Shuttle XS36V – nettop z pełnym chłodzeniem pasywnym = 0dB

W dobie rosnącej popularności laptopów, które coraz częściej zastępują w domach i biurach „typowe” pecety, nadal część z klientów szuka alternatywy w postaci małych biurowych komputerów do prostych prac. Co wtedy? Owszem, możemy kupić albo pełnowymiarowego peceta, albo też coś z mniejszych form, jednak to nadal całkiem spore pudła. Są jednak nettopy, które do niedawna nie cieszyły się aż tak dobrym powodzeniem. Mimo, że małe, wcale nie należały do najcichszych… jednak to się zmienia. Coraz więcej firm zaczyna oferować specjalne, cichsze i bardziej energooszczędne modele. Sam akurat stanąłem przed koniecznością zmontowania sobie dwóch zestawów:

  • Praca biurowa/WWW/poczta.
  • To co powyżej + media center do filmów.

Poniżej opis jest dla Ad.1 z Shuttle XS36V jako stacja robocza. Do Ad.2 posłuży mi za miesiąc/dwa XS35GTA V3 z kartą graficzną ATI Radeon HD 6430M. Wrócimy więc do tego tematu już wkrótce.

Jakie miałem założenia:

  1. Maksymalna energooszczędność.
  2. Jak najmniejsza kubatura urządzenia.
  3. Budżet max 1500zł.
  4. Wymagane chłodzenie pasywne.

Wszystkie punkty spełnia póki co jedynie Shuttle. Inne firmy albo nie mają chłodzenia pasywnego, albo są zdecydowanie droższe. Shuttle po dotarciu do mnie kurierem wymagało minimalnej interwencji. To była tylko kwestia skręcenia urządzenia ( kilkanaście śrubek) i prostego włożenia RAMu oraz dysku twardego.

Kosztorys:

  1. Shuttle XS36V – ok 950zł.
  2. Ram – 4GB – 80zł (oficjalnie obsługuje max 4GB).
  3. Dysk – 128GB SSD ok 550zł lub też 160GB HDD 230zł.

Wariant ekonomiczny kosztował mnie 1260zł (bez systemu). Co do systemu zdecydowałem się końcowo na Windows 7 32 bit (i tu uwaga, ten model wspiera jedynie tę wersję, karta graficzna nie posiada sterowników do 64bit) i jako uzupełnienie Linux Mint 13. Po instalacji i paru godzinach (lub 15 minutach w przypadku Minta ;)) zabawy w sterowniki i aktualizacje, otrzymałem w pełni gotowe środowisko do pracy o wydajności… takiej jakiej oczekiwałem. Owszem mamy tu 2 x 2,16 GHz, ale wbudowane GPU nie pozwala na szaleństwa, jednak do pracy i założeń zestawu w zupełności wystarcza.

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo uczulony na kulturę pracy zestawów komputerowych, a tu mamy komputerek o wielkości średniej grubszej książki, który (po zastosowaniu SSD) jest po prostu KOMPLETNIE bezgłośny. Nawet z dyskiem HDD (5200 obrotów) z 50cm jest również praktycznie bezgłośny. Energooszczędność (15-25W) + brak chłodzenia aktywnego (brak problemu z psującymi się łożyskami wentylatorów) idealnie komponuje się z przeznaczeniem tego komputera do pracy w trybie 24/7.

Argumenty „hejterów”

1. Nie jest wydajny.

To nie jest komputer do gier, tylko do pracy biurowej. Jak ktoś naprawdę widzi potrzebę kupowania klocka 20KG na pół biurka z poborem prądu 300W i w dodatku chodzącego, jak odkurzacz, to już jest jego problem.

2. Nie jest „ładny”.

Kwestia gustu. Front może owszem tymi portami COM nie zachwyca, ale boki są już bardzo gustowne. W dodatku ten komputer jest tak mały i wąski, iż jego głównym miejscem przeznaczenia jest właśnie tył monitora na specjalnym uchwycie.

3. Kup se Maca Mini.

Owszem jest 3x wydajniejszy, 100x piękniejszy i z 10x ma bardziej responsywny system, aleee kosztuje 3x tyle i jest o te 30dB głośniejszy. ;) Tutaj nettop będzie zawsze bezgłośny, czy odpalam WWW czy grę we flashu. Tego żadne inne, niż pasywne chłodzenie nie przeskoczy.

Czy warto?

Z D E C Y D O W A N I E

W końcu po prostu siedzę i pracuję/myślę i jedyne odgłosy to te pochodzące z klikania w klawisze klawiatury. ;) Nie mogę się doczekać, aż w końcu trafi do sprzedaży XS35GTA V3, który wyeliminuje problemy z materiałami HD i będzie mógł mi zastąpić odtwarzacz pod TV. Najważniejsza zaleta to taka, iż ten zestaw po prostu nie jest drogi i każdy może sobie na niego pozwolić zamiast kupować „blaszaka” na siłę, aby był i zagracał nam pokój/biuro.

To jest jedyna i słuszna droga rozwoju wszelkich komputerów PC. Być może już w 2014 doczekamy się podobnych rozwiązań, ale o wiele bardziej wydajnych z możliwością grania w zaawansowane gry itp. Niemniej już teraz, gdy potrzebujecie po prostu komputera do zadań biurowych, polecam inwestycję właśnie w takie budżetowe i małe modele, które zapewnią Wam odpowiednie środowisko do pracy przy minimalnym zużyciu energii i, przede wszystkim, pełnej kulturze pracy. :)