na opcji ful­l­screen aby mak­sy­mal­nie wy­ko­rzy­stać obszar danego pulpitu.

      Ponieważ nie wykonuję mul­ti­ta­sków taki system pracy pasuje mi naj­le­piej a pulpity roz­dzie­lam te­ma­tycz­nie na multimedia/praca/internet itd.

      A co do “Z pew­no­ścią to nie koniec rozwoju Safari w tym wzglę­dzie. Z całą pew­no­ścią można cieszyć się tym co mamy i zamiast wyliczać wady typu “wadą jest, iż jeszcze nie ma tej a tej funkcji””

      To właśnie dlatego tytuł wpisu brzmi czekając na Safari 4 ;) Bo tam więk­szość tych pro­ble­mów znikła.

      Wspo­mi­nasz o tym, że być może pro­gra­mi­ści Apple nie doszli do wniosków jak roz­wią­zać pewne kwestie podczas gdy to w Safari 4 za­po­wiada się właśnie o sko­pio­wa­niu takich uży­tecz­no­ści z FF3 czy Opery9/10 a nie wy­naj­dy­wa­niu czegoś na nowo. Sugeruje więc to iż równie dobrze mogli się o to postarać już w Safari 3 i pytanie po­zo­staje dlaczego tego nie zrobili?

  • http://makojad.com makojad

    ad 1) In­te­li­gen­cja in­te­li­gen­cją, a ja nie przy­pusz­cza­łem po prostu, że można lo­gicz­nie stwier­dzić, iż funkcji nie ma, cały czas mając świa­do­mość, iż ona istnieje, lecz nie działa we wszyst­kich sy­tu­acjach zgodnie z ocze­ki­wa­niami. Wymyka się to mojej zna­jo­mo­ści logiki. ;)
    Przy­pa­dek re­se­to­wa­nia kom­pu­tera jest eks­tre­mal­nym przy­pad­kiem. Z moich do­świad­czeń, bardzo trudno zawiesić Maka, udało mi się to 2 razy w życiu, oba razy z mojej winy (chyba, że Intele są bardziej zawodne, nie wiem, nie miałem okazji z Intelem). Dlaczego Safari nie zapisuje? Ano właśnie, tu się przydaje trochę wiedzy nt jak apli­ka­cje makowe zapisują usta­wie­nia. Otóż nie w każdym przy­padku usta­wie­nia są syn­chro­ni­zo­wane (na twardo) w momencie za­pi­sa­nia usta­wie­nia, a dopiero przy za­my­ka­niu apli­ka­cji. Ma to swoje zalety, więc nie jest jed­no­znacz­nie niepoprawne.

    ad 2) Nie chodziło mi o „pa­ne­lo­wość” w ro­zu­mie­niu wielu ekranów. Chodziło o to w jaki sposób funk­cjo­nują apli­ka­cje. Okna apli­ka­cji to „panele” (panel to również jeden z rodzaj okna w Cocoa), które można włączać, wyłączać, prze­miesz­czać, wysuwać, zmieniać rozmiar, kom­bi­no­wać, ma­ni­pu­lo­wać — wszystko dla osią­gnię­cia większej wygody i wy­daj­no­ści. Pełny ekran więc, o którym Ty mowiłeś, to nie­ko­niecz­nie jest zwięk­sze­nie obszaru ro­bo­czego. Czasem jest to po prostu zwięk­sze­nie obszaru danego okna (a gdzie inne okna, a gdzie inne apli­ka­cje?) OK, jeśli mam, po­wiedzmy, 2 monitory, jeden z nich może być użyty dla jednej peł­no­ekra­no­wej apli­ka­cji. W innym wypadku ma to mniejszy sens, chyba, że uda się tak za­pro­jek­to­wać „pełny ekran”, by zawierał wszyst­kie dostępne panele na żądanie (tak jest np. w Pho­to­sho­pie, Aperture), ale działa to tylko w przy­padku, gdy pra­cu­jemy z jedną apli­ka­cją. W momencie gdy pracuje się w wielu apli­ka­cjach pełny ekran zaj­mo­wany przez jedną z nich, prze­szka­dza. A praca na wielu apli­ka­cjach, czy z apli­ka­cją modułową, jest cha­rak­te­ry­styczna dla systemów unik­so­wych. Stąd się bierze taka, a nie inna fi­lo­zo­fia apli­ka­cji — niewiele funkcji, ale stabilne dzia­ła­nie jednej apli­ka­cji, czy to tworzy się apli­ka­cje modułowe, gdzie używając jednego modułu, inne są wy­rzu­cane z pamięci, dla większej sta­bil­no­ści i od­cią­że­nia OS. To m.in. starałem Ci się wy­tłu­ma­czyć, iż Safari jako apli­ka­cja re­ali­zuje kon­cep­cję ogólną apli­ka­cji OS X — ma służyć do wy­świe­tla­nia stron, nie do poczty, nie do parzenia kawy.
    Jeśli chodzi o pełny ekran w Safari — owszem zyskuje się większy obszar widoku (kolejna ka­te­go­ria okna w Cocoa) w pionie, co przy mniej­szych roz­dziel­czo­ściach (jak u mnie np.) przydaje się czasem. Czy to jest nie­zbędna, stan­dar­dowa funkcja? Nie. Co więcej, sposób w jaki pełny ekran jest zre­ali­zo­wany np. w Firefox i IE po­zo­sta­wia wiele do życzenia w kwestii funk­cjo­nal­no­ści. Być może pro­jek­tanci i in­ży­nie­ro­wie Safari nie znaleźli jeszcze dobrej recepty, zresztą nie sądzę by była to kwestia dla nich pierwszoplanowa.

    Tomasz, ale ja pisząc o ma­ru­dze­niu nie miałem kon­kret­nie Ciebie na myśli, sam fakt, że zacząłem rozmowę o tym świadczy, zresztą sam to oceń. Poza tym opisuję pewien cha­rak­te­ry­styczny sposób myślenia, który ob­ser­wuję u nie­któ­rych, a nie kon­kretne osoby. Opisuję na poziomie ogólnym. To również do­ty­czyło sa­mo­chodu — nie chodziło o po­rów­na­nie Safari-samochód, lecz o pewne analogie sposobów myślenia. Praw­do­bo­dob­nie niewielu przy­zna­łoby, że np. samochód ocenia się po ilości otworów na kubki (choć oczy­wi­ście dla nie­któ­rych to fakt istotny i nie ma nic w tym dziwnego). Wielu nie ma za to pro­ble­mów, by ocenić apli­ka­cję po tym, co „chcia­łoby w niej mieć”. Myślę, że apli­ka­cje (te dobre) mają to do siebie, że oferują kon­kretne roz­wią­za­nia, rzadko idealne.

    Ge­ne­ral­nie chodziło mi o to, by unikać robienia wrażenia, że Safari to zły soft, bo nie ma 1 czy 2 funkcji. Z pew­no­ścią to nie koniec rozwoju Safari w tym wzglę­dzie. Z całą pew­no­ścią można cieszyć się tym co mamy i zamiast wyliczać wady typu „wadą jest, iż jeszcze nie ma tej a tej funkcji”, może pisać o… ist­nie­ją­cych zaletach, które spra­wiają, że jest to świetna przeglądarka.

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Aaa widzisz i tu jest pies po­grze­bany :) Ty pra­cu­jesz na wielu panelach na raz (zro­zu­mia­łem o co Ci chodzi ale roz­wi­ną­łem to o pulpity) ja mam jeden pulpit jeden panel.

      Dlatego zależy mi na opcji ful­l­screen aby mak­sy­mal­nie wy­ko­rzy­stać obszar danego pulpitu.

      Ponieważ nie wykonuję mul­ti­ta­sków taki system pracy pasuje mi naj­le­piej a pulpity roz­dzie­lam te­ma­tycz­nie na multimedia/praca/internet itd.

      A co do “Z pew­no­ścią to nie koniec rozwoju Safari w tym wzglę­dzie. Z całą pew­no­ścią można cieszyć się tym co mamy i zamiast wyliczać wady typu “wadą jest, iż jeszcze nie ma tej a tej funkcji””

      To właśnie dlatego tytuł wpisu brzmi czekając na Safari 4 ;) Bo tam więk­szość tych pro­ble­mów znikła.

      Wspo­mi­nasz o tym, że być może pro­gra­mi­ści Apple nie doszli do wniosków jak roz­wią­zać pewne kwestie podczas gdy to w Safari 4 za­po­wiada się właśnie o sko­pio­wa­niu takich uży­tecz­no­ści z FF3 czy Opery9/10 a nie wy­naj­dy­wa­niu czegoś na nowo. Sugeruje więc to iż równie dobrze mogli się o to postarać już w Safari 3 i pytanie po­zo­staje dlaczego tego nie zrobili?