Pracownicy fabryk należących do firmy Foxconn, w których produkowane są m.in. części do produktów Apple, są wyzyskiwani. Ciężkie warunki pracy w budynkach umiejscowionych w chińskich miastach Shenzhen oraz Chengdu doprowadziły już do fali samobójstw wśród pracowników. Nadgodziny, złe traktowanie, poniżanie i kary są tam na porządku dziennym. Zarządcy fabryk twierdzą jednak, że nie ma powodów do niepokoju. Wygląda na to, że Apple o niczym nie wie bądź wiedzieć nie chce.
Dwie organizacje pozarządowe (SACOM i SOMO) postanowiły sprawdzić warunki pracy w fabrykach Foxconn. Pracownicy-szpiedzy obserwowali pracę około 500,000 swych „kolegów”. Według nich pracownicy są traktowani jak „podludzie”, łamane są ich prawa i zmuszani są do wycieńczającej pracy.
Menadżer Foxconn — Louis Woo — stwierdził, że zdrowiu i życiu pracowników nic nie zagraża. Potwierdził jednak, że zdarza się, że pracownicy przekraczają dopuszczalną ilość nadgodzin (tj. 36 w miesiącu) z powodu dużego zapotrzebowania na produkty z nadgryzionym jabłkiem. Dodatkowe godziny wykonywane miały być jednak ochotniczo — nie z przymusu. Pracownicy twierdzą, że jeśli nie wyrobią narzuconych im nadgodzin, to będą musieli przeżyć kolejny miesiąc na podstawowej stawce, co oznaczałoby darmowe nadgodziny. Każdy z pracowników zarabia 1,350 yuana (około 208$) na miesiąc za 48 godzin pracy w tygodniu. To około dolar na godzinę.
Louis Woo zapytany o podpisywane przez pracowników oświadczenia powiązane z samobójstwami z ubiegłego roku powiedział: „Przypadki samobójstw nie były powiązane ze złymi warunkami pracy. To był efekt „kopii”. Jeden z pracowników popełnił samobójstwo, a reszta poszła za jego przykładem.” Doprawdy dziwne wytłumaczenie…
Apple wydało w tej sprawie oficjalne oświadczenie: „Apple zobowiązane jest do zapewnienia najwyższych standardów odpowiedzialności społecznej w całej bazie zaopatrzeniowej. Dostawcy muszą przyjąć „kodeks postępowania dostawców” aby móc z nami współpracować. Monitorujemy fabryki, wykonujemy ich audyty, posiadamy plany działań naprawczych i stosowne środki weryfikujące to, co dzieje się w fabrykach.”
[ź] guardian.co.uk
Tagi: Apple, chiny, fabryki, foxconn Fascynat mediów społecznościowych. Interesuje mnie zarówno sieć w codzienności, jak i codzienność w sieci. Informatyk z zamiłowania w niestereotypowym wydaniu. Pracuję na stanowisku specjalisty ds. e-PR w firmie Projekt PR.