Data: 27.11.2010 o 20:34 Kategoria: Software
iOS 4.2 - multitasking i widżety

Apple ma to do siebie, że lubi ak­tu­ali­zo­wać opro­gra­mo­wa­nie — nie zostawia mniej wta­jem­ni­czo­nych użyt­kow­ni­ków na pastwę losu. iOS to system dla wszyst­kich urządzeń mo­bil­nych z do­ty­ko­wym ekranem ozna­czo­nych logo nad­gry­zio­nego jabłka. Wersja 4.2 przy­nio­sła nie tylko bez­prze­wo­dowy stre­aming wszyst­kiego do AppleTV, dru­ko­wa­nie, darmowe Find My iPhone i kilka po­mniej­szych rzeczy, ale przede wszyst­kim wpro­wa­dze­niem mul­ti­ta­skingu do iPada, co przy­go­to­wało grunt pod jego (naj­praw­do­po­dob­niej) kwiet­niową, sprzę­tową aktualizację.

Podmiana ponad 500 MB (ak­tu­ali­za­cja) poszła u mnie nad­zwy­czaj gładko i bez­pro­ble­mowo. Na­rze­ka­nia mogę kierować wy­łącz­nie w stronę serwerów Apple, które na początku nie wy­ra­biały się z ruchem, co skut­ko­wało pręd­ko­ściami po­bie­ra­nia na poziomie 40 kB/s. Długie ocze­ki­wa­nia bez wąt­pie­nia spo­tę­go­wały pierwsze doznania, jednak po prawie tygodniu zabawy i testów nie ma już tak pięknie, jak mogłoby się wydawać. Przy większej ilości otwar­tych apli­ka­cji odczuwam lekki niedosyt w płyn­no­ści głównych animacji, a system ocze­ku­jący na nasze podwójne klik­nię­cie wy­wo­łu­jące pasek mul­ti­ta­skingu opóźnia powrót do ekranu domowego. Spo­glą­da­jąc dzisiaj w stronę spe­cy­fi­ka­cji iPhone’a czwar­tego widać, jak Apple obciął w iPadzie ilość RAM-u, bo 256 MB to zde­cy­do­wa­nie za mało jak na tę rozdzielczość.

Mul­ti­ta­sking miał być prze­ło­mem, a w moich apli­ka­cjach nic się nie zmieniło poza szybszym od­czy­ty­wa­niem obrazków w RSS-ach i od­twa­rza­niem muzyki z pro­gra­mów do­dat­ko­wych w tle. Jego pasek to świetne miejsce na kontrolę sprzętu (gło­śno­ści, jasności itp.), a nie na historię otwie­ra­nych apli­ka­cji. Mnie wy­star­czą nie­zam­ro­żone ostatnie trzy ikony — łatwiej jest wrócić do ekranu domowego, w przy­padku ochoty na rozrywkę otworzyć folder z grami i wybrać ulubioną, niż prze­bi­jać się przez nie­koń­czący się jeden rząd. Nie spo­dzie­wał­bym się przy­chyl­no­ści Jobsa dla widżetów, ale może dzi­siej­szy pasek mul­ti­ta­skingu byłby dla nich idealnym miejscem. Osoby, którym iPad służy w terenie, na pewno do­ce­ni­łyby moż­li­wość wy­bie­ra­nia sieci właśnie z tego menu, a szybkie usta­wia­nie budzika prze­dłu­ży­łoby nasz sen o dobrych kil­ka­na­ście sekund. Ostatnie na­rze­ka­nia na system po­wia­do­mień również mogłyby być zneu­tra­li­zo­wane właśnie tutaj, a tylko naj­waż­niej­sze po­zo­sta­łyby w do­tych­cza­so­wej formie.

Po­le­mi­zo­wać możemy bez końca, jednak to właśnie Apple daje nam jedne z lepszych roz­wią­zań i nie od dzisiaj wiadomo, że ogra­ni­cze­nia sprzę­towe tworzone są tylko po to, aby utrzymać płynność ak­tu­ali­za­cji sprzę­to­wej. Opro­gra­mo­wa­nie roz­wi­jane jest własnym torem i mimo ogra­ni­czeń, choćby w związku z usługą AirPlay, mamy je dla urządzeń nawet dwie ge­ne­ra­cje wstecz, a to się ceni.

Tagi: Apple, ios, multitasking