Data: 3.6.2010 o 10:57 Kategoria: Hardware
Tablet Asusa

Miał być pogromca iPada. Miało być coś po­rząd­nego, a nie kolejny badziew jaki serwują nam chińskie firmy, które „hurtem” zaczęły pro­du­ko­wać prze­różne odmiany tak naprawdę net­bo­oków bez kla­wia­tur. Wszystko to niskiej jakości, robione na kolanie podczas przerwy na miskę ryżu. Podczas targów Computex Asus pokazał nam coś czego nikt się nie spodziewał!

Po pierwsze. Ani mi się waż nazywać go EeePad — to jest Eee Tablet! Spytasz się czym jest ten cały EeePad. No więc… jest to elek­tro­niczny notatnik i czytnik książek.

- Eeee! Panie ale to już było! — krzyknął ktoś z tłumu

Właśnie że nie było! Proszę bardzo, oto dlaczego:

  1. Nie ma tu E-inka, tylko niepodświetlony 8" ekran TFT-LCD wyświetlający zawrotną liczbę 64 odcieni koloru szarego
  2. Wspomniany wyżej wyświetlacz jest dotykowy (rozdzielczość 2450 dpi "czułości wprowadzania" - pewnie chodzi o rozdzielczość warstwy dotykowej) i obsługuje się go przy pomocy rysika. Podobno jest bardzo czuły i idealnie nadaje się jako ołówek do np. rysowania
  3. Ma 2Mpix kamerę! SIC!

EeeP… Tablet ma wbu­do­wany slot na karty MicroSD. Czas pracy na baterii może nie bije rekordów, ale 10 godzin czytania książek na baterii powinno więk­szo­ści wy­star­czyć. Oczy­wi­ście jakby Asus zde­cy­do­wał się na E-ink, ten czas byłby od­po­wied­nio dłuższy, ale na szczę­ście go nie za­sto­so­wał, dzięki czemu kosztuje tylko $199 lub $299 w naj­bar­dziej wy­pa­sio­nej wersji.

Czy urzekł mnie Eee Tablet? TAK! Zawsze lubiłem szki­co­wać, ale nigdy nie lubiłem tego, że moje prace mogę prze­nieść do kom­pu­tera przez skaner. Tra­dy­cyjne tablety dla grafików kom­pu­te­ro­wych (pod­łą­czane do komp.) trochę kosztują, a Asus pro­po­nuje nam bardzo dokładny, duży tablet z funkcją czytania książek. Super! Cena kusi!

[ź] Engadget.com

Tagi: asus, Ebook, eee, grafika, tablet