Data: 18.12.2009 o 15:16 Kategoria: Inne
Google DNS - SkyNet Online ?

Jeśli oglą­da­li­ście Ter­mi­na­tora to do­sko­nale wiecie czym jest SkyNet ;) Jednak to nie jest kolejny wpis z tytułu Go­oglech­ce­prze­jąć­świat czy Go­oglech­ce­ow­szyst­kim wiedzieć bo nie iden­ty­fi­kuję się z tego typy my­śle­niem. Póki jestem jednym z nic nie zna­czą­cych mi­liar­dów IP które jest w bazie Google niech ko­rzy­stają do woli jeśli ma to przy­spie­szyć / po­lep­szyć internet … no i zde­cy­do­wa­nie polepsza :) W sieci pojawiło się już pełno testów czy Google DNS są szybsze czy też nie. Jednak po­mi­nięto jeden aspekt. Serwery DNS prze­cho­wują jak wiemy zapisy NS dla domen, które są ho­sto­wane na serwerach.

Może nie każdy z Was tego po­trze­buje, ale każdy we­bde­ve­lo­per wie jak ważne jest szybkie od­świe­że­nie rekordów ns dla domen. Gdy prze­no­simy stronę z serwera X do Y serwery DNS muszą „załapać” tę zmianę … jak to wygląda w praktyce?

Gdy miałem DNSy mojego dostawcy in­ter­netu ta ak­tu­ali­za­cja trwała od 24h do 72h. Gdy miałem OpenDNS zmiany było widać do 24h a gdy mam Google DNS zmiany widać po … w sumie nie wiem jak zmierzyć … ponieważ mam OD RAZU dobre przekierowanie.

Nie wiem jakim cudem Google wy­chwy­tuje zmiany serwerów NS dla domen prak­tycz­nie bez opóź­nie­nia. Nawet nie wiecie jak dłu­go­fa­lowo polepszy to wy­daj­ność obsługi w ser­wi­sach internetowych.

Do tej pory gdy prze­no­si­łem projekt z serwera X na Y, na starym musiałem umieścić in­for­ma­cję dla użyt­kow­ni­ków aby czekali na ak­tu­ali­za­cję NS u swojego ope­ra­tora, musiałem blokować dostęp do ak­tu­ali­za­cji treści jeśli to był serwis dy­na­miczny … a koniec końców przez średnio 3 dni miałem popsuty humor bo użyt­kow­nicy non stop mi mo­ni­to­wali że im serwis jeszcze nie działa. A tak, cyk cyk i mamy nowy serwer i aktualny podgląd.

Dlatego w pierw­szym momencie sko­ja­rzyło mi się Google = SkyNet bo nie widzę innej moż­li­wo­ści tak szybkiej ak­tu­ali­za­cji NSów domen ;) Ci bardziej dowcipni zwo­len­nicy teorii spi­sko­wej powiedzą, że Google mnie już śledziło jak wpi­sy­wa­łem w panelu nowe nsy dla domen więc i zak­tu­ali­zo­wało nsy zanim ja klik­ną­łem „zatwierdź” ;)

A Wy za­ob­ser­wo­wa­li­ście te szybkie zmiany u siebie?

Tagi: DNS, google
  • Robert

    W neo­stra­dzie również DNS’y są szybko od­świe­żane… często winą opóźnień jest sam hosting

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Zależy, w NEO nie ma reguły, może być parę godzin ale może być dwa dni.

      Rekordy NS zmia­niamy u ope­ra­tora domen. Teraz wła­ści­wie prawie wszyscy mają system po­łą­czony, więc opóźnień nie ma, one wy­stę­pują dopiero na ser­we­rach DNS roz­rzu­co­nych po świecie.

  • Robert

    W neo­stra­dzie również DNS’y są szybko od­świe­żane… często winą opóźnień jest sam hosting

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Zależy, w NEO nie ma reguły, może być parę godzin ale może być dwa dni.

      Rekordy NS zmia­niamy u ope­ra­tora domen. Teraz wła­ści­wie prawie wszyscy mają system po­łą­czony, więc opóźnień nie ma, one wy­stę­pują dopiero na ser­we­rach DNS roz­rzu­co­nych po świecie.

  • http://kowol.pl szern

    Być może to kwestia ho­stin­gów, ale już co najmniej od dwóch lat adresy po prze­pro­wadzce pro­pa­gują mi się mak­sy­mal­nie w kilka godzin. Jeśli chodzi o DNS-y których używam, to zwykle mie­szanka trzech różnych (do niedawna jeden był zawsze z tepsy), re­la­tyw­nie często z tym eks­pe­ry­men­tuję. Pro­pa­ga­cja w 72 godziny, o której wspo­mi­nasz, to dla mnie kosmos — całe lata temu tak bywało.
    Co do go­oglo­wych ósemek nie za­uwa­ży­łem szcze­gól­nego szału w po­rów­na­niu do OpenDNS, ale prawdę mówiąc czasów pro­pa­ga­cji nie testowałem.

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Kiedyś czekałem ponad tydzień ;) A że nie wie­dzia­łem wtedy o moż­li­wo­ści zmian DNSów to było jak droga przez mękę ;)

      OpenDNS ostatnio mi znacznie spo­wol­nił :/ Google mi z nieba spadło. Teraz to ciach i już mam nowe ns.

  • http://kowol.pl szern

    Być może to kwestia ho­stin­gów, ale już co najmniej od dwóch lat adresy po prze­pro­wadzce pro­pa­gują mi się mak­sy­mal­nie w kilka godzin. Jeśli chodzi o DNS-y których używam, to zwykle mie­szanka trzech różnych (do niedawna jeden był zawsze z tepsy), re­la­tyw­nie często z tym eks­pe­ry­men­tuję. Pro­pa­ga­cja w 72 godziny, o której wspo­mi­nasz, to dla mnie kosmos — całe lata temu tak bywało.
    Co do go­oglo­wych ósemek nie za­uwa­ży­łem szcze­gól­nego szału w po­rów­na­niu do OpenDNS, ale prawdę mówiąc czasów pro­pa­ga­cji nie testowałem.

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Kiedyś czekałem ponad tydzień ;) A że nie wie­dzia­łem wtedy o moż­li­wo­ści zmian DNSów to było jak droga przez mękę ;)

      OpenDNS ostatnio mi znacznie spo­wol­nił :/ Google mi z nieba spadło. Teraz to ciach i już mam nowe ns.

  • http://wanted.eu.org/ Wanted

    Bzdura, radzę poczytać o TTL i negative response caching w DNS-ie. Jeśli mamy kontrolę nad domeną, którą szy­ku­jemy do prze­nie­sie­nia, wy­star­czy od­po­wied­nio wcześnie się przy­go­to­wać i zmniej­szyć TTL do krót­kiego czasu, co znacznie przy­spie­szy pro­pa­ga­cję nowego adresu.

  • http://wanted.eu.org/ Wanted

    Bzdura, radzę poczytać o TTL i negative response caching w DNS-ie. Jeśli mamy kontrolę nad domeną, którą szy­ku­jemy do prze­nie­sie­nia, wy­star­czy od­po­wied­nio wcześnie się przy­go­to­wać i zmniej­szyć TTL do krót­kiego czasu, co znacznie przy­spie­szy pro­pa­ga­cję nowego adresu.

  • http://kowol.pl szern

    Zaczekaj… Czekałeś ponad tydzień i zmiana swoich DNS-ów pomaga? Czy Ty piszesz o zo­ba­cze­niu prze­no­szo­nej strony w własnej prze­glą­darce? W takim razie przecież wy­star­czy dodanie wpisu w pliku hosts…

    • http://ittechblog.pl iTomek

      Teraz to ja to wiem ;) Ale kiedyś nie znałem tajników ns/cache/host :/

  • http://kowol.pl szern

    Zaczekaj… Czekałeś ponad tydzień i zmiana swoich DNS-ów pomaga? Czy Ty piszesz o zo­ba­cze­niu prze­no­szo­nej strony w własnej prze­glą­darce? W takim razie przecież wy­star­czy dodanie wpisu w pliku hosts…

    • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

      Teraz to ja to wiem ;) Ale kiedyś nie znałem tajników ns/cache/host :/