Data: 24.11.2011 o 19:50 Kategoria: Internet
T-mobile zachwieje ekosystemem wydawniczym

Pomysł blo­ko­wa­nia reklam w sieci T-mobile padł już w paź­dzier­niku. Wtedy to także wła­ści­ciele portali in­ter­ne­to­wych: Onetu, Gazety czy WP, zwrócili trze­ciemu co do wiel­ko­ści w Polsce ope­ra­to­rowi sieci ko­mór­ko­wej uwagę, że takie zagrania są krótko mówiąc nie­czy­ste. Według prezesów naj­więk­szych firm wy­daw­ni­czych w in­ter­ne­cie, pomysł T-mobile jest nie tylko kon­tro­wer­syjny, ale może nieść nie­przy­jemne kon­se­kwen­cja dla samych klientów firmy, która chce im przecież pomóc. Rynek reklamy mobilnej wart jest w Polsce 20 milionów złotych rocznie i suma ta wciąż rośnie. Utrata zysków wielkich portali na rzecz jednego z ope­ra­to­rów sieci te­le­fo­nicz­nych jest nie do przy­ję­cia.

Genialny” pomysł T-mobile może być brze­mienny w skutkach, a batalia z wy­daw­cami za­koń­czyć się w sądzie. Prezesi wyżej wy­mie­nio­nych firm zamówili już eks­per­tyzy w kan­ce­la­riach prawnych, z których to eks­per­tyz wynika jasno, że pomysł T-mobile łamie prawo, a firma do­pusz­cza się także nie­uczci­wych zagrań prze­ciwko konkurencji.

W skrócie: T-mobile chcąc pomóc nie tylko sobie, ale i swoim klientom po­sta­no­wiło testować usługę, mającą w 2012 roku nosić nazwę „Szczupły i Sprawny Internet” (w skrócie „SiSI”). Prezes firmy, Miroslav Rakowski, za­po­wie­dział, że klienci T-mobile nie uświad­czą podczas prze­glą­da­nia sieci reklam, także tych od Google. Miałoby to odciążyć in­fra­struk­turę sieciową, a także kie­sze­nie klientów, którym pakiety wy­czer­py­wa­łyby się wolniej. Ewen­tu­al­nie wydawcy treści mogliby płacić T-mobile za wy­świe­tla­nie sper­so­na­li­zo­wa­nych reklam.

Wydawcy nie chcą się na to zgodzić i planują batalię sądową. Jutro odbędzie się spo­tka­nie prezesa T-mobile z eks­per­tami IAB, na którym pomysł zostanie — mówiąc de­li­kat­nie — „prze­dys­ku­to­wany”. In­ter­wen­cję w tej sprawie za­po­wie­dział już Urząd Ko­mu­ni­ka­cji Elek­tro­nicz­nej: „Za­po­wiedź blo­ko­wa­nia reklam przez ope­ra­tora sieci T-Mobile(…) to sta­wia­nie pod ścianą przez giganta słab­szego prze­ciw­nika, jakim jest roz­pro­szona branża in­ter­ne­towa. Na to się nie zgadzamy i jeśli dojdzie do blo­ko­wa­nia reklam, będziemy zmuszeni interweniować”.

Trójkąt wy­daw­ni­czy. Na czerwono: to, co boli T-mobile. Wyrzućmy jeden z wierz­choł­ków a cały eko­sys­tem runie. Wy­bacz­cie moje nie­sa­mo­wite umie­jęt­no­ści graficzne.:)

Pomysł T-mobile budzi mnóstwo emocji i kon­tro­wer­sji. Z jednej strony firma chce jak naj­le­piej dla siebie i swoich klientów, z drugiej strony zadziera z branżą, która do­star­cza treści dla klientów sieci. Wydawcy, re­kla­mo­dawcy i ope­ra­to­rzy tworzą zgrany eko­sys­tem, który T-mobile chce bez­czel­nie znisz­czyć. A jak wiemy nisz­cze­nie eko­sys­temu przynosi korzyści albo jednej stronie, albo nikomu. Wydawca czerpie zyski z reklamy, wy­świe­tla­nej na smart­fo­nach i ta­ble­tach. Dzięki tej reklamie utrzy­muje się i może ge­ne­ro­wać treść dla klientów sieci. Jeśli operator za­blo­kuje reklamy, to klienci nie dostaną treści — proste. „Trudne do za­ak­cep­to­wa­nia byłoby przecież odcięcie części użyt­kow­ni­ków ope­ra­tora od treści, więc tak samo trudne do za­ak­cep­to­wa­nia wydaje się odcięcie wydawców od przy­cho­dów re­kla­mo­wych.” — pisze Wyborcza.

Sytuacja znajdzie za­koń­cze­nie w sądzie, wątpię bowiem, aby T-mobile wycofało się z testów, które już niedługo mają się roz­po­cząć (wspólnie z kilkoma ty­sią­cami klientów). Nie­moż­liwe jest, by firma za­prze­stała rozwoju al­go­ryt­mów, nad którymi pracuje już od jakiegoś czas. Dla T-mobile ozna­cza­łoby to straty, a jak wiadomo łatwiej patrzeć, gdy ktoś traci (w tym wypadku dostawcy treści), aniżeli tracić samemu.

[ź] zdj: Flickr: rafaeB

Tagi: reklamy, T-Mobile, wydawcy