Data: 4.3.2011 o 15:52 Kategoria: Hardware
Pokrowiec ma chronić, być użytecznym, a przy okazji wyglądać

Jesteśmy już po kon­fe­ren­cji Apple’a. Druga ge­ne­ra­cja iPada niczym nie za­sko­czyła, a ogólny zarys wyglądu był znany przy­naj­mniej od kilku miesięcy. Ciekawa zmiana zaszła w polityce prze­no­sze­nia obrazu na te­le­wi­zor. Pojawiła się ofi­cjalna przej­ściówka na HDMI i razem z iOS 4.3 każdą apli­ka­cję będzie można wy­świe­tlić na dużym ekranie. Dla obecnej wersji będzie działać podobnie, jak to ma miejsce u star­szych, chiń­skich kuzynów, ale w sposób jaki ma miejsce dzisiaj, czyli tylko przy pro­gra­mach po­sia­da­ją­cych od­po­wied­nie wsparcie… Zostawmy jednak to i sprawy stricte sprzę­towe na boku, gdyż na równi z od­świe­żo­nym iPadem pojawia się Smart Cover. Do jej dys­po­zy­cji oddano nawet de­dy­ko­waną reklamę, co świadczy o po­zy­cjo­no­wa­niu tego produktu, jako ko­niecz­nej pozycji przy zakupie samego tabletu, jakoby bez niego nie oferował równie dobrej zabawy.

Sporo osób na­rze­kało na docka, który nie potrafił przyjąć iPada w ofi­cjal­nym pokrowcu. Po części żądania zostały wy­słu­chane, ale odbyło się to kosztem samego poziomu ochrony. Apple Case wymaga wy­rze­czeń, a jednym z nich jest za­mknię­cie świet­nego designu za mi­kro­fi­brą. Tutaj całość jest dostępna na za­wo­ła­nie, łatwość za­kła­da­nia i ścią­ga­nia stała się pewnego rodzaju motywem prze­wod­nim. Dla mnie to za­sad­ni­czy błąd, bo po­kro­wiec ma chronić, być uży­tecz­nym, a przy okazji wyglądać, nigdy w od­wrot­nej ko­lej­no­ści. Nie wiem na ile silne są magnesy trzy­ma­jące kon­struk­cję w od­po­wied­nim miejscu, ale nie mógłbym nieść iPada wy­po­sa­żo­nego w Smart Cover w plecaku bez żadnych obaw o to, że nic mu się nie stanie i sam po­kro­wiec się nie podwinie lub po prostu zsunie. A nie każdemu na rękę jest torba ze spe­cjalną przegródką.

Smart Cover na pewno zmienia punkt docelowy pokrowca od Apple, zo­sta­wia­jąc nieco wolnej prze­strzeni dla pro­du­cen­tów trzecich, do których oferty na pewno sięgną ludzie po­trze­bu­jący ochrony, a nie od­po­wied­niego kąta pomiędzy blatem biurka a iPadem. Sama idea wy­ko­rzy­sta­nia magnesów jest przednia. One zawsze dają większe pole do popisu twórcom ak­ce­so­riów, jak choćby przy ła­do­warce To­uch­Stone dla Palmów Pre, która przy okazji ła­do­wa­nia in­duk­cyj­nego pod­trzy­muje telefon, aby ten nie ze­śli­zgnął się z pod­stawki. Jednak pokrowce mimo wszystko mają chronić, a Smart Cover kwa­li­fi­ko­wał­bym jedynie jako przy­jemny sto­ja­czek za 39$ w wersji pod­sta­wo­wej i ceny bez­prze­wo­do­wej kla­wia­tury (69$) za skórzaną opcję.

Tagi: Apple Case, iPad 2, Smart Cover