Data: 19.7.2009 o 20:07 Kategoria: Internet
PWN last.fm czyli jak przechytrzyć giganta

Wielu z Was zapewne korzysta z last.fm a dzisiaj wpadłem na ciekawy „projekt”, grupa ano­ni­mo­wych pro­gra­mi­stów po­sta­no­wiła hmm zwięk­szyć funk­cjo­nal­ność serwisu poprzez od­po­wied­nie skrypty Gre­ase­mon­key i upu­blicz­niła efekt swoich prac na pwnlast.fm.

Od teraz w profilu danego wy­ko­nawcy widzimy kolejną tabelkę z … linkami to tor­ren­tów pi­rac­kich płyt i albumów wy­ko­nawcy. Do­dat­kowo mamy do dys­po­zy­cji „przy­ja­zne” linki do spre­pa­ro­wa­nych profili.

link

Oczy­wi­ście nie popieram akcji samej w sobie, ale przy­zna­cie że to może za­sko­czyć ;) Po­my­sło­wość ludzka nie zna granic.

Autorzy póki co są ano­ni­mowi więc mogą się śmiać z ewen­tu­al­nych pozwów.

Jestem ciekaw co na to wła­ści­ciele serwisu i czy tech­nicz­nie mają jakąś moż­li­wość obrony czy też ukró­ce­nia tego typu in­ge­ren­cji w struk­turę swojego serwisu. Dla tych którzy nie wiedzą Gre­ase­mon­key in­c­lu­duje skrypty js ale jedynie po stronie użyt­kow­nika, który korzysta z Opery czy Firefoxa (podobno trwają prace nad wersją dla Safari), więc nic nie jest do­pi­sy­wane do strony po stronie serwera czyli i wła­ści­ciela danej witryny.

Tagi: last.fm, p2p, pwn, torrent