Data: 9.12.2010 o 10:18 Kategoria: Internet
Google Me? Google +1? Usługa społecznościowa Google potwierdzona

Pa­mię­ta­cie Google Buzz? Serwis ten miał być wkro­cze­niem firmy Google w sferę serwisów spo­łecz­no­ścio­wych. Długo za­po­wia­dany, wy­cze­ki­wany, a w końcu po­grze­bany niemal na starcie okazał się wielką klapą. Google nie daje jednak za wygraną. Od pewnego czasu krążą po sieci plotki na temat nowego na­rzę­dzia spo­łecz­no­ścio­wego firmy z Mountain View.

Domysły i spe­ku­la­cje na temat nowej usługi giganta znalazły wreszcie po­twier­dze­nie — Eric Schmidt oświad­czył bowiem, że firma buduje usługę spo­łecz­no­ściową, a do­kład­niej łączy funkcję wy­szu­ki­warki z na­rzę­dziami spo­łecz­no­ścio­wymi. Plotki po­ja­wia­jące się w in­ter­ne­cie były raczej mało wia­ry­godne. Aż do dzisiaj nie wiadomo było, jak wła­ści­wie nazywać ma się nowa usługa Google. Najpierw usły­sze­li­śmy o Google Me, aby na­stęp­nie do­wie­dzieć się, że nazwa kodowa projektu to Emerald City, która na­stęp­nie prze­isto­czyła się w Emerald Sea. Prócz Google Me przez sieć prze­mknęły nazwy @Google oraz Google +1 aka Google Plus One. Możliwe, że żadna z po­wyż­szych nazw nie będzie tą osta­teczną, choć jest wielce praw­do­po­dobne, że nowa usługa będzie nosić nazwę  właśnie „Google +1″.

Google nie­wąt­pli­wie czerpie z Fa­ce­bo­oka i robi bardzo dobrze. +1 to niejako synonim „Like!”. Przycisk ten gości w wielu miej­scach w sieci, co dobitnie pokazuje, jaką siłą jest portal Facebook. Google do swojej nowej usługi chce wpro­wa­dzić także tzw. „pętle” mające być od­po­wied­ni­kiem grup na Fa­ce­bo­oku, które odniosły duży sukces.

Zrzut ekranowy „Google +1″, który prze­do­stał się do sieci

Do sieci dostał się zrzut ekranowy, przed­sta­wia­jący praw­do­po­dob­nie pewną część pla­no­wa­nej usługi. Widać na nim dwie rzeczy — przycisk „Loops” (pętle) oraz „Share” — praw­do­po­dob­nie od­po­wied­nik Fa­ce­bo­oko­wego „Podziel się”. Po prawej stronie widoczny jest także licznik. Spe­ku­luje się, że może on służyć do in­for­mo­wa­nia o ilości in­for­ma­cji czy wydarzeń w obrębie grupy. Są to jedynie domysły.

Z tego co widać na zrzucie ekra­no­wym do­wia­du­jemy się, że — za­po­wia­dana jako prio­ry­te­towa — usługa Google może okazać się jedynie „do­dat­ko­wym paskiem”. Wątpię, że firmie uda się zagrozić choć trochę Facebookowi.

[ź] webinside.pl, pclab.pl, di.com.pl

Tagi: google, socialmedia