Wywiad z Jarkiem Rybusem i Michałem Glockiem – twórcami filmu Blogersi

Ostatnio dużo mówi się o filmie nawiązującym do polskiej blogosfery – „Blogersi”. Postanowiłem porozmawiać z twórcami filmu. Na pytania odpowiada reżyser i producent filmu Jarek Rybus oraz Michał Glock, który jest odpowiedzialny za zdjęcia.

RADEK KARBOWSKI: Zaczniemy dość standardowo. Skąd w ogóle w Waszych głowach wziął się pomysł, aby stworzyć film przedstawiający polską blogosferę? Domyślam się, że wpływ na to miała ciągle rosnąca siła przebicia ludzi z tych kręgów. A może pomysł wyszedł od któregoś z bloggerów, a Wy mu tylko pomagacie?

JAREK RYBUS i MICHAŁ GLOCK: To pierwsze. :) Obecność blogerów dała się ostatnio zauważyć również w świecie poza netem, mam na myśli spotkania z kandydatami na Prezydenta RP, z Premierem i wieloma innymi. Krótko mówiąc, obserwujemy rozwój polskiej blogosfery i m.in. te ostatnie zdarzenia przyspieszyły chyba tylko decyzję o robieniu filmu. Filmu o blogerach, ludziach, osobach, które piszą blogi. Wchodzimy z kamerą w ten świat i postaramy się go ciekawie pokazać.

RK: Blogersi” będzie filmem fabularnym czy dokumentalnym? Jak będą wyglądały poszczególne sceny? Wyłącznie wywiady i monologi występujących tam postaci?

JR i MG: Robimy dokument. Ale ostatecznej formy nie chcemy obecnie zdradzać. Na pewno nie jest to film fabularny, oparty na scenariuszu, aktorach i rozpisanych rolach. Aktorów i role dostarcza nam samo życie, to jest wiarygodne, prawdziwe i najbardziej emocjonujące. I odpowiedzieć na to pytanie będzie mógł dopiero film.

RK: Wiem, że w filmie wystąpią m.in. Maciej Budzich (http://mediafun.pl/), Artur Kurasiński (http://ak74.pl), Kominek (http://kominek.in/ i http://kominek.tv/), Jacek Gadzinowski (http://gadzinowski.pl/) i Paweł Wimmer (http://poradnikwebmastera.blox.pl/). Zdradzicie nam, czy jeszcze jacyś bloggerzy będą mieli okazję się wypromować? Otwieracie się na początkujących „pismaków”?

JR i MG: Jesteśmy już po pierwszych zdjęciach z Maćkiem, Arturem, Jackiem i Pawłem Wimmerem. Przed nam wiele spotkań z innymi, nie tylko blogerami. Czy otwieramy się na początkujących „pismaków”? Nie bierzemy pod uwagę stażu w pisaniu. To niewłaściwe określenie więc – „początkujących”, a i „pismak” pewnie nie na miejscu.

Chcemy pokazać zjawisko, a czy do jego pełnego obrazu trzeba będzie wejść z kamerą do kogoś, kto stworzył bloga np. miesiąc temu, ale już dokonał „przewrotu” w szkole przez jakiś wpis, to pewnie zastanowimy się, czy tego nie pokazać.

Dodam, że sytuacja jest dynamiczna. A na filmowego maila [email protected] stale zgłaszają się blogerzy, czy też inne osoby, które podsyłają nam ciekawe historie. Dlatego też już na tym etapie powstał fanpage na Facebooku (http://facebook.com/blogersi), poprzez który niejako można wpływać na kształt filmu. Nie robimy bowiem filmu o wydarzeniu sprzed I wojny światowej, gdzie większość jest udokumentowana i wystarczy zamknąć się w archiwach. Działamy na żywym, dynamicznie zmieniającym się temacie. I to jest fascynujące.

RK: Na Waszej stronie na Facebooku przeczytałem, że nie zabraknie u Was polityków. Domyślam się, że Janusz Korwin-Mikke pojawi się na planie. Idę w dobrą stronę? Który polityk poza nim wystąpi w „Blogersach”?

JR i MG: Owszem, pojawią się politycy, ale podchodzimy do ich udziału w filmie z ostrożnością. ;-) Na dzisiaj nie chcemy zdradzać, kto to będzie.

RK: Wiem, że dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, ale po prostu muszę zadać to pytanie. Skąd macie fundusze na realizację projektu? Z własnych kieszeni, czy stoi za tym jakiś tajemniczy inwestor? Są jakieś ograniczenia? Ile wynosi budżet?

JR i MG: Nie ma tajemniczego inwestora. Nie chcemy też zdradzać wielkości budżetu. Ale na pewno nie jest to hollywoodzka produkcja z kilkoma zerami na koncie. Nie epatujemy kasą, milionem złotych, ani posiłkami na planie. Skupiamy się na pasji tworzenia i ciekawym temacie, przy pokornym i skromnym modelu organizacji, ale wystarczającym do tego, aby zrobić film. W tym przypadku wartością jest temat i formuła.

RK: Bloggerzy, którzy wystąpią w filmie będą mieli z tego jakieś profity poza sławą i tłumem fanek?

JR i MG: To zależy od bohaterów, jak zdyskontują swoje pojawienie się w filmie. Nie płacimy za występ w filmie, to jest reportaż, szukamy ciekawych bohaterów kształtujących polską blogosferę, chcemy wspólnie z nimi opowiedzieć o wpływie blogerów, o nich samych. Dajemy im szansę pokazania się w tej formie, oczywiście z natury rzeczy nie wszystkim, bo to niemożliwe. A tłumy fanek? Nie robimy „Titanika” :) – ale jeśli takie się pojawią, to już na pewno nie nasze zmartwienie. ;-)

RK: Przy produkcji „Blogersów” pracują jacyś światowej klasy operatorzy kamer, montażyści, oświetleniowcy, itd.?

JR i MG: Film tworzony jest przez zespół ludzi posiadających wieloletnie doświadczenie w produkcji filmów dokumentalnych i programów telewizyjnych. Nie tworzyliśmy zespołu ze światowej klasy specjalistów, nie rozmawiamy przecież o „Titaniku.” :) W ogóle – to chyba nie ta szuflada.

RK: Premiera będzie w kinach, czy film pojawi się wyłącznie na DVD?

JR i MG: Trwają rozmowy i ustalenia co do formuły. Dodam, że powyższe nie wyczerpują wszystkich możliwości, zwłaszcza przy filmie mówiącym o Internecie i mediach vs. Internet. Zróbmy dobry film, przyjdzie czas na końcowe ustalenia co do formy premiery. Na pewno będziemy chcieli, aby obejrzało go dużo osób.

RK: Blogersi” zostaną pokazani za granicą?

JR i MG: Jak wyżej :) (nie myślimy obecnie o zagranicy, robimy film o polskich blogerach, a jeśli temat ten zainteresuje kogoś dalej, to nie będzie myślę przeszkód, aby go pokazać).

RK: Kiedy będzie polska premiera?

JR i MG: Postaramy się pokazać film jeszcze w tym roku. Zapraszamy na fanpage filmu – http://facebook.com/blogersi, a już wkrótce na nową stronę www.blogersi.com.pl

RK: Dziękuję za odpowiedzi.

JR i MG: Również dziękujemy.