Data: 26.9.2010 o 15:29 Kategoria: Inne
E-nnovation 2010 – relacja z konferencji w Poznaniu

Od wielu dni było wiadomo, że pierwsza edycja e-nnovation w Poznaniu praw­do­po­dob­nie okaże się sukcesem. W sieci za­szu­miało, my także za­pra­sza­li­śmy na relację. Dzięki uprzej­mo­ści or­ga­ni­za­to­rów, możemy zdać Wam relację z tegoż eventu.

Przedsłowie

W Poznaniu spodo­bało mi się wiele rzeczy, jednak kilka nie­cie­ka­wych szcze­gó­łów utkwiło w mojej pamięci. Przede wszyst­kim stare tramwaje, trudność zakupu biletów i dojazdu w niektóre rejony. Niemniej jednak w Poznaniu czułem się mo­men­tami jak u siebie.

Widok z Dworca Głównego w Poznaniu

Na pierwszy dzień e-nnovation dotarłem bez prze­szkód. Na miejsce kon­fe­ren­cji wybrałem się pod­sta­wio­nym przez or­ga­ni­za­to­rów busem, wy­ru­sza­ją­cym spod dworca w Poznaniu. Hostessy wskazały nam miejsce, do którego mamy się udać i po krótkiej chwili byliśmy w drodze do Ki­ne­po­lis, gdzie odbywać miał się event.

Re­je­stra­cja była szybka i bez­pro­ble­mowa. Muszę po­chwa­lić tutaj hostessy, które działały bardzo sprawnie i przez cały dzień po­tra­fiły chodzić z uśmie­chem na ustach, udzie­la­jąc zwię­złych in­for­ma­cji i od­po­wia­da­jąc na wszyst­kie pytania.

Wejście do Kinepolis

Po szybkiej re­je­stra­cji i otrzy­ma­niu iden­ty­fi­ka­tora, karty do gło­so­wa­nia i torebki z upo­min­kami — koszulką (dziękuję Paniom za wrę­cze­nie mi koszulki XL a nie L — aż tak duży nie jestem), dwoma dłu­go­pi­sami z papieru (ory­gi­nalny pomysł), koszulką e-nnovation (naj­ład­niej­szą z koszulek de­dy­ko­wa­nych, jakie wi­dzia­łem na oczy — nie będę się wstydził chodzić w niej po osiedlu), notesem — udaliśmy się na kawę.

Pomiędzy salami 1 i 2 stały za­sta­wione stoły. Do wyboru mieliśmy szeroki wachlarz prze­ką­sek. Ponadto hostessy ob­da­ro­wy­wały nas napojami ener­ge­ty­zu­ją­cymi Allegro. Or­ga­ni­za­cja przerw, kie­ro­wa­nie prze­pły­wem ludzi i in­for­mo­wa­nie na bieżąco o zmianach za­cho­dzą­cych w agendzie były na naj­wyż­szym poziomie. Dla palących wy­zna­czono spe­cjalną strefę na zewnątrz. Osoby nie­pa­lące mogły zejść schod­kami nieco niżej i także się odświeżyć.

Iden­ty­fi­ka­tor z informatorem

Przerwy obiadowe zor­ga­ni­zo­wano mniej więcej w połowie każdego dnia. Jedzenie  było na naj­wyż­szym poziomie, gra­tu­luję kucharzom.

Karta do głosowania

Jedną z rzeczy, która mi się nie spodo­bała, były nie­kom­pletne in­for­ma­cje, podawane przez or­ga­ni­za­to­rów. Usły­sza­łem trzy razy, że można wygrać iPada za wy­peł­nie­nie ankiety. Dopiero za czwartym razem wy­ja­śniono nam, o co z ową ankietą chodzi. Możliwe, że zabieg ten był celowy, jednak in­for­ma­cje te podawano w taki sposób, jak gdyby każdy miał już dawno je znać.

Mówiąc o ankiecie nie sposób nie wspo­mnieć o kon­kur­sie, w którym do wygrania był iPad. Pierw­szego dnia uczest­nicy kon­fe­ren­cji wy­bie­rali naj­lep­szy spośród sześciu za­pre­zen­to­wa­nych star­tu­pów. Drugiego dnia uczest­nicy wy­peł­niali ankietę, w której oceniali jakość kon­fe­ren­cji itd. Jedna z osób, które ową ankietę wy­peł­niły, wygrała iPada. Wy­lo­so­wano numer 1122 (był to numer karty ma­gne­tycz­nej) — mój numer: 1119. Ja to mam pecha…

Sale kon­fe­ren­cyjne to miejsca nie­wąt­pli­wie prze­stronne. Do­sko­nale kli­ma­ty­zo­wane, z wy­god­nymi fotelami, które bardziej kojarzą mi się ze sta­ro­świec­kimi, wy­god­nymi bab­ci­nymi fotelami, aniżeli no­wo­cze­snymi i nie­wy­god­nymi, twardymi miej­scami niczym z Ki­no­plexu. Przy schodach ulo­ko­wano „charging points”, czyli miejsca, gdzie można było podpiąć ła­do­warkę do laptopa czy telefonu. Niestety punkty te szybko prze­stały działać.

Przerwa w jednym z bloków kon­fe­ren­cyj­nych — robiłem notatki

Każdy z gości do wyboru miał dwie ścieżki. Jeśli jeden z tematów wykładu nie był in­te­re­su­jący, można było prze­nieść się do drugiej sali. Jeśli zaś oba nie były ciekawe, za­sia­da­łem w kafejce in­ter­ne­to­wej i robiłem notatki po­pi­ja­jąc kawę.

Konferencja - dzień pierwszy

Petteri Koponen

Petteri to Fin, dzięki czemu jego akcent był dość spe­cy­ficzny i przez to wykład łatwy do zro­zu­mie­nia. Nie­po­trzebne były więc słu­chawki z tłu­ma­cze­niem, które każdy z przy­by­wa­ją­cych na E-nnovation miał za­pew­nione. Tłumacz nieco się spóźniał, czasami wy­cho­dziły mu dziwne tłu­ma­cze­nia (do dzisiaj pamiętam „in the middle of nowhere” prze­tłu­ma­czone na „w lesie”, które kom­plet­nie nie pasowało do kon­tek­stu, czy też „Ruscy też mówią”).

Petteri Koponen podczas prelekcji

Petteri opo­wie­dział o star­tu­pach w Europie, które mają szanse wydostać się na rynek globalny. Przy­bli­żył nam nieco pracę nad takimi star­tu­pami i opo­wie­dział o tym, co czeka nowy biznes po wejściu na rynek. Petteri sprzedał co prawda kilka pro­jek­tów, jednak nie pracował nigdy nad żadnym poważnym. Do­wie­dzie­li­śmy się także, kiedy sprzedaż startupu staje się opła­calna i czy warto to robić, oraz w jakich sy­tu­acjach do­pusz­czać do takiego wyjścia.

Peteri A. Csikos

Peteri — Węgier z po­cho­dze­nia — zajmuje się wdra­ża­niem systemów re­ko­men­da­cji do za­sto­so­wań e-commerce. Przy­bli­żył nam ideę tego roz­wią­za­nia i przed­sta­wił, jak za pomocą systemu re­ko­men­da­cji można pomnożyć swoje zyski. Do­wie­dzie­li­śmy się, w jaki sposób wy­ko­rzy­stać takie systemy i jakie moż­li­wo­ści dają nam one.

Peteri A. Csikos podczas prelekcji

Peteri chwilę czasu po­świę­cił na omó­wie­nie śladów, jakie użyt­kow­nik po­zo­sta­wia po sobie w sieci. Ślady te można wy­ko­rzy­stać na kilka sposobów, które przed­sta­wiono poprzez ukazanie case study kilku wę­gier­skich firm.

Prezentacje laureatów konkursu Start with e-nnovation

Sześć grup wy­ło­nio­nych spośród 150 bio­rą­cych udział dostało szansę za­pre­zen­to­wa­nia się przed jury. Przed­sta­wi­ciele star­tu­pów najpierw pre­zen­to­wali swój pomysł na biznes, a na­stęp­nie od­po­wia­dali na pytania ze strony pu­blicz­no­ści oraz jury. Nagrodę jury otrzymał startup o nazwie Squeeqly — lau­re­atem nagrody pu­blicz­no­ści został polski projekt Zubibu. Czym jest Zubibu? Za­pra­szamy do obej­rze­nia wywiadu z jednym z twórców na blogu Mediafun.

Pre­zen­ta­cja zubibu

Squeeqly jest systemem re­ko­men­da­cji pro­duk­tów za pomocą sieci spo­łecz­no­ścio­wych. Jeśli osoba, której po­le­ci­li­śmy produkt zakupi go, to my otrzy­mamy z tego profit, na przykład w postaci zniżki.

Nikolaj Nyholm

Nikolaj miał za zadanie opo­wie­dzieć o ciemnej stronie sieci. Niestety wydaje mi się, że więk­szość osób na sali prze­spała jego wykład. Temat był bardzo ciekawy, mam jednak wrażenie, że wybrano nie­od­po­wied­nią osobę. Zdołałem za­pa­mię­tać, że Nikolaj mówił o trendach zwią­za­nych z rynkiem na przykład konsolowym.

Rafał Brzoska

Rafał za­pre­zen­to­wał usługi InPost. Okazało się, że systemy pro­mo­wane pod marką InPost (w tym omawiane naj­chęt­niej Pacz­ko­maty) to bardzo in­no­wa­cyjne roz­wią­za­nia. Rafał Brzoska za­pre­zen­to­wał ideę Pacz­ko­ma­tów, podał kilka liczb i sko­men­to­wał ich działanie.

Rafał Brzoska podczas prelekcji

Pre­zen­ta­cja była bardzo ciekawa, co po­twier­dziła ilość pytań ze strony osób obecnych na sali. Muszę przyznać, że była to jedna z cie­kaw­szych pre­zen­ta­cji na E-nnovation. Za­sta­na­wiam się nawet, czy nie zacząć ko­rzy­stać z usług InPost.

Impreza pokonferencyjna

Na imprezę do­tar­li­śmy jeszcze przed czasem. Or­ga­ni­za­to­rzy zadbali o dobrą zabawę. Uczest­nicy after­party mieli moż­li­wość tań­cze­nia na par­kie­cie lub na macie (Step­ma­nia) oraz zabawy z Wii. Świa­do­mość tego, że poznamy zapewne kilka cie­ka­wych osób mocno nas nakręciła.

DJ nie był niestety naj­wyż­szych lotów. Fakt, że serwował bardzo dobre piosenki nie wy­ja­śniał tego, dlaczego przej­ścia pomiędzy po­szcze­gól­nymi utworami były po prostu kiepskie i amatorskie.

Impreza minęła nam wspól­nych roz­mo­wach, zdję­ciach i kręceniu się po lokalu. Po­chwa­lić należy or­ga­ni­za­cję. Od szatni aż po bufet — wszystko było do­sko­nale zor­ga­ni­zo­wane. Muszę po­chwa­lić także wy­śmie­nite jedzenie i napoje wyskokowe.

Konferencja - dzień drugi

Problemy z dojazdem i fakt, że późno wró­ci­li­śmy do domu spo­wo­do­wały, że wy­lą­do­wa­li­śmy w Ki­ne­po­lis 1,5 godziny po roz­po­czę­ciu dnia drugiego. Nie znie­chę­ciło to nas do dalszego słu­cha­nia wykładów takich zna­ko­mi­to­ści jak Mike Butcher.

Szymon Grabowski

Szymon pracuje w firmie Ge­tRe­sponse. Niestety nie do­wie­dzia­łem się jakie sta­no­wi­sko pełni, ponieważ spóź­ni­łem się de­li­kat­nie na wykład. Szymon przed­sta­wił nam kon­cep­cję e-mail mar­ke­tingu w oparciu o zbie­ra­nie bazy e-maili od użytkowników.

Szymon Gra­bow­ski podczas prelekcji

Warto nad­mie­nić, że Pan Szymon bardzo troszczy się o pry­wat­ność użyt­kow­ni­ków i nie popiera technik spa­mer­skich. Dzięki temu nie otrzy­ma­li­śmy wska­zó­wek typu „Jak zebrać mi­liar­dową bazę e-maili roz­sy­ła­jąc reklamy viagry”.

Rady Szymona były bardzo ciekawe — od testów A/B po­szcze­gól­nych sekcji e-maila, aż po wspie­ra­nie e-mail mar­ke­tin­giem dzia­ła­nia firmy w internecie.

Start with e-nnovation — wy­ło­nie­nie zwycięzcy

Mike Butcher

Mike Butcher prowadzi Tech­Crunch, który więk­szo­ści z Was jest zapewne do­sko­nale znany. Mike to bardzo ener­giczna i po­zy­tywna osoba. Wpro­wa­dziła na salę małe za­mie­sza­nie. Mike uznał, że sprawdzi umie­jęt­no­ści ka­me­rzy­sty. Ka­me­rzy­sta niestety nie prze­szedł testu, po­le­ga­ją­cego na próbie złapania w kard bie­ga­ją­cego po sali Mike’a. Po­wiedzmy sobie szczerze — Mike to niezły jajcarz.

Mike Butcher podczas prelekcji

Od strony me­ry­to­rycz­nej wykład Butchera był jednym z lepszych. Niestety Pan Mike nieco zboczył z kursu na tematy związane ze star­tu­pami ogólnie oraz ideą Tech­Crun­cha. Podczas jego wykładu musiałem sko­rzy­stać z pomocy tłumacza, gdyż an­giel­ski akcent zawsze powoduje, że rozumiem co dzie­siąte słowo.

Tłumacz się nie popisał. Usły­sza­łem nieco in­for­ma­cji o star­tu­pach. Czuję, że wiele mnie ominęło. Niemniej samo ob­ser­wo­wa­nie Mike’a było bardzo ab­sor­bu­jące. Prze­łą­cza­łem się to na tłumacza, to na Mike’a. Me­ry­to­ryczna wartość in­for­ma­cji ogólnie była bardzo dobra.

Guilherme Komel

Komel przed­sta­wił nam ideę „szczu­płego myślenia”. W jaki sposób rozwijać, badać i promować serwis, aby więk­szość energii nie była mar­no­wana, tylko wy­ko­rzy­sty­wana do poprawy jego funkcjonowania.

Gu­il­l­herme Komel podczas prelekcji

Wykład ba­lan­so­wał pomiędzy zwię­złymi in­for­ma­cjami nt. „web usa­bi­lity”, „UX” oraz rozwoju projektu. Do­wie­dzie­li­śmy się, jakich praktyk podczas pracy nad pro­jek­tem się wy­strze­gać oraz do czego dążyć.

Marcin Beme

Marcin to młody człowiek, który jest twórcą serwisu Audioteka.pl. Podczas swojej pre­zen­ta­cji podał nam wiele in­for­ma­cji, do­ty­czą­cych idei serwisu, funk­cjo­no­wa­nia od strony użytkownika.

Marcin Beme podczas prelekcji

Rynek au­dio­bo­oków jest na tyle młody, że Au­dio­teka sprze­daje około 12 tysięcy au­dio­bo­oków mie­sięcz­nie. Czy jest to dużo? Marcin twierdzi, że sprzedaż au­dio­bo­oka w ilości około tysiąca to bardzo dobry wynik. Po wy­kła­dzie zadano wiele pytań, co świadczy o tym, że wszyscy uważali. Pre­zen­ta­cja Marcina choć oscy­lo­wała wokół au­to­re­klamy, była bardzo ciekawa.

Zakończenie

Od strony przy­go­to­wa­nia całości (od re­je­stra­cji aż po za­koń­cze­nie kon­fe­ren­cji) było bardzo dobrze. Roz­piesz­czano nas i dbano o nas. Na­wią­za­li­śmy kilka cie­ka­wych rozmów. Było mi bardzo miło, gdy ludzie ko­ja­rzyli ittechblog.pl — przez cały czas trwania kon­fe­ren­cji nosiłem koszulkę z logo i nazwiskiem.

Me­ry­to­ryczna wartość wszyst­kich pre­zen­ta­cji razem wziętych była średnia. Mam wrażenie, że nie­jed­no­krot­nie lano wodę i au­to­re­kla­mo­wano się, mo­men­tami aż za bardzo. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że e-nnovation 2010 pod względem me­ry­to­rycz­nym to impreza bardzo nierówna. Miejmy nadzieję, że za rok będzie już tylko lepiej. Moja ocena eventu to 7 na 10. Zabrakło prak­tycz­nych porad i próby za­cie­ka­wie­nia uczest­nika. Zamiast tego pro­du­ko­wano się nad­mier­nie w nie­któ­rych kwe­stiach i sztywno trzymano tematu.

Podziękowania

Pragnę po­dzię­ko­wać Kaliemu za udo­stęp­nie­nie noclegu na trzy dni oraz inne atrakcje przez niego za­pew­nione. JennyTomek Topa — dzięki za do­trzy­ma­nie to­wa­rzy­stwa w pociągu, podczas kon­fe­ren­cji oraz na imprezie i na mieście. KoordianWol­szew­ski — cieszę się, że mogłem Was poznać. Widzimy się za rok. Yano — opro­wa­dzisz mnie kiedyś po War­sza­wie, Websta — jeszcze skoczymy na imprezę „mojego życia”. :)

Tagi: ennovation, konferencja, poznań, startup