Czy nettop może zastąpić komputer stacjonarny? Recenzja Sapphire Edge-HD2

„A cóż to za cudo?” – pomyślałem, gdy po raz pierwszy wyjąłem urządzenie z pudełka. Ładnie zapakowane, poszczególne elementy zestawu ułożone zostały na małej powierzchni, wszystko do siebie przylegało. Wyjąłem Sapphire’a, postawiłem na biurku i podłączyłem do niego kolejno: monitor, klawiaturę, myszkę i głośniki. Spodobała mi się wizja „przenośnego centrum dowodzenia”, bo tak powinien być postrzegany ten sprzęt. Zaznaczę od razu, że to nie jest pełnoprawna jednostka do sterowania wszechświatem, a sprzęt wręcz mobilny, bardzo lekki i wystarczający do codziennej pracy.

Sapphire Edge-HD2 to sprzęt bardzo ładny, na którym, niestety, pozostają odciski palców. Na szczęście obudowa nie została wykonana z błyszczącego plastiku, dlatego odciski nie są aż tak widoczne, jak w przypadku niektórych tabletów czy laptopów.

Pod obudową ukryto procesor Intel Atom D525 1,8GHz, 2GB RAM DDR3, grafika NVIDIA ION2 512MB RAM oraz dysk SATA o pojemności 320GB. Życzyłbym sobie dysku SSD, no ale nie można mieć wszystkiego – szczególnie, że cena tego nettopa nie przekracza 1.500zł. W skład zestawu wchodzą kable: HDMI, HDMI-DVI oraz podstawka, którą przytwierdza się do urządzenia tak, aby można było je postawić na biurku. Jest także uchwyt VESA.

Wyposażono go w gniazda: D-SUB, HDMI, 4xUSB 2.0, Ethernet,  audio/REC. W teorii niczego nam nie brakuje, w praktyce – szkoda, że zabrakło USB 3.0 lub chociaż 4 gniazd USB 2.0. Brak gniazda DVI-D jest wielkim nieporozumieniem, przydałoby się wejście liniowe. Na pokładzie znajduje się system Windows 7.

O wydajności EDGE-HD2 nie można napisać wiele. Filmy w jakości FullHD działają bez zarzutów, także gra w Pro Evolution Soccer 2012 nie nastręcza problemów, o ile nie biegamy za piłką z włączonymi detalami najwyższej jakości. Gniazdo HDMI to strzał w dziesiątkę. Sapphire służył mi przez jakiś czas za przenośną konsolę do gier. Podłączałem go do telewizora i urządzaliśmy turnieje w PESa :)

Tak prezentuje się zestaw w komplecie :)

EDGE HD-2 jest wystarczający do pracy biurowej, także dla programisty, co potwierdził mój kolega z pracy, używający go przez kilka dni, gdy zepsuł się jego Mac. Nie narzekał na wydajność urządzenia, ja także, używając go w domu, nie odczuwałem dyskomfortu. Sprzęt jest przy tym ładny i nie zajmuje dużo miejsca. To wybór trafiony, jeżeli potrzebujecie przenośnego komputera, który zapewni moc wystarczającą do codziennej pracy. Granie w najnowsze tytuły odpada, tak samo, jak zapewne projektowanie w 3D oraz wykonywanie innych, skomplikowanych operacji.

Nettop może zastąpić komputer stacjonarny tylko w przypadku, gdy używany jest do pracy i okazjonalnego grania w nieco starsze tytuły (PES2012 nie jest na szczęście grą wymagającą) oraz oglądania filmów. Nie nadaje się dla wyjadacza, zaś dysk o pojemności 320GB jest w stanie pomieścić raptem kilkadziesiąt filmów przyrodniczych o pająkach, dokumenty, zdjęcia i kilka gier.

Pojawia się więc naturalne pytanie: czy warto? Trudno na nie jednoznacznie odpowiedzieć, bo zależy to od czynników takich jak warunki użytkowania, mobilność użytkownika, potrzeby i tak dalej. Niedługo przeprowadzamy się wraz z dziewczyną i EDGE HD-2 widziałbym w nowym mieszkaniu. Jest mały, poręczny, a co za tym idzie, nie zajmowałby wiele miejsca. Cena nieco odstrasza, bo za taką kwotę można kupić używany laptop niezłej jakości albo złożyć całkiem dobry komputer stacjonarny. Wybór należy więc od konsumenta i zależy od jego potrzeb.

[ź] Zdjęcie z nagłówka: sapphiretech.com