Data: 29.6.2010 o 17:13 Kategoria: Internet
NetArt (nazwa.pl) i Home (home.pl) znaczy drogo!

Od jakiegoś czasu jesteśmy na­ga­by­wani reklamą te­le­wi­zyjną firmy home.pl. Niestety, ale reklama ma się nijak do rze­cy­zwi­sto­ści. Nikt w tej reklamie nie mówi o kosztach zakupu tych wszyst­kich bajerków. A tanie one nie są. Poniższe artykuł przed­sta­wia po­rów­na­nie i ze­sta­wie­nie ofert trzech różnych firm z rynku usług ho­stin­go­wych. Dlaczego polskie firmy tak bardzo odstają cen­ni­kiem od innych i nie potrafią być kon­ku­ren­cyjne?

Prze­czy­taj pełny artykuł na artykuly.jmail.pl

Zachęcam do wy­ko­py­wa­nia wpisu.

Tagi: home, Hosting, netart
  • Zenon

    Nikt w tej reklamie nie mówi o kosztach zakupu tych wszyst­kich bajerków” No pa­no­ooowie, ja wszystko rozumiem, ale zarzut, że w reklamie nie mówi się o cenie jest co najmniej śmieszny.

  • http://hostit.pl hostit.pl

    Nie ukrywam iż home.pl i nazwa.pl to nasza kon­ku­ren­cja. Ale prze­pra­szam, jeżeli weźmiemy, że home/nazwa kierują swoje usługi do firm i 300 zł netto za serwer to drogo? Przecież to:

    wersja dla firm:
    – cena wy­spe­cja­li­zo­wa­nego bran­żo­wego mie­sięcz­nika
    – cena kawy i ciastka w dla dwóch osób w kawiarni w centrum miasta (np. spo­tka­nie biz­ne­sowe)
    – 3 ryzy papieru xero
    – Koszt 19 znaczków pocz­to­wych na list zwykły
    – krótki kurs taksówką
    – mie­sięczny koszt prądu dla kom­pu­tera sta­cjo­nar­nego — ok 8h dziennie
    – mie­sięczny koszt prądu dla 2 wia­tra­ków cho­dzą­cych 8h dziennie

    A jeżeli weźmiemy po uwagę zwykłego ko­wal­skiego:
    – mniej niż bilet okresowy mpk
    – bilet do kina na firm 3d
    – 3 zestawy dla dzieci w mc donald
    – mniej niż kubełek w KFC
    – 3 paczek pa­pie­ro­sów mie­sięcz­nie,
    – 4 piwa we wro­cław­skim ogródku
    – 0.7l wódki
    – pizza
    – 3 paczki fi­ku­śnych prezerwatyw

    To doj­dziemy do wniosku, że 30 zł / mc wydajemy na rzeczy, których nawet nie pa­mię­tamy w swoim budżecie — na­to­miast oszczę­dzamy nie tam gdzie po­win­ni­śmy. Ale to chyba nasza polska men­tal­ność, dużo narzekać, więcej wymagać mało płacić.

    • http://rafalkoszela.com/ Rafal

      Drobne spro­sto­wa­nie.. Te firmy nie po­bie­rają 300zł netto za serwer, a jedynie za konto shared hosting i to w dodatku z dość małą ilością zasobów wy­daj­no­ścio­wych (nazwa 64mb ram, home 80mb ram). Nie daleko szukać Kei na swoim sha­re­dzie za te same pienądze daje już do dys­po­zy­cji 200mb ram. Różnica za­uwa­żalna gołym okiem.. a jeśli jeszcze ktoś chce po­szpe­rać, to wykopie sobie akutalne uptimy home i nazwy, czy brak moż­li­wo­ści two­rze­nia kont ema­ilo­wych w różnych domenach z od­dziel­nym dostępem.. wtedy złapie się za głowę i pójdzie może nie do tańszej, ale przy­naj­mniej so­lid­niej­szej konkurencji :)

      • http://hostit.pl/ Msm

        Rafale, wszystko zgoda, jednak pamiętaj że wiele firm (choć dotyczy osób pry­wat­nych), nie zdaje sobie sprawy/nie potrzebuje/nie wie, że po­trze­buje (nie­po­trzebne skreślić), czegoś takiego jak RAM czy inne pa­ra­me­try ogra­ni­cza­jące wydajność/funkcjonalność usługi. Oczekują na­to­miast czegoś innego: 24h kontaktu, kon­sul­tanta z którym można po­roz­ma­wiać, czy też nor­mal­nego zwykłego spo­tka­nia i to te firmy za­pew­niają. Moim zdaniem mie­rze­nie usługi na pod­sta­wie tylko ceny jest pomyłką — bo idąc tym tropem uznamy, że naj­lep­sze są te najtańsze.

        Klienci ko­rzy­sta­jący z tańszych usług gdy wszystko jest ok — mówią że home/nazwa jest drogi, na­to­miast w przy­padku pewnych nie­do­god­no­ści po­rów­nują wszystko z firmą ofe­ru­jącą podobną usługę z tym, że w dużo wyższej cenie.

        > czy brak moż­li­wo­ści two­rze­nia kont ema­ilo­wych w różnych domenach z od­dziel­nym dostępem

        Mogę zdradzić, że przej­mu­jemy klientów home/nazwa i to wcale nie z tego powodu o którym wspo­mi­nasz i nie jest nim cena.

        Na­to­miast każdy kupujący hosting, powinien się za­sta­no­wić czego oczekuję niskiej ceny, czy też wysokiej jakości usługi. Domyślam się, że każdy powie o „kom­pro­mi­sie”, za wiki:

        Wbrew obie­go­wej opinii kom­pro­mis nie jest opty­mal­nym roz­wią­za­niem kon­fliktu, ponieważ oznacza ko­niecz­ność re­zy­gna­cji z części in­te­re­sów każdej ze stron. Taki idealny sposób radzenia sobie z kon­flik­tem stanowi

        Tyle z mojej strony ;-)