Data: 4.3.2010 o 13:18 Kategoria: Inne
There is at least one Cylon on the Solaris Gate

Jest sobie serial Caprica, którego kilka pierw­szych odcinków obej­rza­łem z cie­ka­wo­ści a dzisiaj (już z mniejszą cie­ka­wo­ścią) obej­rza­łem pre­zen­ta­cję z ofi­cjal­nego startu Solaris Gate. Nooo kropka w kropkę to samo ;) Serial mówi nam, że na pod­sta­wie dy­gi­ta­li­za­cji naszych danych dys­po­nu­jemy wir­tu­al­nym avatarem, który (w ta­jem­ni­czych jeszcze oko­licz­no­ściach) może zyskać sa­mo­świa­do­mość a Solaris Gate chce nam za­fun­do­wać mix DNA-dane i oferować cyfrowe klo­no­wa­nie (to tak w mocnym skrócie uprosz­cze­nie bo aby opisać to słowami twórców mu­siał­bym po­świę­cić na to parę stron drobnym maczkiem ;)) naszej skromnej osoby. Jednak co jest bardziej jeszcze dziwne obydwa „twory” dys­po­nują tym samym znakiem roz­po­znaw­czym, logo firmy Infinity stojącej za Solaris Gate jest IDEN­TYCZNE z tym które wy­stę­puje jako znak roz­po­znaw­czy w serialu.

Kto kogo pozwie ;)?

Całą kwestię związaną z Solaris Gate traktuję bardziej jako cie­ka­wostkę sezonu i (być może udany) eks­pe­ry­ment so­cjo­tech­niczny i mar­ke­tin­gowy niż jako realny produkt.

P.S. Z okazji moich urodzin, które zbiegły się z premierą startu by mi chociaż odpalili konto na 10 lat ;)

Tagi: Caprica, infinity, seriale, socialmedia, solaris-gate, solarisgate