Data: 13.8.2011 o 12:15 Kategoria: Internet
Posty z Google+ w wynikach wyszukiwania

Google Social search za­de­biu­to­wało w 2009 roku podczas Web 2.0 Summit poniekąd jako od­po­wiedź na roz­po­czy­na­jącą się współ­pracę między Mi­cro­so­ftem (Bing) a Fa­ce­bo­okiem i Twit­te­rem. Google te­sto­wało już Twittera w wynikach wy­szu­ki­wa­nia, testuje także Quorę i Flickr-a jako dodatki do SERP’u. Kolejny krok to dodanie do wyników wy­szu­ki­wa­nia postów z Google+.

Kiedy użyt­kow­nik podzieli się w swoich kręgach linkiem do artykułu czy strony, osoba, która ma tego użyt­kow­nika w kręgach zobaczy udo­stęp­niony link w wynikach wy­szu­ki­wa­nia Google. Pod linkiem pokaże się także stosowna in­for­ma­cja o tym, kto dzielił się linkiem w streamie. Na temat przy­dat­no­ści tego roz­wią­za­nia można by po­le­mi­zo­wać. Google chce pomagać w wyborze np. dentysty poprzez po­ka­zy­wa­nie tych poradni, które polecili Twoi znajomi. Pod tym względem jest to nie­zwy­kle przydatne.

Google ma w planach stwo­rze­nie od­dziel­nej wy­szu­ki­warki dla postów z Google+. W naj­chęt­niej używanej wy­szu­ki­warce świata roz­po­częły się dzia­ła­nia, mające na celu jak naj­więk­sze jej uspo­łecz­nie­nie. Na efekty przyj­dzie nam jeszcze nieco poczekać.

[ź] searchengineland.com

Tagi: google, serp, wyszukiwanie