Data: 20.10.2009 o 17:13 Kategoria: Inne

To jakiś koszmar, Nadworny opisowy na urlopie, Viola napisała tylko o kuchence, po­je­chała do domu i zo­sta­wiła mnie z tymi słu­chaw­kami. A ja nie ma o tym zie­lo­nego pojęcia. Ziutek jestem, ja tu sprzątam w tej firmie. Czasem tylko zaparzę kawę albo pójdę po jakąś kanapkę. Tak to kurde w życiu wychodzi, że nie robi się tego co się chce. Ja chciałem być gi­ne­ko­lo­giem ale mamusia dewotka mi za­bro­niła. Zmar­no­wała mi życie, teraz chodzę z usztyw­nio­nym karkiem. Dlaczego? Bo mamy szklana podłogę w robocie i ciągle patrzę w górę. A wracając do słu­cha­wek to one są takie pro­fe­sjo­nalne, dla tych po­ga­nia­czy płyt, dżoków czy jak im tam. Siedzą tacy po nocy, kręcą winylem i mają z tego ecie-pecie. Takim to się żyje. A ja z tą szmatą latam od rana do wieczora i 500 zł mie­sięcz­nie. Jak tak ścieram te biurka to na jednym wi­dzia­łem takie słu­chawki. Aż się bałem ich dotknąć, taka technika. Może je sobie tu kupie. Niby dobra cena, ale niedługo są imieniny mamusi. Trzeba by jej coś kupić, a przecież takich na­usz­ni­ków nie będzie nosić. Chociaż z drugiej pewnie są całkiem ciepłe i dobrze przy­le­gają. Trzeba by tylko uciąć ten 3 metrowy kabelek, żeby jej nie dyndał. Ona bardzo nie lubi jak co­kol­wiek dynda. Po­uci­nała ostatnio wszyst­kie frędzle przy za­sło­nach. Fobia jakaś czy cóś? A słu­chawki kupcie jak Was stać. Fajne są, dobrze się czyszczą. Poza tym muzyki sobie po­słu­cha­cie w spokoju ducha. Nikt nie będzie nudził, że za głośno, że jakieś umcia umcia zamiast kor­mo­ra­nów i szumu tataraku. Komfort musi być no nie? [ź] zobacz plik źródłowy

W sumie nie to żebym nie lubił co­dzien­nej dawki humoru ale taki opis produktu w sza­no­wa­nym i poważnym serwisie trochę mnie zdziwił.

Tagi: Agora, fail, komukomu