Data: 11.10.2010 o 12:38 Kategoria: Internet
Rozmowa z Mariuszem Chybiorzem na temat Adadio - darmowego adserwera

Adadio to darmowa plat­forma ad­ser­we­rowa. Pozwala na za­rzą­dza­nie siecią reklam na naszych stronach.

Za­cznijmy może od wy­ja­śnie­nia, czym jest adserwer - jest to usługa po­zwa­la­jąca na za­rzą­dza­nie wszyst­kimi formami re­kla­mo­wymi na naszych wi­try­nach. Dzięki ko­rzy­sta­niu z ad­ser­wera, przy większej ilości reklam z różnych źródeł czy też od różnych zle­ce­nio­daw­ców, nie pogubimy się w ich gąszczu. Ponadto w jednym miejscu dostępne będą ich sta­ty­styki, co pomoże określić nam do­sko­nale, które formy re­kla­mowe się spraw­dzają, a które nie. Więcej na temat systemu znaj­dzie­cie w tym miejscu.

Prze­pro­wa­dzi­li­śmy rozmowę z twórcą na­rzę­dzia — Ma­riu­szem Chy­bio­rzem — aby do­wie­dzieć się nieco więcej zarówno na temat Adadio, jak i samej idei po­wsta­nia serwisu. Oto czego się dowiedzieliśmy:

Łukasz Matusik: Dlaczego właśnie Adadio? Skąd wziął się pomysł na kolejny adserwer w sieci?

Mariusz Chybiorz: Kolejny? Myślę, że ten tort jeszcze nie został cał­ko­wi­cie po­dzie­lony i że można jeszcze z niego wziąć kawałek dla siebie. Byłbym głupcem myśląc inaczej, a rów­no­cze­śnie an­ga­żu­jąc się w projekt Adadio. Skład RT Project, który jest wła­ści­cie­lem Adadio, w swojej ko­mer­cyj­nej ofercie już od dłuż­szego czasu zajmuje się wdra­ża­niem, ad­mi­ni­stro­wa­niem i za­rzą­dza­niem ad­ser­we­rami. Można po­wie­dzieć, że za­przy­jaź­ni­li­śmy się i „do­ga­du­jemy się dobrze z ad­ser­we­rem”, dlatego po­sta­no­wi­li­śmy roz­sze­rzyć ofertę o Adadio. Adadio to adserwer dla każdego wła­ści­ciela strony www, który chciałby spró­bo­wać zarabiać na reklamie di­splay­owej na swych stronach w sposób w pełni pro­fe­sjo­nalny. Ad­ser­we­rów na rynku fak­tycz­nie jest dużo, nie będę opo­wia­dał o ich wadach, których Adadio nie ma. :) Adserwer Adadio przede wszyst­kim wyróżnia się na ich tle tym, że nie wpływa w żaden sposób na to, co i jak będzie wy­świe­tlane przez wydawcę. Daje moż­li­wość wpięcia kodu ze­wnętrz­nych sieci re­kla­mo­wych, nie ogra­ni­cza się do stan­dar­do­wych roz­mia­rów, umoż­li­wia za­rzą­dza­nie i żon­glo­wa­nie kam­pa­niami w przy­ja­znym in­ter­fej­sie i wreszcie daje moż­li­wość pełnego roz­li­cze­nia kampanii. W dodatku jest darmowy.

ŁM: Ile osób pracuje przy pro­jek­cie? Czy rozwój Adadio to trudna praca, czy raczej zaj­mu­je­cie się tym hobbystycznie?

MC: Zespół składa się z sześciu osób. Rozwój Adadio jest oczy­wi­ście pracą, ale do naj­cięż­szych zajęć nie należy. :) Każdy z nas etap hob­by­stycz­nego prze­by­wa­nia online ma już za sobą. Teraz okre­ślił­bym to jako uza­leż­nie­nie w stopniu średnim lub mocnym od in­ter­netu, dlatego też tej pracy określać mianem trudnej nie można. Więk­szość z nas jest za­an­ga­żo­wana również w inne projekty in­ter­ne­towe, dlatego uważam, że w pełni świa­do­mie tak układamy sobie pracę, aby było z niej jak naj­wię­cej frajdy.

ŁM: Adadio jest darmowym ad­ser­we­rem. Na czym więc zarabiacie?

MC: Jak wcze­śniej wspo­mi­na­łem, Adadio ma być do­peł­nie­niem oferty ko­mer­cyj­nej RT Project. Model biz­ne­sowy jest ela­styczny, mamy nadzieję go wy­pra­co­wać wspólnie z użyt­kow­ni­kami ad­ser­wera. Jedną z ko­lej­nych funk­cjo­nal­no­ści, jaką pla­nu­jemy na przy­szłość, to moduł dla re­kla­mo­daw­ców, który umożliwi bez­po­średni wynajem miejsca u wydawców. Nie ukrywamy, że wtedy będziemy pobierać jakąś prowizje. Będzie to jednak prowizja na poziomie „su­per­mi­kro”. Być może za ekstra funk­cjo­nal­no­ści ad­ser­wera, które będziemy dodawać wg sugestii użyt­kow­ni­ków, w przy­szło­ści będziemy pobierać opłatę. Nie­ko­niecz­nie tak się stanie. Przed pod­ję­ciem decyzji na pewno będziemy o tym roz­pra­wiać z naj­ak­tyw­niej­szymi użytkownikami.

ŁM: Czy pla­nu­je­cie współ­pracę w tym sektorze z jakimiś firmami?

MC: Tak, jak naj­bar­dziej. Świetnie byłoby pozyskać dużego partnera stra­te­gicz­nego, czy też zawiązać współ­pracę z sieciami re­kla­mo­wymi lub afi­lia­cyj­nymi. Oczy­wi­ście nie ogra­ni­czamy się w żadnym wypadku, jesteśmy otwarci na wszel­kiego typu pro­po­zy­cje wspól­nego działania.

ŁM: Jako startup macie duże szanse na zgar­nię­cie jakiejś nagrody pie­nięż­nej. Na e-nnovation, projekt Squeeqly wygrał pokaźną sumkę. Nie za­sta­na­wia­li­ście się nad tym, aby wy­star­to­wać w jakimś kon­kur­sie? A może macie to już za sobą?

MC: Nagrodą pie­niężną dla nas już była dotacja z POIG 8.2, którą jeszcze roz­li­czamy. Oczy­wi­ście będziemy się nad tym za­sta­na­wiać i być może zgłosimy swój akces w którymś z kon­kur­sów, których ostatnio fak­tycz­nie jest dużo. Teraz jednak chcemy się skupić głównie na rozwoju Adadio.

ŁM: Myślę, że czy­tel­nicy chcie­liby do­wie­dzieć się, w jaki sposób wygląda praca w firmie takiej jak Wasza. Jak wygląda normalny dzień w pracy, problemy dnia codziennego?

MC: Chyba niczym twórczym nie za­im­po­nuję czy­tel­ni­kom. Między 8:00 a 10:00 start, kawa, Facebook, BLIP, RSS, poczta, dłubanie, kawa, poczta, dłubanie, FB, lunch, dłubanie, jeszcze raz poczta i nagle robi się godzina 18:00. W letnie dni bywa, że robimy szybką przerwę w ogrodzie w oficynie ka­mie­nicy,  gdzie mamy siedzibę, by porzucać frisbee czy pograć w bad­min­tona, na szczę­ście w ogrodzie Wi-Fi nie ma zasięgu.

ŁM: Jakie macie plany na przy­szłość? Podbój rynku, reklama w prasie czy mediach w tym także w internecie?

MC: Pro­wa­dzimy rozmowy z przed­sta­wi­cie­lami pił­kar­skiej eks­tra­klasy, aby od ko­lej­nego sezonu prze­mia­no­wać ją na Adadio Eks­tra­klasa. :) A tak całkiem serio, chcemy za­pre­zen­to­wać Adadio w naj­bliż­szym sezonie na kilku bar­cam­pach, chcie­li­by­śmy wy­świe­tlić trochę displayu naj­le­piej już poprzez adserwer adadio.

ŁM: Jaką rolę w re­kla­mo­wa­niu Waszego systemu pełnią zwykli użyt­kow­nicy? Liczycie na to, że za ich po­śred­nic­twem i z ich po­le­ce­nia zdo­bę­dzie­cie ko­lej­nych klientów? Jak wy­glą­dają Wasze relacje z klientami?

MC: Tak, liczymy na to. Myślę, że to jest marzenie każdego startupu, aby to użyt­kow­nicy poprzez re­ko­men­da­cje robili szum wokół projektu, dzięki któremu do serwisu przyjdą kolejni użyt­kow­nicy. Przed premierą Adadio oczy­wi­ście po­pro­si­li­śmy o feedback kil­ku­dzie­się­ciu blogerów. Po otrzy­ma­niu ich sugestii mu­sie­li­śmy prze­su­nąć premierę o kilka tygodni, gdyż po prze­czy­ta­niu ich opinii fak­tycz­nie byliśmy zmuszeni wziąć Adadio na warsztat i dokonać kilku zmian. Nadal utrzy­mu­jemy relacje z użyt­kow­ni­kami i skru­pu­lat­nie spi­su­jemy ich uwagi. Kolejnym „ficzerem”, jaki będzie posiadał adserwer jest właśnie jeden z pomysłów użyt­kow­ni­ków — pełny moduł roz­li­czeń, łącznie z umową i ra­chun­kiem pomiędzy wydawcą a re­kla­mo­dawcą, nie­za­leż­nie czy to jest firma, czy też osoba fizyczna.

ŁM: Czy macie jakieś motto, które po­wta­rza­cie jak mantrę? Z do­świad­cze­nia wiem, że wiele firm posiada swoje motta — przy­kła­dowo Google i dewiza tej firmy „Don‘t be evil”.

MC: Wydawcy mają nas lubić! :) Tak naprawdę nie jesteśmy sektą ani kor­po­ra­cją, nie mamy więc żadnego tego typu hasła.

ŁM: Dziękuję ser­decz­nie za rozmowę, życzymy Wam sukcesów na ad­ser­we­ro­wym polu.

MC: Także dziękuję i pozdrawiam.

Mariusz przysłał nam małą tabelę, przed­sta­wia­jącą ze­sta­wie­nie Adadio vs OpenX OnRamp. OpenX jest jednym z naj­po­pu­lar­niej­szych ad­ser­we­rów na świecie. Zespół Adadio dokonał po­rów­na­nia, opie­ra­jąc się w szcze­gól­no­ści o jego starszą wersję, którą in­sta­luje się na serwerze. Silnik Adadio bazuje na OpenX, zaś OnRamp nie różni się znacząco od samego systemu Adadio.

Tabela po­rów­naw­cza (.pdf) do obej­rze­nia jest w tym miejscu.

Główna zaleta systemu OpenX to market, który Adadio chce dopiero budować  w Polsce. Przewagą kra­kow­skiego startupu jest to, że jest w całości polski oraz darmowy, a in­ter­fejs pozwala każdemu wydawcy in­tu­icyj­nie i bez­pro­ble­mowo sobie z nim poradzić.

Tagi: adadio, adserwer, startup, wywiad