Data: 18.1.2011 o 8:00 Kategoria: Inne
O przeklejaniu informacji prasowych, czasopismach i pisaniu z pasją

Temat Bi­tLoc­kera i Tru­eCrypt na Nie­bez­piecz­niku oraz dyskusja pod tekstem za­in­spi­ro­wały mnie do opisania pewnej praktyki dzien­ni­kar­skiej. Chodzi o prze­kle­ja­nie przez re­dak­to­rów portali tech­no­lo­gicz­nych in­for­ma­cji pra­so­wych od firm. We wspo­mnia­nych ko­men­ta­rzach pod ar­ty­ku­łem prze­czy­tać można trafne spo­strze­że­nia na temat cza­so­pism kom­pu­te­ro­wych oraz w efekcie -  słab­ną­cej ich pozycji — braku pisania z pasją.

Noty prasowe od firm to teksty re­kla­mu­jące nowy produkt bądź usługę. Zdarzają się także war­to­ściowe in­for­ma­cje, przy­kła­dowo na temat zagrożeń w in­ter­ne­cie (takowe in­for­ma­cje często wysyła agencja ob­słu­gu­jąca firmę Panda Security), które mimo iż są ciekawe, to w oczach nie­któ­rych stanowią jedynie materiał, którym zapchać można dziurę w dzi­siej­szej „ramówce”.

Ile portali i blogów korzysta z na­de­sła­nych przez agencje ma­te­ria­łów — tego niestety nie wiemy. Często jednak widzę, że temat, który dostał się na re­dak­cyj­nego maila jest już opi­sy­wany na kil­ku­na­stu znanych por­ta­lach. Czy jest to normalne? Jak naj­bar­dziej, jeśli tylko będziemy trzymać się dwóch reguł.

Pierwsza reguła brzmi: nie prze­kle­jaj całej noty prasowej; prze­re­da­guj ją. Wie­lo­krot­nie całe in­for­ma­cje prasowe z pliku *.doc, bez żadnej uprzed­niej obróbki trafiają na witrynę. Jak słusznie zauważył Piotr Ko­nieczny z Nie­bez­piecz­nika — „Trochę przykre, że są w sieci miejsca, które chcą uchodzić za poważne i rzetelne, a każdą (?) na­de­słaną in­for­ma­cję prasową prze­kle­jają 1:1, nie za­zna­cza­jąc, że jest to “materiał re­kla­mowy na­de­słany do redakcji” — byle mieć “kontent”, byle mieć odsłonę, byle ktoś kliknął w reklamę…”. W pełni się z tym zgadzam. Może to efekt lenistwa, może to efekt braku czasu, a może po prostu brak tematów powoduje, że prasówki lądują jako news prak­tycz­nie nie­prze­re­da­go­wane. To smutne, bo czasami trudno odróżnić in­for­ma­cję prasową (jeśli jest dobrze napisana) od au­tor­skiego tekstu. Granica w pewien sposób się zaciera, użyt­kow­nik jest więc niejako oszukiwany.

Druga reguła brzmi: zaznacz, że źródłem jest in­for­ma­cja prasowa. Nic tak nie de­ner­wuje osób, które za­uwa­żają od razu, że autor prze­kleił notkę jak fakt, że nie za­zna­czono, iż sko­rzy­stano właśnie z in­for­ma­cji prasowej. Przy­pi­sy­wa­nie sobie au­tor­stwa wpisu jest co najmniej nie w porządku i poważnie szkodzi re­pu­ta­cji portalu — nie mówiąc już o  aspekcie prawnym takich działań.

Ko­men­tarz Łukasza spo­wo­do­wał, że przez chwilę za­sta­no­wi­łem się nad me­ry­to­ryczną war­to­ścią za­war­tych w cza­so­pi­smach kom­pu­te­ro­wych ar­ty­ku­łów i porad. Fak­tycz­nie kilka lat temu, czytając prasę związaną z in­for­ma­tyką, czułem się jak dzieciak, którego wrzucono do basenu wy­peł­nio­nego płynną cze­ko­ladą (a na leżakach wokoło wy­grze­wały się inne słodycze ;)). Byłem w raju, od­kry­wa­łem nowe oblicze tech­no­lo­gii in­for­ma­cyj­nej, wszystko mnie fa­scy­no­wało. Teraz, gdy wiem dużo więcej i czytam wiele portali po­świę­co­nych nowym tech­no­lo­giom, zaglądam mak­sy­mal­nie raz na pół roku do pa­pie­ro­wych wydań. O czym to świadczy? O tym, że wszystko jest teraz w in­ter­ne­cie? Nie wydaje mi się. Czytanie z ekranu jest o 30% wol­niej­sze od czytania z papieru. Czy nie lepiej byłoby więc prze­czy­tać kilka dobrych ar­ty­ku­łów w ma­ga­zy­nie bran­żo­wym?

Jakiś czas temu kupiłem dwie gazety: Komputer Świat oraz PC Format. Pa­mię­ta­jąc, że Komputer Świat był kiedyś świetnym cza­so­pi­smem zabrałem się do czytania. W połowie zre­zy­gno­wa­łem z lektury, bo poczułem, że artykuły napisał ktoś bez pasji i trochę „na odwal”. PC Format był pod tym względem tylko odrobinę lepszy, ale żadna z tych gazet nie mogła równać się z pa­sjo­nac­kimi wpisami blogerów, którzy tech­no­lo­giami są po prostu zafascynowani!

Dlaczego takich fa­scy­na­tów nie za­trud­nia się w gazetach pokroju PC Format? Prasa kom­pu­te­rowa byłaby cie­kaw­sza. To samo dotyczy newsów na przykład w CHIPie, który ostatnio — jak zauważył matipl -  lubi prze­kle­jać in­for­ma­cje prasowe.

Drodzy re­dak­to­rzy naczelni cza­so­pism, szefowie redakcji w por­ta­lach tech­no­lo­gicz­nych. Za­trud­nij­cie osoby z pasją, którzy będą pisać w przy­stępny, a jed­no­cze­śnie ciekawy sposób. Ludzie docenią Wasz wysiłek w tej kwestii i odpłacą się „dobrym słowem”, które w realiach in­ter­ne­to­wych jest przecież tak ważne.

PS. My także ko­rzy­stamy z in­for­ma­cji pra­so­wych, jednak zawsze je re­da­gu­jemy i kon­fron­tu­jemy ich treść z innymi ar­ty­ku­łami w różnych miej­scach sieci.

Tagi: czasopismo, felieton