Data: 29.11.2010 o 17:53 Kategoria: Inne
I-Doser - Wirtualny narkotyk-stymulant

Afera z Do­pa­la­czami, które były za­stęp­stwem znanych środków odu­rza­ją­cych niejako jest już za nami. W naszym kraju więk­szość nar­ko­ty­ków jest zakazana (więk­szość, bo przy­kła­dowo morfina podawana jest w szpi­ta­lach) — szuka się więc innych spe­cy­fi­ków, które będą sty­mu­lo­wać nasz mózg w taki sposób, aby wywołać reakcje zbliżone do działań takich nar­ko­ty­ków jak LSD, ma­ri­hu­ana czy kokaina. Wy­wo­ły­wa­niem po­dob­nych reakcji „zajmuje się” program o nazwie I-Doser.

Od dawna wiadomo, że muzyka czy od­po­wied­nio dobrane dźwięki potrafią wpływać na czło­wieka. Od dłuż­szego czasu w sieci można także trafić na opro­gra­mo­wa­nie, które ma za zadanie wy­wo­ły­wać odczucia takie, jak po zażyciu nar­ko­ty­ków, roz­luź­niać bądź pobudzać. I-doser to program, do którego za­ła­do­wać można wcze­śniej za­ku­pione dźwięki (niektóre z nich są darmowe), a na­stęp­nie zrobić sobie sesję i spró­bo­wać czy działają one na nas.

I-Doserem za­in­te­re­so­wa­łem się przed­wczo­raj. Prze­glą­da­łem fora (także polskie, ofi­cjalne) i za­uwa­ży­łem, że istnieją trzy grupy osób: podatne na dźwięki, podatne na dźwięki po pewnym czasie oraz nie­podatne na dźwięki. Ja nie należę na pewno do pierw­szej grupy i mam nadzieję należeć do drugiej — dlaczego? Choćby dlatego, że program oferuje także sesje usta­wia­jące mózg do nauki (fale Alpha, Beta, Gamma, Theta), co byłoby bardzo przy­datne. Program w każdym razie póki co na mnie nie działa — wy­pró­bo­wa­łem kilka kom­bi­na­cji w oparciu o po­rad­niki z ofi­cjal­nego forum — i nic!

Za­sad­ni­czym pytaniem jest: czy to naprawdę działa? Badania na dużych grupach osób po­twier­dzają teorię, że wy­pro­du­ko­wane przez firmę dźwięki mają wpływ na osoby ich słu­cha­jące. Ważne jest jednak, aby przy słu­cha­niu zadbać o dobre słu­chawki i ciemny pokój, do którego nikt nie wejdzie i nie prze­szko­dzi nam w sesji.

Jeśli ktoś z Was miał okazję lub zamierza spró­bo­wać — czekam na Wasze opinie. Według firmy zaj­mu­ją­cej się two­rze­niem dźwięków dla programu I-doser jest bez­pieczny. Niemniej jednak jak od wszyst­kiego innego można się od tego uza­leż­nić. Osoby, które „dosowały się” przez kilka miesięcy co­dzien­nie, po pewnym czasie miały problemy z wi­dze­niem, kon­cen­tra­cją, bóle głowy i stany lękowe. Co za dużo to niezdrowo…

Tagi: Ciekawostka, i-doser, narkotyki, stymulacja