Data: 3.3.2011 o 20:34 Kategoria: Inne
Technologia eye-control wcale nie tajemnicą dla Polaków

Wystawa CeBIT 2011 skupia bardzo ciekawe tech­no­lo­gicz­nie projekty, choć więk­szość z nich nie należy do zbytnio prak­tycz­nych, za to stanowią nie lada rozrywkę.

Firma Tobii za­pre­zen­to­wała swoją tech­no­lo­gię, która umoż­li­wia ste­ro­wa­nie PC lub no­te­bo­okiem bez pomocy ręki (lub nogi). Z uwagi na fakt, iż systemy ste­ro­wa­nia kom­pu­te­rami za pomocą myśli nie zostały opra­co­wane, to firma po­sta­no­wiła wy­ko­rzy­stać jako aparat kontroli ludzkie oko.

W celu za­de­mon­stro­wa­nia moż­li­wo­ści tej tech­no­lo­gii, od­po­wied­nie opro­gra­mo­wa­nie i układy elek­tro­niczne zostały za­in­sta­lo­wane po­glą­dowo w laptopie Lenovo z Windows 7. Zwrócono jednak uwagę na fakt, iż tech­no­lo­gię tę można za­sto­so­wać w laptopie każdej firmy. Pre­zen­ta­cję prze­pro­wa­dzono na około 20 urzą­dze­niach, nie tylko na jednym, co umoż­li­wiło uczest­ni­kom wystawy bliskie spo­tka­nie do­słow­nie „oko w oko” z nową technologią.

Tech­no­lo­gia wydaje się dość ciekawa, stwarza poczucie większej in­te­gra­cji kom­pu­tera z czło­wie­kiem. System roz­po­znaje, w które miejsce ekranu patrzy użyt­kow­nik i wykonuje daną akcję, jak scrol­ling czy wska­za­nie kon­kret­nego punktu. Na przykład za­trzy­ma­nie scrol­lingu na­stę­puje poprzez szybkie spoj­rze­nie w lewo. Rozumiem, że działa to na bazie pewnych usta­lo­nych gestów gałek ocznych.

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, system cha­rak­te­ry­zuje się ze­gar­mi­strzow­ską precyzją. Oczy­wi­ście na początku należy system ska­li­bro­wać pod in­dy­wi­du­al­nego użyt­kow­nika. Proces ten jednak podobno nie jest żmudny i męczący oraz stanowi do­sko­nały wstęp do ko­rzy­sta­nia z tej technologii.

W chwili obecnej system nie jest jeszcze w pełni gotowy, jednak firma pod­kre­śla, że trwają prace nad uczy­nie­niem z niego kom­plet­nej tech­no­lo­gii na­da­ją­cej się do za­im­ple­men­to­wa­nia w nie­da­le­kiej przy­szło­ści (około 2 lata). Tech­no­lo­gia byłaby bardzo pomocna w ko­rzy­sta­niu z kom­pu­te­rów dla osób z za­bu­rze­niami układu mięśniowo-szkieletowego. Krótką pre­zen­ta­cję moż­li­wo­ści tech­no­lo­gii można obejrzeć na YouTube:

Oglą­da­jąc ten materiał od razu przy­po­mnia­łam sobie, że gdzieś już czytałam o czymś podobnym i w dodatku temat był typowo polski!

Otóż Naukowcy z Po­li­tech­niki Gdań­skiej opra­co­wali urzą­dze­nie, dzięki któremu wy­star­czy ruch gałek ocznych, aby osoba spa­ra­li­żo­wana mogła sterować kom­pu­te­rem i się z nim po­ro­zu­mie­wać. W dodatku in­for­ma­cja o tym fakcie pochodzi z roku 2009 i jest widoczna cho­ciażby na repka.pl

Znaleźć tam można między innymi do­kład­niej­szy opis tech­no­lo­gii, jaką za­sto­so­wali polscy naukowcy:

Monitor kom­pu­tera wy­po­sa­żony jest w cztery spe­cjalne latarki pro­mie­niu­jące światło w zakresie pod­czer­wo­nym. Z takimi samymi diodami pod­czer­wo­nymi mamy do czy­nie­nia w pilotach do te­le­wi­zo­rów. Uzu­peł­nie­niem zestawu jest roz­bu­do­wana kamera in­ter­ne­towa re­je­stru­jąca obraz czło­wieka w zakresie pod­czer­wo­nym. System wykrywa odbicia od latarek na źrenicy oka. Na pod­sta­wie za­leż­no­ści geo­me­trycz­nych na­stę­puje iden­ty­fi­ka­cja miejsca, w które dana osoba patrzy.

Nowość tech­no­lo­giczna polega na sposobie, w jaki oko jest pod­świe­tlane przez pro­mien­niki pod­czer­wieni. W urzą­dze­niu wy­ko­rzy­stano dwa al­go­rytmy re­je­stru­jące, które działają we współ­pracy zarówno z jasną, jak i z ciemną źrenicą. Do tej pory współ­dzia­łały albo z jednym albo z drugim rodzajem źrenicy.

Wy­na­lazki te za­pre­zen­to­wane zostały przez Po­li­tech­nikę Gdańską na targach ITM Polska 2009 w Poznaniu. Ciekawe, czy tech­no­lo­gia za­pre­zen­to­wana przez firmę Tobii jest podobna do naszej? Podobno nawet nasza jest lepsza, bo tańsza. Dlaczego? Wy­star­czy zwrócić uwagę na słowa dr inż. Piotr Odya z Katedry Systemów Mul­ti­me­dial­nych Po­li­tech­niki Gdańskiej:

Istnieją ko­mer­cyj­nie dostępne systemy, które mają podobne moż­li­wo­ści. Taki system dla osób nie­peł­no­spraw­nych kosztuje ponad 50 tys. złotych, za naj­prost­szy system trzeba zapłacić ponad 22 tys. zł. My za­kła­damy, że będzie to kosz­to­wało ok. 4 tys. zł. O to właśnie chodziło, żeby zbudować dostępny w cenie system przy sto­sun­kowo nie­wiel­kim koszcie.

To, co mi oso­bi­ście się podoba, to po­dej­ście polskich na­ukow­ców do tech­no­lo­gii ste­ro­wa­nia wzrokiem. Nie ogra­ni­czają się oni jedynie do myślenia o ludziach, którzy w wyniku swojego kalectwa mają utrud­nione ko­rzy­sta­nie z kom­pu­tera. Zwracają uwagę, że dzięki Eye-trucker można również wy­ko­rzy­stać w ba­da­niach mar­ke­tin­go­wych: czy witryna in­ter­ne­towa przy­ciąga wzrok, czy osoby badane patrzą na wybrany banner lub reklamę itp.

[ź] engadget.com; repka.pl

http://www.engadget.com/2011/03/01/tobii-and-lenovo-show-off-prototype-eye-controlled-laptop-we-go/ http://www.repka.pl/Home/ Wia­do­mo­ści / Komputer-sterowany-spojrzeniem.aspx
http://www.youtube.com/watch?v=GFwhx0Wy8PI&feature=player_embedded w = 27 #
Tagi: eye-control