Data: 7.11.2010 o 19:16 Kategoria: Inne
O tym jak powstawał Sintel i o użytych narzędziach Open-Source

Czy Wolne Opro­gra­mo­wa­nie jest takie straszne, mało za­awan­so­wane, nie­do­pra­co­wane? Czy Wolne Opro­gra­mo­wa­nie i sto­so­wa­nie otwar­tego modelu jest złe? W dalszej części tekstu za­sta­na­wiam się nad tym przy okazji oma­wia­nia do­ku­mentu na temat po­wsta­wa­nia filmu Sintel.

Czym jest Sintel?

Sintel (projekt Durian) to krót­ko­me­tra­żowy film ani­mo­wany stwo­rzony przez Blender In­sti­tute (część Blender Fun­da­tion) i roz­po­wszech­niany na zasadach wolnej licencji. Nad filmem pra­co­wano wy­łącz­nie przy użyciu otwar­tych narzędzi takich jak: Blender czy Gimp, a to wszystko pod kontrolą systemu ope­ra­cyj­nego Linux. Gotowy film można obejrzeć poniżej:

Kilka dni temu, na stronie projektu pojawił się dokument przed­sta­wia­jący kulisty po­wsta­wa­nia Sintela. Z do­ku­men­tem można zapoznać się na YouTubie pod tym adresem: http://www.youtube.com/watch?v=IN6w6GnN-Ic. Film trwa nie­spełna godzinę i jest to nie­wąt­pli­wie praw­dziwa gratka dla wszyst­kich, których ciekawi jak pracuje się nad takimi pro­jek­tami. Nie będę się roz­wo­dził na temat samej animacji, fabuły czy grafiki, ponieważ nie o to tu chodzi, poza tym wiele już powstało notek na ten temat. To co jest ciekawe, to sposób w jaki pra­co­wano. Więc co w tym ciekawego?

Praca nad projektem Durian

Pod­sta­wo­wym na­rzę­dziem, z którym pra­co­wano przy two­rze­niu Sintela, był Blender – otwar­to­źró­dłowy program do two­rze­nia grafiki trój­wy­mia­ro­wej. Na­to­miast pod­sta­wo­wym za­ło­że­niem projektu było roz­wi­ja­nie tego opro­gra­mo­wa­nia, czyli ów projekt był — swego rodzaju — po­li­go­nem do­świad­czal­nym – nowe funkcje, poprawki, dodatki wpro­wa­dzane były podczas prac nad filmem. Innymi słowy, zespół składał się nie tylko z artystów, ale również z pro­gra­mi­stów, którzy w po­ro­zu­mie­niu z gra­fi­kami tak mo­dy­fi­ko­wali program (dodawali nowe funk­cjo­nal­no­ści, po­pra­wiali błędy, mo­dy­fi­ko­wali in­ter­fejs itp.), by ten był jak naj­le­piej do­pa­so­wany do potrzeb osoby, która z nim pracuje. Tego raczej nie zo­ba­czymy w przy­padku za­mknię­tego opro­gra­mo­wa­nia. Za­sta­na­wiam się czy w ogóle ktoś inny za­sto­so­wał podobny model pracy?

W przy­padku za­mknię­tego opro­gra­mo­wa­nia wy­glą­da­łoby to tak: Grafik zgłasza za­po­trze­bo­wa­nie na jakąś funk­cjo­nal­ność i ta pojawia się lub nie w kolejnym wydaniu opro­gra­mo­wa­nia, na którym pracuje, naj­czę­ściej po około pół roku (proces wy­daw­ni­czy, niech tu przy­kła­dem będzie, po­wiedzmy PhotoShop).

Czy więc otwarte znaczy złe?

Myślę, że nie i to tylko kwestia po­dej­ścia, a raczej men­tal­no­ści. Ludzie dobrze nie za­sta­na­wiają się nad tym jak to wszystko działa, często po­wta­rzają za­sły­szane gdzieś opinie i w ten sposób w sieci, o Linuxie i o Wolnym Opro­gra­mo­wa­niu krąży wiele nie­praw­dzi­wych in­for­ma­cji. Jedną z naj­czę­ściej po­wta­rza­nych jest to, że jeżeli coś jest otwarte tzn., że jest nie­do­pra­co­wane, oferuje tylko drobne, pod­sta­wowe funkcje i że nie umywa się do apli­ka­cji własnościowych.

Tym­cza­sem Wolne Opro­gra­mo­wa­nie radzi sobie coraz lepiej. Świetnym przy­kła­dem firm, które z po­wo­dze­niem wy­ko­rzy­stują i tworzą opro­gra­mo­wa­nie na wolnej licencji, są np.: Google, Mozilla, Ca­no­ni­cal, Nokia, IBM czy RedHat. A po­pu­larne opro­gra­mo­wa­nie, z którego może i Wy ko­rzy­sta­cie to: Firefox, Open Office, Chromium, Gimp, VLC, Android, Symbian, Bada — jest tego naprawdę sporo. Men­tal­ność się powoli zmienia, po­dej­ście również i opro­gra­mo­wa­nie na wolnej licencji, coraz częściej po­ja­wiają się w naszym życiu.

Opro­gra­mo­wa­nie tego tupu daje wiele moż­li­wo­ści i znosi ogra­ni­cze­nia modelu za­mknię­tego (apli­ka­cji wła­sno­ścio­wych), a jakoś tego opro­gra­mo­wa­nia z każdym dniem jest coraz wyższa. Kto wie, może w nie­da­le­kiej przy­szło­ści programy wła­sno­ściowe będą w mniej­szo­ści? Mam nadzieję, że doczekam takich czasów. ;)

In­for­ma­cje o Sintel (projekt Durian)


Więcej in­for­ma­cji na temat samego projektu, znaj­dzie­cie na ofi­cjal­nej stronie pod adresem: sintel.org.

Sintel to już czwarty projekt, który wyszedł spod skrzydeł Blender In­sti­tute. Na tej stronie dowiecie się więcej o po­zo­sta­łych.

Tagi: blender, durian, gimp, linux, openmovie, opensource, sintel