Ładujemy bezprzewodowo Qi

Jako, że w domu zawitał Nexus 5 obsługujący ładowanie bezprzewodowe, czas przyszedł na taką ładowarkę w domu. Z kilku przyczyn, przede wszystkim jednak z wygody, kładziesz telefon, bez grzebania się z kabelkami i sobie leży i „chłonie” prąd. ;)

Wybór padł na Sony WCH10 Qi, ładuje całkiem porządnie 1000 mA, druga w kolejności Nokia DT-900 ma 750 mA, planowałem dorwać oryginalną Google, niestety z dostępnością tragicznie.

Dla ładowania od 24% różnica w czasie ładowania kabel vs Qi wynosi 50% więcej. Swoją drogą ciekawe od czego tu zależy, spodziewałem się ciut mniejszej różnicy, zwłaszcza iż niby Sony dysponuje stosunkowo sporą mocą jak na ładowarki bezprzewodowe.

Takie były początkowe prognozowania. niemniej kolejne 20% naładował w 30 minut i 50% kolejne w 1:30h.

W ładowarkach bezprzewodowych może przeszkadzać jeszcze tylko cena, oczywiście mamy pełno zamienników po 30-70zł niemniej biorąc pod uwagę, że kiepska ładowarka może znacząco wpływać na żywotność akumulatora, byłem tutaj ostrożny (tym bardziej, że w Nexusie aku jest na stałe ;)), niemniej ładowarka Sony kosztuje już około 100zł, więc nie jest tak najgorzej.