Data: 2.5.2010 o 17:33 Kategoria: Software
Pozew przeciwko Sony. Poszło o Linuxa

Na początku kwietnia Sony wy­pu­ściło nową wersję opro­gra­mo­wa­nia dla konsoli Play­sta­tion 3 „Fat” (wersja 3.21), odebrało jej tym samym moż­li­wość in­sta­lo­wa­nia do­dat­ko­wego systemu ope­ra­cyj­nego — Linux. Nie był to żart pryma aprilis, co spo­wo­do­wało obu­rze­nie wielu graczy na całym świecie.

Ak­tu­ali­za­cja firmware’u (opro­gra­mo­wa­nia konsoli) nie była obo­wiąz­kowa, acz­kol­wiek zre­zy­gno­wa­nie z niej ozna­czało wy­łą­cze­nie sie­cio­wych funkcji PS, od­twa­rza­nia Blu-ray oraz ma­te­ria­łów chro­nio­nych za­bez­pie­cze­niami an­ty­pi­rac­kimi. Ozna­czało także re­zy­gna­cję z każdego nowego uspraw­nie­nia jakie niosą ze sobą nowe wersja opro­gra­mo­wa­nia. Dziennik In­ter­nau­tów opisywał swego czasu całą akcję, co spotkało się z pewnym odzewem ze stron pol­skiego oddziału Sony.

Moim zdaniem Sony ostatnio za bardzo panoszy się na rynku elek­tro­niki użyt­ko­wej. Najpierw pozbywa się Linuxa ze swojej konsoli na­stęp­nie ofi­cjal­nie ogłasza koniec ery dys­kie­tek. Czy to nie przesada i wy­ko­rzy­sty­wa­nie własnej pozycji na rynku?

Po­wra­ca­jąc do sprawy softu. Nie chodzi wcale o to, aby problem obejść stosując nie­le­galne roz­wią­za­nia, in­sta­lu­jąc np. wersję opro­gra­mo­wa­nia przy­go­to­waną przez hakera. Są jeszcze gracze, którzy chcie­liby zadbać o swoje prawa ko­rzy­sta­jąc z le­gal­nych środków. Chodzi tu głównie o to, że jeżeli kupujemy sprzęt, to liczymy na to, że ewen­tu­alne ak­tu­ali­za­cje wpro­wa­dzane przez pro­du­centa będą po­pra­wiały jakość ku­pio­nego urzą­dze­nia, a nie obniżały ją odej­mu­jąc funkcje, które nikomu nie szkodzą. Do takiego wniosku doszedł Anthony Ventura, który złożył pozew prze­ciwko firmie Sony do sądu okrę­go­wego w San Fran­ci­sco. Dotąd nie wiadomo, jakiego do­kład­nie od­szko­do­wa­nia domaga się powód. W pozwie ma być mowa o

in­ten­cjo­nal­nym wy­łą­cze­niu war­to­ścio­wych funk­cjo­nal­no­ści ory­gi­nal­nie re­kla­mo­wa­nych jako dostępne w konsoli gier Sony Play­Sta­tion 3.

To wy­łą­cze­nie jest nie tylko na­ru­sze­niem umowy sprze­daży między Sony a jej kon­su­men­tem i na­ru­sze­niem kon­wen­cji dobrej woli i uczci­wego po­stę­po­wa­nia, ale także nie­uczciwą i oszu­kań­czą praktyką biz­ne­sową dokonaną na mi­lio­nach nie­podej­rze­wa­ją­cych niczego klientach

Warto spojrzeć w re­gu­la­min — Sony bowiem za­strze­gła sobie moż­li­wość wy­łą­cze­nia lub usu­nię­cia nie­któ­rych funkcji ze swojej konsoli. Jednak w tym przy­padku ta część re­gu­la­minu jest w całości nie­zgodna z prawem, ponieważ doszło do sytuacji, w której użyt­kow­ni­kowi sprze­dano ze zbiorem danych moż­li­wo­ści, a na­stęp­nie odebrano jedną z nich bez podania wyraźnej przy­czyny i ewen­tu­al­nej re­kom­pen­saty. Sony wciąż nie ko­men­tuje  całej sprawy. Na razie jest tak: można zre­zy­gno­wać z ak­tu­ali­za­cji za­cho­wu­jąc moż­li­wość in­sta­la­cji Linuxa, ale należy być przy­go­to­wa­nym na to, że tym samym re­zy­gnuje się ze wszyst­kich przy­szłych ak­tu­ali­za­cji (nowe funkcje, poprawki etc.).

Firma Sony nie prze­wi­duje żadnych od­szko­do­wań z tego tytułu. Jak się skończy cała sprawa? Czas pokaże…

Tagi: afera, linux, playstation, sony