Data: 20.1.2010 o 22:29 Kategoria: Inne
Google Dysk

Google w końcu umoż­li­wiło wgry­wa­nie do­wol­nych plików (o wiel­ko­ści do 250MB) i dzie­le­nie się z nimi. To pierwszy etap uru­cha­mia­nia wir­tu­al­nego dysku do dys­po­zy­cji użyt­kow­ni­ków Gmaila oraz Google Docs. Na dniach możemy się spo­dzie­wać re­gu­lar­nej oferty, gdzie będziemy mogli dokupić GB ponad limit konta.

Tagi: google
  • http://sites.google.com/site/pomnikikoszalina/ Bułek

    to 20GB za 5$/1rok nie roz­sze­rza pojemności?

  • http://sites.google.com/site/pomnikikoszalina/ Bułek

    to 20GB za 5$/1rok nie roz­sze­rza pojemności?

  • http://ittechblog.pl iTomek

    Podobno mają być od­dzielne płat­no­ści, ale musimy poczekać na jakieś ofi­cjalne dane.

  • http://ittechblog.pl Tomasz Fiedoruk

    Podobno mają być od­dzielne płat­no­ści, ale musimy poczekać na jakieś ofi­cjalne dane.

  • http://www.blogplay.eu ddluk

    Roz­sze­rza :) Mam wy­ku­pione te do­dat­kowe 20 GB i mam tą ilość do za­go­spo­da­ro­wa­nia również w docs.

  • http://www.blogplay.eu ddluk

    Roz­sze­rza :) Mam wy­ku­pione te do­dat­kowe 20 GB i mam tą ilość do za­go­spo­da­ro­wa­nia również w docs.

  • http://www.sponsi.net Sponsi

    W licencji pewnie jest, że „w każdej chwili Google może sko­rzy­stać z ma­te­ria­łów na e-dysku”?

    Gooshit!
    Tak samo jak Chrome OS — online’owy, ssący od Google’a na bieżąco (od­sy­sa­jący) in­for­ma­cje..
    MASAKRA ludzie..

    Tomasz, zacznij trochę bardziej obiek­tyw­nie pisać o tych szpie­gow­skich gnojach..

    • hehek

      Nie wie­dzia­łeś? Tomek ma u nich „dochody”, więc sam ro­zu­miesz ;>

      • Iwantu2brich

        A niech mnie szpie­guja, nic nie mam do ukrycia a jak ktos chce kogos posadzic to nie musi do tego uzywac googla, moj sasiad nawet mnie do sadu poslal za cho­dze­nie nie w kapciach i dostalem 2 tys zl kary. Wiec jak widac kazdy moze kazdego, dlatego trzeba dbac o sa­siedz­kie stosunki. Sprawa potem sie roz­wia­zala bo z na­step­nym sedzia dalo sie gadac. To moze nie do tematu troche ale pokazuje jak latwo mozna kogos posadzic, wiec tu nie chodzi o szpe­go­wa­nie ale o moj stosunek do zycia, pelna otwar­tosc daje mi wolnosc i nie musze sie bac bo obronic sie moge tylko bedac otwarty. I niech moj system czy prze­gla­darka odsysa Googlu, jakie chce info, ja i tak nie mam nic do ukrycia a to ze mam historie ktora za­pa­mie­tuje moje wy­szu­ki­wa­nie tylko polepsza, bo nie musze szukac kilka razy tego samego.

  • http://www.sponsi.net Sponsi

    W licencji pewnie jest, że „w każdej chwili Google może sko­rzy­stać z ma­te­ria­łów na e-dysku”?

    Gooshit!
    Tak samo jak Chrome OS — online’owy, ssący od Google’a na bieżąco (od­sy­sa­jący) in­for­ma­cje..
    MASAKRA ludzie..

    Tomasz, zacznij trochę bardziej obiek­tyw­nie pisać o tych szpie­gow­skich gnojach..

    • hehek

      Nie wie­dzia­łeś? Tomek ma u nich „dochody”, więc sam ro­zu­miesz ;>