Apple’owy iTunes sprawuje się bardzo dobrze i Google ten fakt prawdopodobnie boli. Firma z Mountain View ma w zwyczaju tworzyć swoje wersje niektórych portali i usług będących od jakiegoś czas już na rynku (patrz. Google Me i Google Buzz). Korporacja zabrała się teraz za stworzenie usługi pozwalającej na uploadowanie cyfrowych kolekcji utworów i synchronizację tych kolekcji z urządzeniami przenośnymi.
O Google Music wiemy póki co bardzo mało. Chodzą słuchy, jakoby firma wkroczyła już w fazę testów wewnętrznych usługi, która zadebiutować mogłaby w maju tego roku. Synchronizacja kolekcji miałaby następować pomiędzy serwerami firmy a urządzeniami wyposażonymi w system Android.
Z pomocą byłej prawniczki serwisu YouTube — Zahavahy Levine — firma prowadzi rozmowy z czterema największymi wydawcami muzyki na rynku. Wytwórnie są skore do współpracy — a na pewno bardziej skore niż wcześniej. Dostrzegły zapewne potencjał usługi. Możliwe także, że na ich decyzje wpłynęło umożliwienie Andy’emu Rubinowi — osobie odpowiedzialnej za rozwój Androida — wzięcie spraw w swoje ręce (Andy dostał wolną rękę jeśli chodzi o rozwój projektu i rozmowy z wydawcami). Przedstawiciel jednej z wytwórni stwierdził już, że z chwilą, kiedy to Andy przejął ster, projekt Google Music nabrał wiarygodności.
Na oficjalne potwierdzenie chęci oddania projektu klientom do rąk musimy poczekać. Żadna z firm — wydawców nie chce wypowiadać się jeszcze na temat pomysłu. Nie wiemy także nic o projekcie prócz tego, że Google poczyniło już pewne ruchy.
[ź] androidal.pl
Tagi: Apple, google, iTunes Fascynat mediów społecznościowych. Interesuje mnie zarówno sieć w codzienności, jak i codzienność w sieci. Informatyk z zamiłowania w niestereotypowym wydaniu. Pracuję na stanowisku specjalisty ds. e-PR w firmie Projekt PR.