Grupa LulzSec, odpowiedzialna za ataki na CIA, Nintendo czy Sony ogłosiła, że została wczoraj rozwiązana. Okazało się, że hakerzy mieli w planach jedynie 50-cio dniową działalność, aby po tym czasie porzucić „markę LulzSec”.
W oficjalnym oświadczeniu czytamy: „Przez ostatnie 50 dni obnażaliśmy korporacje, rządy a często samą ludzkość jak i wszystko co stało pomiędzy nimi, tylko dlatego że potrafiliśmy. To wszystko było po to, aby bezinteresownie bawić innych — próżność, sława, rozpoznawalność wszystkie te rzeczy stały w cieniu naszego pragnienia tego, co kochamy.” Grupa nie chce być już więcej kojarzona z nazwą „LulzSec” i jej członkowie wracają do korzeni, tj. nazwy „AntiSec”. Działalność zostanie zapewne utrzymana.
Prezentem od LulzSec na zakończenie ichniejszych działań jest ostatni zrzut wykradzionych danych prosto z firm takich jak AT&T, AOL, Disney, Universal, EMI oraz FBI. Grupa hakerów kończy swoją działalność pod szyldem „Lulz” z niemalże 300.000 śledzących na Twitterze.
[ź] mashable.com, reuters.com
Tagi: antisec, hakerzy, lulzsec Fascynat mediów społecznościowych. Interesuje mnie zarówno sieć w codzienności, jak i codzienność w sieci. Informatyk z zamiłowania w niestereotypowym wydaniu. Pracuję na stanowisku specjalisty ds. e-PR w firmie Projekt PR.