Data: 17.12.2010 o 10:43 Kategoria: Internet
Places w Polsce oraz kolejne zmiany na Facebooku

Facebook Places to usługa, po­zwa­la­jąca na lo­ka­li­zo­wa­nie użyt­kow­ni­ków portalu (ich miejsca pobytu w danym momencie). O ile Places jest dostępne w USA od jakiegoś czasu, o tyle do Polski dopiero zawitało.

Z użyciem Places na­mie­rzyć nas mogą jedynie nasi znajomi, którzy do­dat­kowo mogą nas od­po­wied­nio ota­go­wy­wać. Dzięki apli­ka­cji za­in­sta­lo­wa­nej w te­le­fo­nie wy­po­sa­żo­nym w GPS, użyt­kow­nik Fa­ce­bo­oka może określać swoje aktualne miejsce pobytu, które widoczne będzie w jego profilu. Usta­wie­nie ak­tu­al­nej lo­ka­li­za­cji jest już fajne samo w sobie -  o miejscu naszego pobytu dowiedzą się nasi znajomi, jednak praw­dziwą bombą jest fakt, że po usta­wie­niu miejsca w którym prze­by­wamy otrzy­mamy po­wia­do­mie­nia o ofertach re­stau­ra­cji, muzeów czy kin. Jeśli ktoś z naszych zna­jo­mych ko­rzy­sta­ją­cych z Places jest w pobliżu, także zo­sta­niemy o tym powiadomieni.

Usługa od pewnego czasu wzbudza wiele kon­tro­wer­sji. Prze­ciw­nicy jako naj­sil­niej­szy argument podają fakt, iż łamane jest prawo do pry­wat­no­ści. „Dane związane z lo­ka­li­za­cją danej osoby są ściśle związane z jej bez­pie­czeń­stwem. Jeśli ludzie wiedzą, gdzie ak­tu­al­nie jesteś, wiedzą też, gdzie cię nie ma. Dane o naszym miejscu pobytu należą do naj­waż­niej­szych in­for­ma­cji o nas samych” — mówi Rainey Reitman, rzecznik ame­ry­kań­skiej or­ga­ni­za­cji Privacy Rights Clearinghouse.

Zwo­len­nicy Places pod­kre­ślają, że użyt­kow­nik Fa­ce­bo­oka ma pełną kontrolę nad tym komu udo­stęp­nia dane o miejscu swojego pobytu. Co ciekawe użyt­kow­nicy, którzy jeszcze nie ukoń­czyli 18. roku życia, au­to­ma­tycz­nie będą mogli dzielić się in­for­ma­cjami o miejscu pobytu wy­łącz­nie ze zna­jo­mymi, którzy są w pobliżu.

Warto także wspo­mnieć o zmianach w portalu Facebook, które zostały wczoraj wpro­wa­dzone, aby za chwilę zniknąć (po małych pro­ble­mach serwisu, Facebook wrócił do „starej” wersji).

Paweł Lipiec do­sko­nale ujął względną wagę Fa­ce­bo­oka w od­nie­sie­niu do internetu

Zmiany na Facebooku:
  • zmieniony sposób wyświetlania zdjęć; strona nie przeładowuje się pomiędzy poszczególnymi zdjęciami,
  • komentarze są wysyłane po wciśnięciu klawisza "Enter" (tak jak w grupach),
  • zakładka “Memories” - grupowanie zdjęć z poszczególnych lat itp. (więcej),
  • nowy rodzaj statusu – pytanie lub sonda,
  • w zakładce “Account” pojawiła się możliwość przełączania się pomiędzy kontami lub pomiędzy kontem a Fanpage,
  • logowanie w formularzu zawiera teraz 3 kroki, które mają zwiększyć bezpieczeństwo,
  • kliknięcie na "strzałkę" przy "Najpopularniejsze" na Tablicy pozwala wybrać jakie statusy chcemy oglądać.

Powyższe zmiany nie są na razie widoczne w portalu. Co ciekawe po tym jak Facebook zaliczył „zgon”, na ofi­cjal­nym Fanpage marki pojawił się wpis:

W wolnym tłumaczeniu:

Przez krótki okres czasu kilka pro­to­ty­pów [nad którymi pra­cu­jemy] zostało udo­stęp­nio­nych pu­blicz­nie. Byliśmy zmuszeni wyłączyć stronę na kilka minut. Przy­wró­ci­li­śmy ją do życia i prze­pra­szamy za kłopot.

[ź] gazetaprawna.pl, webfan.pl

Tagi: Facebook