Data: 20.8.2010 o 0:15 Kategoria: Hardware
SanDisk Sansa Fuze+ - odgrzewany kotlet

Na forach po­świę­co­nych prze­no­śnym sprzętom grającym, produkty firmy SanDisk są bardzo cenione. Jednym z nich jest Sansa Fuze, czyli płaski od­twa­rzacz — po­więk­szona le­gen­darna Sansa Clip, który doczekał się swojego następcy, czyli Clipa+. Dziś do sieci wyciekły in­for­ma­cje na temat Fuze+.

In­for­ma­cje na jego temat zostały przed­sta­wione na grafice o bardzo niskiej jakości. Widać na niej mniej więcej, jak od­twa­rzacz będzie wyglądał. SandDisk zde­cy­do­wał się na stwo­rze­nie nowego in­ter­fejsu użyt­kow­nika i zmianę designu. Przy­ci­ski będą dotykowe i nie­wi­dzialne do czasu pod­świe­tle­nia ich diodą.

Fuze+ dostanie — nie wiadomo wła­ści­wie po co — większy ekran. Prze­glą­da­nie ja­kich­kol­wiek obrazków, czy filmów na 2,4 calowym ekraniku OLED nadal nie należy do jakiejś spe­cjal­nej przy­jem­no­ści, ale w osta­tecz­no­ści daje radę (spraw­dzone na Nokii E52).

W za­leż­no­ści od wybranej wersji, od­twa­rzacz będzie wy­po­sa­żony w 4, 8 lub 16-gigową kość pamięci oraz do­dat­kowo slot na karty Mi­croS­DHC.

Na szczę­ście SanDisk nie zmienił zdania co do ob­słu­gi­wa­nych formatów audio. Dla każdego coś miłego. Nieważne czy mamy muzykę w OGG, FLAC, AAC, WMA, czy MP3 — Fuze+ da radę ze wszystkim. :)

SanDisk niczego nie prze­oczył i znowu stworzył wszyst­ko­ma­jący produkt — radio, video, od­twa­rza­nie muzyki.  Źródło nic nie wspomina o dyk­ta­fo­nie, ale moim zdaniem bardzo praw­do­po­dobne, że i on znajdzie się w zestawie.

Bateria — podobnie jak w przy­padku po­przed­nika — około 24 godzin od­twa­rza­nia muzyki. Marnie, mając na uwadze to, w jaki sposób SanDisk zawyża de­kla­ro­wane długości czasu pracy baterii.

Fuze+ za­po­wiada się bardzo słabo. Oprócz zmie­nio­nego designu i więk­szego ekranu, nie widzę jakichś spe­cjal­nych nowości. Mam tylko nadzieję, że będzie po­rząd­nie wykonany, w prze­ci­wień­stwie do Fuze’a, gdzie trwałość ma­te­ria­łów, z których był zrobiony po­zo­sta­wiała wiele do życzenia. Oprócz dobrego dźwięku, ciężko było w nim znaleźć ja­kie­kol­wiek po­zy­tywne strony.

Trzymam kciuki!

[ź] Engadget.com

Tagi: mp3, muzyka, sandisk
  • Zcz

    bida twój opis a opis fuze to jakieś nie­uza­sad­nione pre­ten­sje — mam od dwóch lat i nie mam pro­ble­mów o jakich piszesz

  • http://notfunny.pl Voter101

    Mój po pół roku już był w opła­ka­nym stanie. Ale ja nosiłem swój sprzęt w kieszeni i był używany po parę godzin dziennie.

    Popatrz przy­kła­dowo na szybkę od wy­świe­tla­cza — da się ją wgiąć palcem bez problemu, jest super ela­styczna, a wy­świe­tlacz jest z 2–3 mm od tej szybki. Ja zabiłem ekran w swoim gdy ktoś na mnie wpadł w autobusie.

    Druga sprawa — kółko. Prędzej czy później KAŻDEMU wysiada pod­świe­tle­nie LED i znika bez­pow­rot­nie. I tak słabo to było za­pro­jek­to­wane, więc nikt się tym spe­cjal­nie nie martwił.

    Teraz, kiedy mija około 9 miesięcy odkąd po­rzu­ci­łem go już nie mam zdjęć. Popatrz na forum Mp3storem, może znaj­dziesz coś w archiwach.

  • lost

    @Voter101
    „Oprócz dobrego dźwięku, ciężko było w nim znaleźć ja­kie­kol­wiek po­zy­tywne strony.”

    Hmm.…
    A po co kupujesz od­twa­rzacz? Żeby oglądać na nim filmy 0_o
    Dźwięk jest pod­sta­wo­wym kry­te­rium w wyborze mp3-ki. A fuze jest odtw. wręcz re­fe­ren­cyjny jeśli chodzi o jego jakość . Polecam np. ABI — tam m. in. o tym po­czy­tasz. Nawiasem zbu­do­wany jest na bazie tego samego SoC’u jak Clip.

    Każdy sprzęt prze­no­śny należy trak­to­wać ostroż­nie. Oczy­wi­ście są spe­cjalne „pancerne” produkty, tylko o ile droższe. Do fuze do­łą­czone jest etui, można też dokupić inne. Należy go używać i nie do­pusz­czać do „crash testów”. Przy nie­roz­sąd­nym trak­to­wa­niu każdy sprzęt się rozsypie.

    Pod­świe­tle­nie kółka.…. wyobraź sobie, że znam ludzi którzy in­sta­lują Rockboxa prawie tylko po to, aby je wyłączyć. Moje kółko jakoś 1.5 roku działa bez żadnych problemów :]

    Czas od­twa­rza­nia też nie naj­gor­szy, prawie 23h przy plikach oggv6 to chyba niezły wynik (rockbox-sansa runtime). Przy­po­mnę że pliki ogg „za­bie­rają” ~20–30% więcej energii niż mp3.

    Ogólnie imo opis emo­cjo­nalny i nieobiektywny.

  • http://notfunny.pl Voter101

    > po co kupujesz od­twa­rzacz? Żeby oglądać na nim filmy 0_o

    Że co proszę? Czy ja co­kol­wiek na­pi­sa­łem o filmach? Nie wmawiaj mi tego.

    >Dźwięk jest pod­sta­wo­wym kry­te­rium w wyborze mp3-ki. A fuze jest odtw. wręcz re­fe­ren­cyjny jeśli chodzi o jego jakość . Polecam np. ABI — tam m. in. o tym po­czy­tasz. Nawiasem zbu­do­wany jest na bazie tego samego SoC’u jak Clip.

    Super, a wiesz, że zupa rosołowa Knorra smakuje jak rosół? Nie wiem skąd żeś wy­cią­gnął te wnioski jakbym nie wiedział, że Clip ma ten sam soc. BTW odsyłam do artykułu:

    Sansa Fuze, czyli płaski od­twa­rzacz – po­więk­szona le­gen­darna Sansa Clip”

    Super, że odsyłasz mnie do strony, którą prze­glą­da­łem podczas wyboru tego sprzętu. Dzięki, sko­rzy­stam za pół roku znowu.

    A z tą re­fe­ren­cyj­no­ścią toś mnie roz­śmie­szył. Nie sły­sza­łem drugiego tak ciepłego playera(w sumie playerów, bo Fuze to jest ge­ne­ral­nie to samo). On wymaga(z pod­re­śle­niem WYMAGA) od­po­wied­nich słu­cha­wek. Jak po­de­pniesz np. AKG K518 DJ, nie daj Boże bez wzmac­nia­cza… okrop­ność!
    Z ciepłych od­twa­rza­czy o wiele lepiej spisuje się moim zdaniem Sony NWZ-A81x. Tam jest przy­naj­mniej środek i nie jest aż tak stron­ni­czy.
    Z drugiej strony gust się liczy. Jak ktoś lubi miodowy dźwięk, z wy­co­fa­nym środkiem — proszę bardzo, ale Clip nie jest na tyle dobry, żeby go uznać za jak to nazwałeś ‘re­fe­ren­cyjny’. W stosunku cena/jakość oczy­wi­ście jest idealny, lecz do­rzu­ca­jąc trochę grosza znajdę Ci od­twa­rzacz prze­no­śny, który nie będzie taki wybredny na to, co się do niego podpina.

    >Każdy sprzęt prze­no­śny należy trak­to­wać ostroż­nie. Oczy­wi­ście są spe­cjalne „pancerne” produkty, tylko o ile droższe. Do fuze do­łą­czone jest etui, można też dokupić inne. Należy go używać i nie do­pusz­czać do „crash testów”. Przy nie­roz­sąd­nym trak­to­wa­niu każdy sprzęt się rozsypie.

    Wy­tłu­macz to mojemu już byłemu (sprze­da­łem bo kupiłem sobie coś innego) Sonemu NWZ-A816, który przez pół roku swojej dzia­łal­no­ści nadal wyglądał bardzo dobrze. Albo mojemu Clipowi, który przez rok stracił jedynie napisy spod klipsa, bo się starły. Nie używam żadnych etui bo nie mam zamiaru:
    a) wydawać pie­nię­dzy. Byle jaki sy­li­ko­nik jest toporny w obsłudze, jakość kosztuje.
    b) utrud­niać sobie życia.

    >Pod­świe­tle­nie kółka.…. wyobraź sobie, że znam ludzi którzy in­sta­lują Rockboxa prawie tylko po to, aby je wyłączyć. Moje kółko jakoś 1.5 roku działa bez żadnych problemów :]

    Wyobraź sobie, że 3 Fuze’y jakie znam (mój, ko­le­żanki i z Me­dia­Marktu) mają nie­sprawne pod­świe­tle­nie. Ble, jasne. Osoby, które je wy­łą­czają albo nie umieją blokować klawiszy albo używają od­twa­rza­cza np. w pracy, leżącego na stole.

    >Czas od­twa­rza­nia też nie naj­gor­szy, prawie 23h przy plikach oggv6 to chyba niezły wynik (rockbox-sansa runtime). Przy­po­mnę że pliki ogg „za­bie­rają” ~20–30% więcej energii niż mp3.

    Jaaaasne. Jakby moja na MP3@192 VBR trzymała wiecej niżeli 16 godzin, cie­szył­bym się. Rockbox sprzed paru miesięcy trzymał 5–8 godzin.

    http://forum.mp3store.pl/topic/42136-ile-trzyma-akumulator-w-fuze/

    Warto wspo­mnieć, że bardzo szybko bateria traci po­jem­ność. Ja ładowałem ją co 2–4 dni.

    Może ja dostałem model z pierw­szej serii? Ku­po­wa­łem go niedługo po pre­mie­rze. Trzeba pamiętać, że było tzw. V1 i V2, ale czy się różniły jakością wy­ko­na­nia, nie jestem w stanie stwierdzić.

    Nie mam pojęcia skąd wy­cią­gasz takie wnioski, ale mam wrażenie, że ktoś cię tu podesłał, żebyś mógł sobie po­hej­to­wać, nawet nie czytając co na­pi­sa­łem (co udo­wod­ni­łem w pierw­szej części twojej wypowiedzi).

    Aha za­po­mnia­łem dodać, że „trzymaki” w gniaz­dach słu­chaw­ko­wych Clipa jak i Fuze’a wymagają korekcji (dogięcie blaszek w gnieź­dzie), mniej więcej po paru miesiącach.

    Dowody:

    http://forum.mp3store.pl/topic/65689-sansa-fuze-problem-z-wejsciem-sluchawkowym/
    http://forum.mp3store.pl/topic/48804-zepsute-gniazdo-w-fuze/ (słaba jakość gniazda)
    http://forum.mp3store.pl/topic/42756-luzne-gniazdo-sluchawkowe-w-clipie/

    >Ogólnie imo opis emo­cjo­nalny i nieobiektywny.

    Pokaż mi ja­ki­kol­wiek obiek­tywny wpis, a nor­mal­nie aż za­fun­duje nagrody do jakiegoś konkursu na blogu.

    • lost

      Odnoszę wrażenie, że się trochę uniosłeś, a wcale nie po­trzeb­nie –_–
      Ale do rzeczy.

      Super, a wiesz, że zupa rosołowa Knorra smakuje jak rosół?„
      0_0
      Bez komentarza.

      A z tą re­fe­ren­cyj­no­ścią toś mnie rozśmieszył.”

      Spójrz tutaj:
      http://rmaa.elektrokrishna.com/Single_Players/Sansa%20Clip%20-%2016%20Ohm%20Load/fr.png

      Gdzie tutaj widzisz wycofany środek?
      Możesz mi podać de­fi­ni­cję ciepłego dźwięku? I pod­kre­ślam: de­fi­ni­cję, a nie bo mi się tak wydaje.

      Wy­tłu­macz to mojemu już byłemu (sprze­da­łem bo kupiłem sobie coś innego) Sonemu NWZ-A816”

      Wiesz jakie są/były ceny rynkowe NWZ-A816 a Fuze?
      To jest właśnie, to o czym mówiłem, że wy­trzy­mal­szy player więcej kosztuje.

      Wyobraź sobie, że 3 Fuze’y jakie znam (mój, ko­le­żanki i z Me­dia­Marktu) mają nie­sprawne podświetlenie.”

      Musisz mieć strasz­li­wego pecha, bo ja nie znam ani jednej takiej osoby.

      Jakby moja na MP3@192 VBR trzymała wiecej niżeli 16 godzin, cie­szył­bym się. Rockbox sprzed paru miesięcy trzymał 5–8 godzin.”

      Znowu klikanie się kłania Drogi Panie.
      Proszę bardzo:
      http://www.rockbox.org/wiki/SansaRuntime
      „Parę miesięcy temu” (czyli w 2009) fuze v1 na rock­bo­xie trzymał 12–14 godzin.
      Fuze v2 21-22h, Clipv2 dłużej niż na firmware sansy.

      Nie mam pojęcia skąd wy­cią­gasz takie wnioski, ale mam wrażenie, że ktoś cię tu podesłał…”

      Taaa.…
      Tutaj masz cakowitą rację. Podesłał mnie wujek Google jak szukałem in­for­ma­cji o Fuze+ i trafiłem na art, którego autor po­rów­nuje wiele rzeczy do spraw ku­li­nar­nych.
      Jak nie do kotleta to do rosołu…

      trzymaki” w gniaz­dach słu­chaw­ko­wych Clipa jak i Fuze’a wymagają korekcji (dogięcie blaszek w gnieź­dzie), mniej więcej po paru miesiącach.”

      Brawo, opi­su­jesz parę przy­pad­ków uszko­dzo­nego gniazda.… Tylko ile eg­zem­pla­rzy Clipa i Fuze było wtedy w po­sia­da­niu ludzi w Polsce? Dziesięć? LOLZ
      Sta­ty­styka się kłania.

      Pokaż mi ja­ki­kol­wiek obiek­tywny wpis, a nor­mal­nie aż za­fun­duje nagrody do jakiegoś konkursu na blogu.”

      Jest mnóstwo obiek­tyw­nych opinii/wpisów w necie bez za­bar­wie­nia emo­cjo­nal­nego (i ku­li­nar­nego :D). Sam sobie poszukaj. Nie chcę Cię puścić z torbami, na nagrody byś nie wyrobił.

      Życzę zdrowia, smacz­nych rosołów i dużych kotletów :)
      EOT

  • http://notfunny.pl Voter101

    Po pierwsze, LOLZ i ^-^ nie podoba mi się ton twojej wy­po­wie­dzi i poparcie swoich wniosków błędem w czytaniu. Bo, aż w oczy kole to co napisałem:

    >Może ja dostałem model z pierw­szej serii? Ku­po­wa­łem go niedługo po pre­mie­rze. Trzeba pamiętać, że było tzw. V1 i V2, ale czy się różniły jakością wy­ko­na­nia, nie jestem w stanie stwierdzić.

    Nie wziąłęś nawet tego pod uwagę. Przy­po­mina mi to trochę styl pro­wa­dzą­cego sekcję Action Re­dac­tion w ma­ga­zy­nie CD-Action, który ośmiesza pi­szą­cych wcinając się w słowo, a nie usto­sun­ko­wu­jąc się do całej wy­po­wie­dzi. Można to tłu­ma­czyć małą ilością miejsca, ale niesmak zostaje

    >Brawo, opi­su­jesz parę przy­pad­ków uszko­dzo­nego gniazda.… Tylko ile eg­zem­pla­rzy Clipa i Fuze było wtedy w po­sia­da­niu ludzi w Polsce? Dziesięć? LOLZ
    Sta­ty­styka się kłania.

    Dzięki za gra­tu­la­cje, ale ja swoje pe­ry­pe­tie prze­ży­łem, a to, że SanDisk się raczył poprawić dopiero w V2, nie jest dla mnie w żaden sposób wy­tłu­ma­czalne jako konsumenta.

    Clipa miałem rok. Do­gi­na­łem blaszki do jacków.
    Fuze’a miałem dość długo, mniej niż rok. Do­gi­na­łem blaszki od jacka.
    Moim zdaniem to, aż nadto, żeby SanDisk po roku nie wy­cią­gnął wniosków ze swojej prze­szło­ści i za­mon­to­wał po­rząd­nego gniazda. Dali ciała. W twoim Fuze’ie (czy kogoś tam) jest ok. Fajnie, ciesz się. Tylko jak wynika z tego co tu czytam , to masz nowszą udo­sko­na­loną wersję.

    Jakbym był ma­nu­al­nie nie­zdolny, byłaby to ogromna wada. Jednakże po­ra­dzi­łem sobie sam, więc umykam na to oko.

    Prze­pra­szam, ale nie jestem ser­wi­san­tem. Stwier­dzam po dwóch różnych modelach tego pro­du­centa. Mam bazę, żeby tak twier­dzić. Wy­po­wia­da­łem się na temat obu na forum Mp3store i nie za­mie­rzam się wbijać znowu w ten temat.

    >Gdzie tutaj widzisz wycofany środek?
    Możesz mi podać de­fi­ni­cję ciepłego dźwięku? I pod­kre­ślam: de­fi­ni­cję, a nie bo mi się tak wydaje.

    Ten wykres jest dla mnie zupełnie nie­wia­ry­godny, bo jak to się dzieje niby, że Clip jest taki lekko mułowaty? Heh. Już nawet po­ku­sił­bym się o po­wie­dze­nie, że Creative Zen Stone 1Gen jest bardziej neu­tralny od Clipa (bo tak jest).

    Ciepły w okre­śle­niu jak to widzę u Clipa to fakt, że gra takim przy­jemną barwą dźwięku. Niższe pasma dźwięku są po prostu bardziej uwy­dat­nione i słychać po prostu, że bas wy­brzmiewa w taki sposób jak to sposób na­zwał­bym błogi, trochę wy­dłu­żony, ale z dosyć słabą kontrolą (często wo­ka­li­sta był przy­tła­czany in­stru­men­tami). Odbiór muzyki z dobrze do­bra­nymi słu­chaw­kami jest przy­jemny. Wysokie tony nie kłują w uszy. Jednakże toni średnie (wokal przede wszyst­kim) jest zdaje się bardziej oddalone od słu­cha­cza. Na początku mamy wszyst­kie in­stru­menty grające na niższych tonach, ale gdzieś tam dalej sobie stęka wo­ka­li­sta.
    Tak ja za­pa­mię­ta­łem tę cha­rak­te­ry­stykę tego odtwarzacza.

    >„Parę miesięcy temu” (czyli w 2009) fuze v1 na rock­bo­xie trzymał 12–14 godzin.
    Fuze v2 21-22h, Clipv2 dłużej niż na firmware sansy.

    Tester nie uru­cha­miał często ekranu (Fuze 2 GB, jakiego miałem) i nie od­twa­rzał muzyki naj­wy­raź­niej z MicroSD w formacie .OGG prze­mie­sza­nym z MP3@192–320. Do tego ja sobie gaplessa włą­czy­łem, mak­sy­malne pod­świe­tle­nie i klikanie przy klikaniu itd. Już ar­gu­men­tuje ew. kontrargument

    Pisałem z osobą o nicku bodajże Hazel, która kupiła Fuze’a i po­twier­dziła, że na baterii Rockbox daje radę poniżej 10 godzin. To było miesiąc po tym jak zmie­ni­łem swój eg­zem­plarz na Sonego.

    >Wiesz jakie są/były ceny rynkowe NWZ-A816 a Fuze?
    To jest właśnie, to o czym mówiłem, że wy­trzy­mal­szy player więcej kosztuje.

    Wiesz, że Clipa wy­mie­ni­łem bo miał tylko 2GB pamięci? Kusiła bateria i MicroSD. Teraz wiem, że to był błąd. Popatrz. Clip był tańszy i nadal jest, ale to ZUPEŁNIE nie prze­szka­dzało w po­rząd­nym wy­ko­na­niu tego od­twa­rza­cza. Wymagam, aż tak wiele? Nie sądze. Clip był i jest (Clip+ miałem raz w rękach i się nim nie in­te­re­so­wa­łem zbytnio) jednym z naj­lep­szych po­wsta­łych odtwarzaczy.

    Ge­ne­ral­nie to kupiłem nówkę Sonego taniej o 30 zł niżeli Fuze’a.

    >0_0
    Bez komentarza.

    Widzisz, tak samo mnie za­że­no­wał twój wyskok z emotkami i wnio­skami prosto z miejsca, do którego światło nie dochodzi. Zacząłeś pisać o rzeczach, o których nawet nie raczyłem wspo­mnieć (wideo, nawet nie wiem jak do tego na­wią­za­łeś, kiedy pisałem o jakości wy­ko­na­nia), czy wspo­mnia­łem w samym tekście (Fuze to jest płaski i duży Clip).

    >Jak nie do kotleta to do rosołu…

    Od­grze­wany kotlet to jest takie powiedzenie.

    >Jest mnóstwo obiek­tyw­nych opinii/wpisów w necie bez za­bar­wie­nia emo­cjo­nal­nego (i ku­li­nar­nego :D). Sam sobie poszukaj. Nie chcę Cię puścić z torbami, na nagrody byś nie wyrobił.

    Ale bia­do­lisz. Dobrze wyrażona opinia nie może być zupełnie bez­stronna. Ktoś może po­wie­dzieć, że nie zalezy mu na jednym, ani na drugim, ale jakbyś mu zadał pytanie (na które MIAŁBY od­po­wie­dzieć), co woli to jednak coś w końcu wybierze. Tylko pamiętaj, że co innego przed­sta­wia­nie in­for­ma­cji, a wy­ra­ża­nie opinii na ich temat.

    O za­bar­wie­niu emo­cjo­nal­nym nic nie pisałem bo wy­star­czy wejść na Onet i łatwo znaleźć jakiś bez­duszny artykuł.

    >EOT

    Dobry EOT jak za­czy­nasz dalej pro­wa­dzić dyskusje i jeszcze zadajesz mi pytania.

    Coś ci poradzę. Jeżeli chcesz na­stęp­nym razem zacząć dyskusję i nie chcesz, żeby ktoś się „zbytnio uniósł”, postaraj się na­stęp­nym razem okazać trochę szacunku dla swojego rozmówcy. Ty nie okazałeś mi go ani trochę nie czytając do­kład­nie artykułu przy wy­cią­ga­niu wniosków. Potem jeszcze te ko­smiczne emo­ti­konki, po cholere? ;) :) itd. są nawet ok, ale mnie np. szlag trafia jak można kaleczyć w ten sposób swoją wypowiedź.

    Zauważ, że bez­po­śred­nie zwroty do ciebie piszę z małej litery. Jak dla mnie byłby to oczy­wi­sty znak, że coś jest nie tak mojej wy­po­wie­dzi (po­sta­rał­bym się to zmienić) albo jej autor jest chamem (za­koń­czył­bym swoją wy­po­wiedź bez otwie­ra­nia furtek w postaci pytań, wy­łą­cza­jąc te retoryczne).

    Możemy w paru kwe­stiach się nie zgadzać, ale tu (ittech) chcemy zachować jakiś poziom. Oczy­wi­ście zdarzy się coś wyśmiać, ale za­zwy­czaj jest to poparte jakąś wiedzą (ja taką wiedzę uważam, że mam). Dyskusje staramy się pro­wa­dzić z sza­cun­kiem do siebie i kry­ty­ko­wać kon­struk­tyw­nie. Bo jak piszę — miałem Fuze’a, a że u ciebie w innej ge­ne­ral­nie wersji i to parę miesięcy po fakcie jest inaczej — mnie to nie rusza. Niesmak po­zo­staje, ale uprze­dze­nia do SanDiska się nie pozbędę, bo nie zawsze się przy­kła­dają do tego co robią.

    Pisałem to, prze­ry­wa­jąc sobie cały czas rozmową na ko­mu­ni­ka­to­rze, więc jeśli się do czegoś nie od­nio­słem. Napisz.

  • Globo

    ni kłóccie sie z voterem, bo to bes­ser­wis­ser i nadęty bufon. Wy­star­czy poczytać jego teksty. Facet nadaje się do psy­cho­te­ra­pii a nie blo­go­wa­nia opiniotwórczego.

    • http://ittechblog.pl Voter101

      No właśnie, nie kłóćcie się ze mną. Ja na terapii jestem. ;)

      Poprzyj ar­gu­men­tami swoją wy­po­wiedź, a nie wpadasz i rzucasz jakimiś z d… wziętymi ogólnikami.