Google Wave i masowa histeria
Od ładnych paru dni można zaobserwować masową histerię. Każdy chce mieć zaproszenie go Google Wave. Na Blipie czy Flakerze są już nawet specjalne tagi do zgłaszania maili, powstały nawet strony które skupiają osoby z zaproszeniami i poszukujących baa nawet na Allegro są już pierwsi biznesmeni, który sprzedają zaproszenia od 3 do 9 zł za sztukę. Co się porobiło ;)
W tym szumie informacyjnym łatwo przeoczyć fakty. Np. to, że coś bardzo podobnego już dawno istnieje dzięki firmie Zenbe i nazywa się Shareflow. Jak część z Was wie, Zenbe to innowacyjna firma która ma wiele odpowiedników dla usług Google.
Częściowo jest to usługa płatna ale jest również i darmowy plan dla wszystkich chętnych
Co prawda mam już dostęp do Google Wave ale niestety samo Google wstrzymało mechanizm rozdawania zaproszeń przez obecnych użytkowników, więc niestety nie mogę nikomu takich rozesłać :( Obejrzyjcie filmik poniżej i sami oceńcie czy czekać na zaproszenia do Google Wave czy zacząć korzystać z Zenbe Shareflow


faktycznie, dobre slowo – histeria; nie prosilem nigdzie o zaproszenie do wave – po screenshotach widze co ono oferuje i dla mnie nie rozni sie niczym szczegolnym od twittera, facebooka, zwyklego forum czy systemu komentarzy. ot, kolejna maszynka google do zbierania informacji.
dziwie sie i jednoczesnie przeraza mnie, dlaczego ludzie tak latwo lykaja kazda nowinke zaserwowana przez google – juz na przykladzie przegladarki pokazali, ze maja gdzies prywatnosc uzytkownikow.
w kazdym razie, wave moze zawojuje siec za oceanem – u nas raczej nie ma szans.
“w kazdym razie, wave moze zawojuje siec za oceanem – u nas raczej nie ma szans.”
na podstawie czego wyciagasz te wnioski?
Co do wave i zaproszen, pewnie nie wszyscy pamietaja ze do gmail tez byly zaproszenia na poczatku, do teraz jest opcja ‘invite friends’, wiec po pewnym czasie wave takze bedzie ogolnodostepny a do tego czasu powstanie takie napiecie wsrod uzytkownikow uslug google ze kazdy bedzie chcial chociaz sprobowac co to jest.
Shareflow moze i jest podobne funkcjonalnie (moze jest lepsze od produktu google) ale nie ma w nazwie slowa google i przegra w tej konkurencji, poniewaz google od reki moze zareklamowac swoja usluge w calej sieci.
Ja poprosilem o zaproszenie do wave chetnie zobacze co to jest i jesli faktycznie oferuje ciekawe funkcje to sprobuje naklonic znajomych do korzystania z tego tak jak mialo to miejsce z gmail.
na podstawie wlasnych obserwacji wyciagam wnioski – polacy nie przepadaja za zmianami czy nowinkami, doskonale to bylo widac na przykladzie sledzika na naszejklasie, probie wprowadzenia serwera jabber na fotka.pl czy nowej wersji gg (zreszta, to produkty ktore juz sluza polskim internautom w komunikacji ze znajomymi). z pewnoscia znajdzie sie w polsce grupa uzytkownikow wave, ale beda to raczej poweruserzy.
Ciekawe, czy się to przyjmie, 70% usług Google obecnie jest mało przydatnych dla szerszego grona odbiorców.
[...] ittechblog.pl/2009/10/14/google-wave-i-masowa-histeria wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
Chyba zapominacie o jeszcze jednej rzeczy – Wave nie jest tylko “darmowym Shareflowem od Google”, to otwarty protokół. Co znaczy że każda firma może sobie postawić własny i oprzeć na nim swój Intranet, nie płacąc NIC Google.
Może użytkownicy indywidualnie rzeczywiście, przynajmniej na razie, nie mogą docenić Wave’a, ale firmy, jeśli się już raz przekonają, zamienią to w prawdziwą “rewolucję” w sieci.
@Wyrdhamster
przyznaje, że od razu mi to do głowy nie przyszło ale jak ostatnio przeglądałem sobie software do zarządzania projektami i wymiany info w firmie to przyszło mi do głowy wave. Chętnie bym to potestował ale nadal nie udało mi się zdobyć zaproszenia mimo starań, no nic kiedyś i tak to będzie ogólnodostępne.
Jest jedna różnica – Wave to też protokół. Owszem z zewnątrz może Ci to przypominać FB, twittera i kto wie co jeszcze. Jednak zawiera się w nim jedna siła: otwarty protokół. Czyli zabawa pod tytułem “napisz swój serwer”.
I tak jak z serwerami SMTP, tak z Wave niedługo może się okazać, że będziemy mieć wiele taki serwerów. I będziesz mógł Wave’ować mając adres
franek@onetwave.pl z
janek@wp.wave.pl
i razem w wavie będziecie mieć znajomych, którzy nie szanują swojej prywatności:
romek@googlewave.com
Ba. Podejrzewam, że wcześniej, czy później pojawią się sposoby na komunikację WaveSMTP, więc w wave’ach będą uczestniczyć ludzie ze zwykłymi kontami e-mail (oczywiście o wiele mniej wygodnie).