Data: 28.5.2011 o 15:41 Kategoria: Internet
Munch On Me - grupowe jedzenie

Groupon i jego klony bardzo dobrze przyjęły się na całym świecie — w Polsce także. Chętnie ko­rzy­stamy ze zniżek (w ciągu roku na samym tylko Gro­upo­nie sprze­dano 1,5 miliona kuponów), jednak de­ner­wuje nas fakt, że więk­szość z nich to zabiegi, masaże i spa. Szukamy cie­ka­wych ofert, takich jak bowling, bilard, kupony do re­stau­ra­cji i pubów. Chcemy aktywnie i co naj­waż­niej­sze ciekawie spędzić czas z przy­ja­ciółmi. Niestety ofert tego typu jest na Gro­upo­nie i jego klonach niewiele — dominują gabinety ko­sme­tyczne i fry­zje­rzy. A przecież człowiek musi coś jeść i naj­le­piej, aby było to smaczne. Po­znaj­cie się, Munch On Me — oto głodny klient, głodny kliencie — oto Munch On Me.

Munch On Me to ame­ry­kań­ski startup, który otrzymał fi­nan­sowe wsparcie po­pu­lar­nego in­ku­ba­tora star­tu­pów — Y Com­bi­na­tor. Serwis pozwala na grupowe kupno zniżek na wybrane dania (zamiast całych menu) w barach, re­stau­ra­cjach czy ka­wiar­niach. Munch On Me pozwala na wy­bie­ra­nie spośród zniżek tylko na jedzenie — salonów odnowy bio­lo­gicz­nej i spa tam nie znajdziemy.

Re­stau­ra­cje współ­pra­cu­jące z Munch On Me mogą się przy­go­to­wać „z góry” na fakt, że wielu klientów może zechcieć wykupić daną potrawę. Dzięki temu nie zdarzy się, że za­brak­nie pro­duk­tów do spo­rzą­dze­nia wy­bra­nego dania. Dzięki temu klienci mogą czuć się bez­piecz­nie; z kuponami z Groupona jest różnie. Co ciekawe, serwis może ne­go­cjo­wać bardzo duże zniżki lub oferować do­dat­kowe, darmowe posiłki w nadziei, że klienci zechcą zjeść coś jeszcze — po stan­dar­do­wych cenach.

 

Przy­kła­dowa zniżka

Na początku nieźle nas za­sko­czono, ponieważ okazało się, że od kiedy sku­pi­li­śmy się na po­je­dyn­czych daniach sprze­dawcy ze­chcieli dawać klientom „gratisy” — mówi współ­za­ło­ży­ciel serwisu, Jason Wang — „Dla przy­kładu, kiedy usta­li­li­śmy ofertę z King Pin Donuts w Berkley, 1573 osoby miały moż­li­wość otrzy­ma­nia dar­mo­wego pączka (jednego na jedną osobę danego dnia).”

Munch On Me wysyła do re­stau­ra­cji, z którą „robi biznes” pro­fe­sjo­nal­nego fo­to­grafa mającego za zadanie zro­bie­nie zdjęć jedzenia będącego ofertą w serwisie. Z tego co mi wiadomo Groupon nie wysyła własnych fo­to­gra­fów — tutaj Munch On Me należy bardzo pochwalić.

Serwis działa na terenie Stanów Zjed­no­czo­nych. Czekamy na jego klon(y) w Polsce!

[ź] techcrunch.com

Tagi: jedzenie, startup, zniżki