Jak zapowiedziała firma Gadu-Gadu, jej komunikator internetowy już w lutym pojawi się w publicznej becie oznaczonej numerem 11. Ponadto po raz pierwszy w historii GG pojawi się także w wersji na system Mac OS X, zaplanowane są także aplikacje na urządzenia mobilne.
Całość ma prezentować pewien „powrót do korzeni”, kiedy to wersje 6.1 czy 7.7 święciły triumfy i były „uwielbiane” przez użytkowników. Poniżej możecie porównać sobie aktualną wersję 10.5 (z lewej) oraz nadchodzącą (z prawej):
GG 11 ma być proste, intuicyjne i przejrzyste, zaś — jak twierdzi Tomasz Jażdżyński, szef GG — to największy projekt tego typu realizowany w polskim internecie. Pracuje nad nim około 100 osób, więcej informacji dotyczących najnowszej wersji Gadu-Gadu ma być udostępnione w ciągu najbliższych tygodni.
Patrząc z perspektywy przeciętnego internauty — świetnie, że ktoś wreszcie zauważył, że projekt idzie w złą stronę i zdecydował się na krok wstecz. I choć wprawdzie GG dalej święci triumfy jako najpopularniejszy komunikator tekstowy w Polsce, pytanie, czy zyska przychylność osób, które pożegnały się z nim z powodu nietrafionych pomysłów przy ostatnich wersjach programu.
Inna sprawa — czy my nadal potrzebujemy komunikatorów jako osobnych narzędzi, skoro jest np. Facebook? Wśród moich znajomych ludzi którzy korzystają z GG można policzyć chyba na palcach jednej ręki. No, góra dwóch…
Pozostaje też pytanie, czy firma Gadu-Gadu zdecyduje się na kolejny krok, jakim będzie rozpoczęcie/kontynuowanie prac nad nowym Blipem? Czas pokaże…
[ź] di.com.pl
Tagi: blip, gadu-gadu, gg