Data: 8.9.2011 o 21:39 Kategoria: Internet
Glossi jako ciekawy sposób na poukładanie streamu z wielu serwisów społecznościowych

Kilka dni temu na­tkną­łem się na Glossi — usługę, która obiecuje po­ukła­dać Twój stream z kilku serwisów jed­no­cze­śnie. Na wir­tu­al­nej ścianie, w od­po­wied­nich ru­bry­kach znaleźć będą mogły się statusy z Twittera i Fa­ce­bo­oka, check-iny z For­squ­are, wpisy z Tumblr i zdjęcia z lo­ka­li­za­cją z In­sta­gramu. A to wszystko podane w przy­stęp­nej formie i prak­tycz­nie bez naszego wysiłku.

Glossi (czy też Glos.si) jest usługą, która moim zdaniem ma pewien ściśle okre­ślony target. Jako cie­ka­wostka za­in­te­re­suje zapewne wiele osób, jednak na dłużej zostaną tylko nie­liczni — Ci, z myślą o których Glossi powstało. Obecnie wielu blog­ge­rów przenosi swoją dzia­łal­ność w dużej mierze czy też cał­ko­wi­cie do innych kanałów ko­mu­ni­ka­cji. Zdarza się, że pu­bli­ku­jemy ciekawe wpisy na Tumblrze, Google+ (w Glossi nie­ob­słu­gi­wane ze względu na ocze­ki­wane dopiero API), Fa­ce­bo­oku i Twit­te­rze. A do tego pu­bli­ku­jemy zdjęcia na In­sta­gra­mie i Flickrze. Dla nas ogar­nię­cie wszyst­kich kanałów ko­mu­ni­ka­cji może wydawać się dość proste, jednak dla osoby, która ob­ser­wuje nasze wpisy na różnych plat­for­mach może być to nie lada wyzwanie. Niektóre z nich po prostu pominie.

Podepnij się do swoich kont w ciągu kilku sekund

Glossi moim zdaniem to produkt, który skie­ro­wany jest do — nazwijmy to może nieco dziwnie — krzy­ka­czy mul­ti­ka­na­ło­wych (clamorus mul­ti­ca­na­lis :)). Osoby za­miesz­cza­jące treść na wielu ser­wi­sach mogą ją wreszcie w całości zebrać do kupy dzięki Glossi i oddać w ręce ob­ser­wu­ją­cych czy też czy­tel­ni­ków — i nie są to naj­bar­dziej lubiane posty, ale WSZYST­KIE wpisy.

To, co podoba mi się w Glossi to przej­rzy­stość. Wpisy są po­se­gre­go­wane od naj­now­szego (u góry) do nieco star­szych. Wyglądem przy­po­mina to in­te­rak­tywną gazetę. Zakładka „Friends” pozwala na szukanie przy­ja­ciół z sieci, którzy także używają Glossi. Robi się z tego taki mały portal spo­łecz­no­ściowy, gdyż możemy pod­glą­dać nie tylko zna­jo­mych, ale także losowe konta (zakładka „Random”).

Przej­rzy­ście, prawda?

O Glossi można wiele napisać. Docelową grupą są jak już wspo­mnia­łem osoby, które chcą przed­sta­wić ob­ser­wu­ją­cym całość swojego streamu po­roz­rzu­ca­nego na różnych kanałach. Utwo­rze­nie konta i jego skon­fi­gu­ro­wa­nie trwa około 30 sekund. Po tym czasie możemy cieszyć się w pełni dzia­ła­jącą obsługą. Aż bije mi­ni­ma­li­zmem — i o to chodzi!

Zaproszenia

Pod tym linkiem pierwsze dziesięć osób będzie mogło założyć konto na Glossi. Za­chę­camy do testów i prze­sy­ła­nia cennego fe­ed­backu do twórców usługi.

Tagi: glossi, sm, społeczność