Data: 5.8.2010 o 0:20 Kategoria: Internet
Reklamodawanie - Admatik vs AdTaily

Przy okazji od­świe­że­nia mojej strony — NotFunny — po­sta­no­wi­łem ją gdzieś za­re­kla­mo­wać. Prze­zna­czy­łem na ten cel łącznie około 70 zł. Po­ja­wie­nie się Admatika jest wspa­niałą okazją, aby prze­te­sto­wać rywala AdTaily, gdzie już nieraz się reklamowałem.

Za­zna­czam od razu, że nie będę mierzył efek­tyw­no­ści reklamy, gdyż nie to jest tu celem. Chcę porównać z czystej cie­ka­wo­ści jak ogólnie wygląda sprawa kupna miejsca re­kla­mo­wego w obu serwisach.

Admatik

Re­je­struję się, wchodzę do panelu i do dzieła. Wybieram do­da­wa­nie reklamy i zostaję prze­kie­ro­wany do for­mu­la­rza. Najpierw podaję naj­waż­niej­sze in­for­ma­cje — nazwę strony, wrzucam obrazek, wybieram katalogi. W Admatiku nie możemy wybrać na których kon­kret­nie wi­try­nach chcemy się za­re­kla­mo­wać. Zamiast tego są katalogi te­ma­tyczne, aby nasz banerek pasował te­ma­tycz­nie do strony, na której będzie umieszczony.

Niestety w ka­te­go­riach rozrywka nie ma stron z za­in­sta­lo­wa­nymi miej­scami na kwa­dra­ciki o wy­mia­rach 125x125 pikseli, które są używane w AdTaily. Zamiast tego byłem „zmuszony” do stwo­rze­nia banera o wy­mia­rach 300x250 pikseli.

Piękny, czyż nie? ;) Jego pro­duk­cja zajęła aż dwie minuty.

No dobra, z for­mu­la­rza do­ty­czą­cego in­for­ma­cji na temat strony prze­cho­dzę od razu do spraw fi­nan­so­wych. Na początku warto wspo­mnieć, że na reklamę w Admatiku należy wydać przy­naj­mniej 10 zł. Potem tylko usta­le­nie stawki za 1000 od­wie­dzin i gotowe.

Osoby nie­wta­jem­ni­czone w ceny panujące na rynku reklam mogą mieć problem z usta­le­niem ceny. Nie dostałem żadnej pro­po­zy­cji, co do roz­pla­no­wa­nia mojej kampanii re­kla­mo­wej. Zamiast tego, musiałem na czuja szukać mi­ni­mal­nej kwoty, aby przejść „symulację”.

Reklama za­ak­cep­to­wana. Wszystko wygląda nor­mal­nie… Do czasu. Moja reklama się wy­świe­tla według sta­ty­styk. Wchodzę na NotFunny, spraw­dzić czy nowa wersja skryptu na pewno działa dobrze i nagle widzę…


Ałć. Na NotFunny za­in­sta­lo­wa­łem przecież widget wydawcy. Od razu na­pi­sa­łem do supportu na Gadu-Gadu. Do­wie­dzia­łem się, że muszę za­blo­ko­wać reklamę w panelu wydawcy. Oczy­wi­ście sam, ręcznie. Żeby było śmiesz­niej, strony w panelu wydawcy od­świe­żają się raz na pół godziny. Minęło sporo czasu zanim sam usunąłem usterkę. Pro­gra­mi­ści nie wpadli na to, że ktoś może być wydawcą i re­kla­mo­dawcą. Słabo!

Następną nie­do­god­no­ścią był dobór ceny. Po za­blo­ko­wa­niu reklamy w panelu wydawcy, sta­ty­styki stoją w miejscu. Z tego, co zro­zu­mia­łem z treści wia­do­mo­ści od pana z supportu (już nie pamiętam, do którego pisałem), usta­wi­łem zbyt niską cenę i reklama się nie wy­świe­tlała, pomimo udanego prze­pro­wa­dze­nia sy­mu­la­cji. Oznacza to, iż miejsce re­kla­mowe nie jest gwa­ran­to­wane i jeśli ktoś nas “przebije” to nasza reklama poczeka w kolejce. Super. Szkoda, że do­wie­dzia­łem się tego dopiero pisząc do supportu.

Wielką nie­wia­domą przez cały czas po­zo­stają strony, gdzie automat wy­świe­tla reklamy. W sta­ty­sty­kach reklamy nigdzie tego nie ma, a i w Ana­ly­tic­sie żadnych stron od­sy­ła­ją­cych nie widać. Hmm…

Żeby nie de­mo­ni­zo­wać, napiszę, że pie­nią­dze po wpłacie przez mTrans­fer zostały od razu dodane na konto w Admatik. Nawet nie zdążyłem się wy­lo­go­wać z banku, kiedy przelew został zatwierdzony.

Sta­ty­styki przej­rzy­ste, w za­kład­kach. Nie mam zastrzeżeń.

Sta­ty­styki w Admatiku. Kliknij na obrazek, aby po­więk­szyć do pełnych rozmiarów.

AdTaily

W tym systemie na­to­miast sami wy­bie­ramy strony, gdzie chcemy się za­re­kla­mo­wać. Możemy wejść i spojrzeć, czy przy­pad­kiem ad­mi­ni­stra­tor nie za­in­sta­lo­wał widgetu np. pod stopką albo gdzieś z boku na dole. Ja po­sta­no­wi­łem użyć katalogu do­stęp­nego na stronie AdTaily. Wszyst­kie witryny są po­sor­to­wane w ogólne ka­te­go­rie. Wy­bie­ra­łem sobie witryny, które miały dużo użyt­kow­ni­ków uni­kal­nych i przy okazji niską cenę. Katalog działa jak sklep — jest tu koszyk, do którego możemy dodawać „produkty” (oraz w razie czego edytować ) i na koniec wszystko pod­su­mo­wać i złożyć za­mó­wie­nie. Prosta, wygodna i spraw­dzona forma. W dodatku, nigdzie nie trzeba się re­je­stro­wać.

Płat­no­ści przez Dotpay może nie są re­ali­zo­wane w oka­mgnie­niu, lecz po 10 minutach wszystko powinno być za­ła­twione. O zre­ali­zo­wa­nej trans­ak­cji jesteśmy in­for­mo­wani emailem.

Kiedy już wszyst­kie strony za­ak­cep­tują naszą reklamę (albo nie), reklama zaczyna się wy­świe­tlać oraz do­sta­jemy emaila z linkiem do sta­ty­styk, co wywołało u mnie pewien problem. Chociaż było to miesiąc temu, gdy ku­po­wa­łem reklamę, to myślę, iż warto o tym wspomnieć.

Otóż jako email kon­tak­towy przy zakupie reklamy podałem ten adres, na którym miałem za­re­je­stro­wane konto wydawcy. Link do statystk prze­kie­ro­wy­wał mnie do panelu lo­go­wa­nia. Pró­bo­wa­łem się logować na swoje konto, ale wy­ska­ki­wał mi błąd upraw­nień. Sprawa została bardzo szybko roz­wią­zana przez Panią Martę z AdTaily, która wysłała moje zgło­sze­nie do pro­gra­mi­stów. Jeszcze tego samego dnia wszystko działało. :)

Co do samych sta­ty­styk — wszystko jest przej­rzy­ste, es­te­tyczne i robi fe­no­me­nalne wrażenie. Jedyna wada, jaką za­uwa­ży­łem, to czas od­świe­ża­nia liczby odsłon — raz na dobę. Moim zdaniem to nieco zbyt rzadko.

Sta­ty­styki w AdTaily. Kliknij na obrazek, a potem na zieloną strzałkę na dole, aby powiększyć.

Porównanie

Oba systemy pre­zen­tują się nieźle. Jednakże Admatik po­trze­buje czasu, aby pozbyć się swoich wszyst­kich nie­do­god­no­ści. Wyraźnie widać, że nie wszystko jest prze­my­ślane. AdTaily istnieje na rynku od ponad roku. W tym czasie byli w stanie wyłapać wszystko, co złe.

To, co mi się sta­now­czo podoba bardziej w Admatiku to mnogość wyboru. AdTaily to jest taka ruletka — raz można trafić na dobrą stronę, a raz na stronę z na­bi­ja­nym i totalnie kiepskim ruchem. Admatik pozwala na wy­świe­tla­nie reklam, aż do osią­gnię­cia celu, nie ogra­ni­cza­jąc się także  do formatu „kwa­dra­cika” 125x125 pikseli. Choć szanuję bardzo AdTaily, to uważam, iż mogliby się ruszyć w końcu i zrobić jakieś CPC, czy nawet CPM. Wieje u nich nudą i nie widać nic nowego.

Tagi: Admatik, adtaily, reklama
  • Marta AdTaily.pl

    Tomku, dzięki za ciekawy wpis. Nie jest jednak prawdą, że u nas nuda i zastój — stale roz­wi­jamy nasz produkt, faktem jest, że część z wpro­wa­dza­nych zmian nie jest widoczna od strony Wydawcy. Ostatnio wpro­wa­dzi­li­śmy jednak np. moż­li­wość po­wia­da­mia­nia re­kla­mo­dawcy o przy­czy­nie od­rzu­ce­nia kampanii (http://blog.adtaily.pl/powody-odrzucen-kampanii…). Teraz kon­cen­tru­jemy się na roz­wi­ja­niu narzędzi słu­żą­cych sprze­daży, co może i jest nudne z punktu widzenia wydawcy, z całą jednak pew­no­ścią przy­czyni się do wzrostu liczby reklam wy­świe­tla­nych w AdTaily, czyli i do zarobków wła­ści­cieli serwisów.

    PS Żadna tam „pani”, Marta, po prostu :).

  • http://twitter.com/voter101 Voter101

    Pa… Marto. ;) Po pierwsze mam na imię Wiktor (autor tekstu — jest tutaj kilku re­dak­to­rów). Po drugie — no cóż, wiem że się roz­wi­ja­cie, ale jako „klient” zauważam tylko „ko­sme­tyczne” zmiany zamiast czegoś… prze­ło­mo­wego — coś w ten deseń.

  • Marta AdTaily.pl

    Wiktorze — bardzo prze­pra­szam za pomyłkę! Cóż, przełom już był: AdTaily :). Teraz pra­cu­jemy nad jego rozwojem i będzie to już raczej ewolucja, niż rewolucja.

  • http://twitter.com/voter101 Voter101

    Czekam i trzymam za słowo. :)

Sponsorzy: Polecamy renomowane kindle - czytniki e-book

« Archiwum Wpisów »