Data: 21.8.2011 o 12:32 Kategoria: Hardware
Prawie lustrzanka - Samsung NX11

Blisko 3 tygodnie miałem do dys­po­zy­cji naj­now­szy, topowy model aparatu cy­fro­wego Samsunga NX11. Traf chciał, że akurat zbiegło się to z moim urlopem, więc w torbie zamiast swojego ul­tra­kom­pakta wziąłem NX11. Seria NX zawiera kilka modeli, każdy z wy­mien­nym obiek­ty­wem. Za­cznijmy od pod­sta­wo­wych faktów.

Aparat NX11 jest w pełni kom­pa­ty­bilny z in­no­wa­cyj­nym obiek­ty­wem i-Function, co oznacza, że aparat można ob­słu­gi­wać bez ko­niecz­no­ści zna­jo­mo­ści wszyst­kich za­awan­so­wa­nych ustawień. In­ter­fejs użyt­kow­nika jest zro­zu­miały zarówno dla no­wi­cju­sza, jak i pro­fe­sjo­na­li­sty. NX11 jest wy­po­sa­żony w mnóstwo nowych funkcji, w tym tryb zdjęć pa­no­ra­micz­nych, Smart Filter, Sound Picture, a ponadto jest kom­pa­ty­bilny z modułem GPS (opcja). A dzięki matrycy APS-C o bardzo dużej roz­dziel­czo­ści i bły­ska­wicz­nej funkcji AF (Auto Focus) można robić do­sko­nałe zdjęcia w ostrości za­pie­ra­ją­cej dech w piersiach.

Matryca o bardzo dużej rozdzielczości gwarantuje najwyższą jakość

Aparat NX11 jest wy­po­sa­żony w bardzo dużą matrycę CMOS APS-C mi­ni­ma­li­zu­jącą szumy, która odtwarza wyraźne obrazy i zapewnia głębię na­tu­ral­nych kolorów. Dzięki jej za­sto­so­wa­niu możliwe jest usta­wie­nie wysokiej wartości ISO przy słabym oświe­tle­niu z za­cho­wa­niem niskiego poziomu szumów. Duża matryca ułatwia także uzy­ska­nie płytkiej głębi ostrości, co prze­kłada się na większą dra­ma­tur­gię ujęć.

Podstawowe plusy:

Dzięki obiektywowi i-Function przejmujesz dowodzenie

Nie ma zna­cze­nia, czy jesteś po­cząt­ku­ją­cym fo­to­gra­fem, czy eks­per­tem, obiektyw i-Function spełni wszyst­kie ocze­ki­wa­nia dzięki po­dwój­nemu trybowi. Zawodowy fotograf może na bieżąco de­fi­nio­wać ręczne usta­wie­nia, np. szybkość migawki lub eks­po­zy­cję w trybach P/A/S/M, a wbu­do­wany tryb Prio­ry­tetu obiek­tywu pozwala po­cząt­ku­ją­cym użyt­kow­ni­kom pra­wi­dłowo ko­rzy­stać z różnych obiektywów.

Dostosuj się idealnie do sceny dzięki trybowi Priorytetu obiektywu

W trybie Prio­ry­tetu obiek­tywu aparatu roz­po­znaje, który obiektyw został założony i pro­po­nuje opty­malne dla niego tryby pracy. Po zmianie obiek­tywu usta­wie­nia zostają au­to­ma­tycz­nie do­pa­so­wane i zop­ty­ma­li­zo­wane. Wy­star­czy nacisnąć przycisk i-Function, prze­krę­cić pier­ścień obiek­tywu, a aparat zrobi resztę.

Jak dodacie do tego 3 calowy ekran AMOLED, filmy HD i elek­tro­niczny wizjer z aparatu robi się potężne na­rzę­dzie prze­zna­czone do rozrywki czy pracy przy za­cho­wa­niu roz­sąd­nej ceny za samo urządzenie.

Zdjęcia z terenu

Po więcej zdjęć zaj­rzyj­cie do mojego albumu na Flickr — jak­by­ście chcieli mogę wrzucić RAW do podglądu. Zdjęcia aparat robi per­fek­cyjne, a pa­mię­taj­cie że nie jestem żadnym pro użyt­kow­ni­kiem i wszyst­kie zdjęcia robiłem metodą prób i błędów, nie do końca ufając jeszcze usta­wie­niom ma­nu­al­nym, chociaż zacząłem bawić się ręczną ostro­ścią i kilkoma usta­wie­niami. Błędy ko­ry­go­wa­łem już na etapie obróbki w pro­gra­mie gra­ficz­nym, dobrze że jest RAW. ;)

Podsumowanie

Oso­bi­ście jestem pod­de­ner­wo­wany, bo test tego aparatu dał mi jasno do zro­zu­mie­nia, że już nigdy nie kupię ko­lej­nego kompaktu. Nie chodzi o to, że nagle poczułem się jakimś za­wo­dow­cem, ale po prostu wszelkie „życiowe” zdjęcia wy­glą­dają na tym aparacie o wiele wiele wiele lepiej niż z mojej do­tych­cza­so­wej „małpce” Sony DSC-WX1, za który dałem około 1000 zł — czyli nie była to jakaś tania cyfrówka.

Co ciekawe nie ma kon­kret­nych al­ter­na­tyw dla tego modelu, po­praw­cie mnie jeśli się mylę. Szukałem i jedyne co to Sony NEX ma o zbli­żo­nych pa­ra­me­trach, które jednak są gorsze od Samsunga.

Kwota około 2k nie jest prze­raź­li­wie wysoka, biorąc pod uwagę, że cena lu­strzanki będzie co najmniej 2x wyższa. Jeśli kiedyś pla­nu­je­cie kupić lu­strzankę, to ten aparat pozwoli Wam do­szli­fo­wać umie­jęt­no­ści i powoli wkroczyć w „manualny” świat. Polecam  i już zbieram na zakup. ;)

Tagi: NX11, samsung