Data: 14.10.2009 o 11:32 Kategoria: Inne
Google Wave i masowa histeria

Od ładnych paru dni można za­ob­ser­wo­wać masową histerię. Każdy chce mieć za­pro­sze­nie go Google Wave. Na Blipie czy Flakerze są już nawet spe­cjalne tagi do zgła­sza­nia maili, powstały nawet strony które skupiają osoby z za­pro­sze­niami i po­szu­ku­ją­cych baa nawet na Allegro są już pierwsi biz­nes­meni, który sprze­dają za­pro­sze­nia od 3 do 9 zł za sztukę. Co się porobiło ;)

W tym szumie in­for­ma­cyj­nym łatwo prze­oczyć fakty. Np. to, że coś bardzo po­dob­nego już dawno istnieje dzięki firmie Zenbe i nazywa się Sha­re­flow. Jak część z Was wie, Zenbe to in­no­wa­cyjna firma która ma wiele od­po­wied­ni­ków dla usług Google.

Zrzut ekranu 2009-10-14 (godz. 11.25.01)

Czę­ściowo jest to usługa płatna ale jest również i darmowy plan dla wszyst­kich chętnych

Co prawda mam już dostęp do Google Wave ale niestety samo Google wstrzy­mało me­cha­nizm roz­da­wa­nia za­pro­szeń przez obecnych użyt­kow­ni­ków, więc niestety nie mogę nikomu takich rozesłać :( Obej­rzyj­cie filmik poniżej i sami oceńcie czy czekać na za­pro­sze­nia do Google Wave czy zacząć ko­rzy­stać z Zenbe Shareflow

Tagi: google, Shareflow, Wave, Zenbe
  • redapple

    fak­tycz­nie, dobre slowo — histeria; nie prosilem nigdzie o za­pro­sze­nie do wave — po scre­en­sho­tach widze co ono oferuje i dla mnie nie rozni sie niczym szcze­gol­nym od twittera, fa­ce­bo­oka, zwyklego forum czy systemu ko­men­ta­rzy. ot, kolejna maszynka google do zbie­ra­nia informacji.

    dziwie sie i jed­no­cze­snie przeraza mnie, dlaczego ludzie tak latwo lykaja kazda nowinke za­ser­wo­wana przez google — juz na przy­kla­dzie prze­gla­darki pokazali, ze maja gdzies pry­wat­nosc uzytkownikow.

    w kazdym razie, wave moze zawojuje siec za oceanem — u nas raczej nie ma szans.

  • redapple

    fak­tycz­nie, dobre slowo — histeria; nie prosilem nigdzie o za­pro­sze­nie do wave — po scre­en­sho­tach widze co ono oferuje i dla mnie nie rozni sie niczym szcze­gol­nym od twittera, fa­ce­bo­oka, zwyklego forum czy systemu ko­men­ta­rzy. ot, kolejna maszynka google do zbie­ra­nia informacji.

    dziwie sie i jed­no­cze­snie przeraza mnie, dlaczego ludzie tak latwo lykaja kazda nowinke za­ser­wo­wana przez google — juz na przy­kla­dzie prze­gla­darki pokazali, ze maja gdzies pry­wat­nosc uzytkownikow.

    w kazdym razie, wave moze zawojuje siec za oceanem — u nas raczej nie ma szans.

  • Oleck85

    w kazdym razie, wave moze zawojuje siec za oceanem – u nas raczej nie ma szans.”

    na pod­sta­wie czego wy­cia­gasz te wnioski?

    Co do wave i za­pro­szen, pewnie nie wszyscy pa­mie­taja ze do gmail tez byly za­pro­sze­nia na poczatku, do teraz jest opcja ‘invite friends’, wiec po pewnym czasie wave takze bedzie ogol­no­do­stepny a do tego czasu po­wsta­nie takie napiecie wsrod uzyt­kow­ni­kow uslug google ze kazdy bedzie chcial chociaz spro­bo­wac co to jest.

    Sha­re­flow moze i jest podobne funk­cjo­nal­nie (moze jest lepsze od produktu google) ale nie ma w nazwie slowa google i przegra w tej kon­ku­ren­cji, poniewaz google od reki moze za­re­kla­mo­wac swoja usluge w calej sieci.

    Ja po­pro­si­lem o za­pro­sze­nie do wave chetnie zobacze co to jest i jesli fak­tycz­nie oferuje ciekawe funkcje to sprobuje naklonic zna­jo­mych do ko­rzy­sta­nia z tego tak jak mialo to miejsce z gmail.

  • Oleck85

    w kazdym razie, wave moze zawojuje siec za oceanem – u nas raczej nie ma szans.”

    na pod­sta­wie czego wy­cia­gasz te wnioski?

    Co do wave i za­pro­szen, pewnie nie wszyscy pa­mie­taja ze do gmail tez byly za­pro­sze­nia na poczatku, do teraz jest opcja ‘invite friends’, wiec po pewnym czasie wave takze bedzie ogol­no­do­stepny a do tego czasu po­wsta­nie takie napiecie wsrod uzyt­kow­ni­kow uslug google ze kazdy bedzie chcial chociaz spro­bo­wac co to jest.

    Sha­re­flow moze i jest podobne funk­cjo­nal­nie (moze jest lepsze od produktu google) ale nie ma w nazwie slowa google i przegra w tej kon­ku­ren­cji, poniewaz google od reki moze za­re­kla­mo­wac swoja usluge w calej sieci.

    Ja po­pro­si­lem o za­pro­sze­nie do wave chetnie zobacze co to jest i jesli fak­tycz­nie oferuje ciekawe funkcje to sprobuje naklonic zna­jo­mych do ko­rzy­sta­nia z tego tak jak mialo to miejsce z gmail.

  • redapple

    na pod­sta­wie wlasnych ob­ser­wa­cji wyciagam wnioski — polacy nie prze­pa­daja za zmianami czy no­win­kami, do­sko­nale to bylo widac na przy­kla­dzie sledzika na na­szej­kla­sie, probie wpro­wa­dze­nia serwera jabber na fotka.pl czy nowej wersji gg (zreszta, to produkty ktore juz sluza polskim in­ter­nau­tom w ko­mu­ni­ka­cji ze zna­jo­mymi). z pew­no­scia znajdzie sie w polsce grupa uzyt­kow­ni­kow wave, ale beda to raczej poweruserzy.

  • redapple

    na pod­sta­wie wlasnych ob­ser­wa­cji wyciagam wnioski — polacy nie prze­pa­daja za zmianami czy no­win­kami, do­sko­nale to bylo widac na przy­kla­dzie sledzika na na­szej­kla­sie, probie wpro­wa­dze­nia serwera jabber na fotka.pl czy nowej wersji gg (zreszta, to produkty ktore juz sluza polskim in­ter­nau­tom w ko­mu­ni­ka­cji ze zna­jo­mymi). z pew­no­scia znajdzie sie w polsce grupa uzyt­kow­ni­kow wave, ale beda to raczej poweruserzy.

  • http://www.armand.pl Maciej

    Ciekawe, czy się to przyjmie, 70% usług Google obecnie jest mało przy­dat­nych dla szer­szego grona odbiorców.

  • http://www.armand.pl Maciej

    Ciekawe, czy się to przyjmie, 70% usług Google obecnie jest mało przy­dat­nych dla szer­szego grona odbiorców.

  • Pingback: popularne-strony: Google Wave i masowa histeria | IT Tech Blog | flaker.pl

  • Wy­rdham­ster

    Chyba za­po­mi­na­cie o jeszcze jednej rzeczy — Wave nie jest tylko „darmowym Sha­re­flo­wem od Google”, to otwarty protokół. Co znaczy że każda firma może sobie postawić własny i oprzeć na nim swój Intranet, nie płacąc NIC Google.

    Może użyt­kow­nicy in­dy­wi­du­al­nie rze­czy­wi­ście, przy­naj­mniej na razie, nie mogą docenić Wave’a, ale firmy, jeśli się już raz prze­ko­nają, zamienią to w praw­dziwą „re­wo­lu­cję” w sieci.

  • Wy­rdham­ster

    Chyba za­po­mi­na­cie o jeszcze jednej rzeczy — Wave nie jest tylko „darmowym Sha­re­flo­wem od Google”, to otwarty protokół. Co znaczy że każda firma może sobie postawić własny i oprzeć na nim swój Intranet, nie płacąc NIC Google.

    Może użyt­kow­nicy in­dy­wi­du­al­nie rze­czy­wi­ście, przy­naj­mniej na razie, nie mogą docenić Wave’a, ale firmy, jeśli się już raz prze­ko­nają, zamienią to w praw­dziwą „re­wo­lu­cję” w sieci.

  • http://internetgeek.pl Oleck85

    @Wyrdhamster

    przy­znaje, że od razu mi to do głowy nie przyszło ale jak ostatnio prze­glą­da­łem sobie software do za­rzą­dza­nia pro­jek­tami i wymiany info w firmie to przyszło mi do głowy wave. Chętnie bym to po­te­sto­wał ale nadal nie udało mi się zdobyć za­pro­sze­nia mimo starań, no nic kiedyś i tak to będzie ogólnodostępne.

  • http://internetgeek.pl Oleck85

    @Wyrdhamster

    przy­znaje, że od razu mi to do głowy nie przyszło ale jak ostatnio prze­glą­da­łem sobie software do za­rzą­dza­nia pro­jek­tami i wymiany info w firmie to przyszło mi do głowy wave. Chętnie bym to po­te­sto­wał ale nadal nie udało mi się zdobyć za­pro­sze­nia mimo starań, no nic kiedyś i tak to będzie ogólnodostępne.

  • http://blog.grzegorzpawlik.com/tag/google-wave/ Greg

    Jest jedna różnica — Wave to też protokół. Owszem z zewnątrz może Ci to przy­po­mi­nać FB, twittera i kto wie co jeszcze. Jednak zawiera się w nim jedna siła: otwarty protokół. Czyli zabawa pod tytułem „napisz swój serwer”.

    I tak jak z ser­we­rami SMTP, tak z Wave niedługo może się okazać, że będziemy mieć wiele taki serwerów. I będziesz mógł Wave’ować mając adres
    franek@onetwave.pl z
    janek@wp.wave.pl
    i razem w wavie bę­dzie­cie mieć zna­jo­mych, którzy nie szanują swojej pry­wat­no­ści:
    romek@googlewave.com

    Ba. Po­dej­rze­wam, że wcze­śniej, czy później pojawią się sposoby na ko­mu­ni­ka­cję WaveSMTP, więc w wave’ach będą uczest­ni­czyć ludzie ze zwykłymi kontami e-mail (oczy­wi­ście o wiele mniej wygodnie).

  • http://blog.grzegorzpawlik.com/tag/google-wave/ Greg

    Jest jedna różnica — Wave to też protokół. Owszem z zewnątrz może Ci to przy­po­mi­nać FB, twittera i kto wie co jeszcze. Jednak zawiera się w nim jedna siła: otwarty protokół. Czyli zabawa pod tytułem „napisz swój serwer”.

    I tak jak z ser­we­rami SMTP, tak z Wave niedługo może się okazać, że będziemy mieć wiele taki serwerów. I będziesz mógł Wave’ować mając adres
    franek@onetwave.pl z
    janek@wp.wave.pl
    i razem w wavie bę­dzie­cie mieć zna­jo­mych, którzy nie szanują swojej pry­wat­no­ści:
    romek@googlewave.com

    Ba. Po­dej­rze­wam, że wcze­śniej, czy później pojawią się sposoby na ko­mu­ni­ka­cję WaveSMTP, więc w wave’ach będą uczest­ni­czyć ludzie ze zwykłymi kontami e-mail (oczy­wi­ście o wiele mniej wygodnie).

Sponsorzy: Naucz się analityki internetowej szkoleniach Google Analytics od Conversion

« Archiwum Wpisów »