Data: 18.6.2010 o 19:55 Kategoria: Software
Powrót wirusa

Tempo po­ja­wia­nia się ko­lej­nych zagrożeń stale wzrasta. Po­twier­dzają ten fakt spe­cja­li­ści z dzie­dziny bez­pie­czeń­stwa kom­pu­te­ro­wego na całym świecie. Nie znaczy to jednak, że stare wirusy nie stanowią obecnie ak­tyw­nego za­gro­że­nia. Pokazują to dobrze wyniki z pierw­szej połowy 2010 roku.

Serwis prasowy ArcaBit in­for­muje, że nie­po­ko­ją­cym zja­wi­skiem jest coraz częstsze wy­kry­wa­nie starych zagrożeń. Można by sądzić, że nie będą one już groźne, bo od dawna przecież funk­cjo­nują przy­go­to­wane przez cyfrowe la­bo­ra­to­ria an­ty­wi­ru­sowe spe­cjalne szcze­pionki. Jednak często mamy do czy­nie­nia z typem wirusów „po­li­mor­ficz­nych”, których dzia­ła­nie (jak i za­sto­so­wane) stale ewoluuje. Każda kolejna wersja takich wirusów jest opra­co­wana tak, aby uniknąć wykrycia przez program antywirusowy.

Dlatego ana­li­tycy zwracają szcze­gólna uwagę na po­ten­cjalne mo­dy­fi­ka­cje, których dokonują hakerzy.

Mowa tutaj m.in. o dość znanym w sieci wirusie W32.Sality, który po za­in­fe­ko­wa­niu kom­pu­tera uru­cha­mia się wraz z jego startem. Jednym z jego działań jest moż­li­wość za­blo­ko­wa­nia pracy programu an­ty­wi­ru­so­wego przez co komputer narażony jest na kolejne infekcje. Inne znane nazwy wra­ca­jące do ze­sta­wie­nia naj­częst­szych zagrożeń to wirus W32.Virut. Mutacje tego wirusa są wy­ko­rzy­sty­wane do budowy sieci „zombie”, które na­stęp­nie wy­ko­rzy­sty­wane są na przykład do roz­sy­ła­nia spamu. Co ciekawe po­dej­rzewa się, że twórcy do kon­tro­lo­wa­nia za­in­fe­ko­wa­nych kom­pu­te­rów ko­rzy­stają z po­pu­lar­nych jeszcze kanałów IRC,  a do infekcji obecnie często wy­ko­rzy­stuje się roz­po­wszech­nione w In­ter­ne­cie trojany.

Tagi: antywirus, wirus, wirusy
  • http://my.opera.com/Jurgi/ Jurgi Fi­lo­den­dryta

    O tym, jak żałosna – mówiąc bez ogródek – jest wy­kry­wal­ność starego malware’u świadczy nie tak znowu dawna sprawa robaka Storm i III Wojny Światowej: http://my.opera.com/Jurgi/blog/2008/07/09/zaczela-sie-iii-wojna-swiatowa-no-nie-znowu

  • http://my.opera.com/Jurgi/ Jurgi Fi­lo­den­dryta

    O tym, jak żałosna – mówiąc bez ogródek – jest wy­kry­wal­ność starego malware’u świadczy nie tak znowu dawna sprawa robaka Storm i III Wojny Światowej: http://my.opera.com/Jurgi/blog/2008/07/09/zaczela-sie-iii-wojna-swiatowa-no-nie-znowu

  • http://intensedebate.com/people/ppw ppw

    Taaaak. Nie ma to jak wy­wa­la­nie krytyki…

    • http://ittechblog.pl PriArd

      Mój drogi, kon­struk­tywna krytyka jest zawsze mile widziana, ale tak jak po­wie­dzia­łem — kon­struk­tywna! Niestety ty nie ro­zu­miesz tego pojęcia, już zwra­ca­łem na to uwagę, ale widać nie wziąłeś sobie tego do serca. Ko­men­to­wa­nie nie polega na rzucaniu ochłapów słownych żeby za­ist­nieć w „dyskusji”. Dyskusja to coś po­zy­tyw­nego, pozwala wyrazić swoją opinie na dany temat, dorzucić jakieś nowe in­for­ma­cje, czy wymienić do­świad­cze­nia z innymi uczest­ni­kami. Wszyst­kie sprawy do­ty­czące błędów w pisowni, np. li­te­ró­wek zgła­szamy przez for­mu­larz kon­tak­towy. Staramy się pisać na temat, jeżeli nic cie­ka­wego nie masz do po­wie­dze­nia, to nie ma sensu za­śmie­cać ekranu. Twoje ko­men­ta­rze — przykro mi to mówić — w więk­szo­ści to takie słowne ochłapy, jedno krótkie zdanie naj­czę­ściej, rzadko wnoszące coś war­to­ścio­wego do tematu. Głównie na­śmie­wasz się z błędów i naprawdę nie masz nic cie­ka­wego do po­wie­dze­nia. Z tego co za­uwa­ży­łem (nie tylko ja zresztą), jesteś zwy­czaj­nym na­bi­ja­czem punk­ta­cji, czyli idziesz na ilość — takich ludzi nazywam ko­lek­cjo­ne­rami, ty jesteś właśnie takim ko­lek­cjo­ne­rem. Jesteś trak­to­wany bardzo po­błaż­li­wie, czytam wszyst­kie ko­men­ta­rze za­miesz­czone na naszych stronach i to bardzo do­kład­nie, także wierz mi bardzo dobrze wiem co i jak piszesz. Z po­błaż­li­wo­ścią koniec, od tej chwili każdy twój ko­men­tarz, który nie spełnia chociaż podstawy wymogów o których wspo­mnia­łem, będzie usuwany bez ostrze­że­nia! Tyle w temacie.

      • http://intensedebate.com/people/ppw ppw

        To teraz popatrz na zdjęcie i pomyśl. Już wiesz o co mi chodziło?

        • http://ittechblog.pl PriArd

          Oczy­wi­ście, że wiem, ale zdjęcie jest OK. Naprawdę nie mam ochoty na kon­ty­nu­owa­nie tej dyskusji, zdjęcie nie jest tu istotne — istotny jest na­to­miast temat, do którego nic nie wnosisz; a teraz wybacz wracam do książki.

  • http://intensedebate.com/people/ppw ppw

    Taaaak. Nie ma to jak wy­wa­la­nie krytyki…

    • PriArd

      Mój drogi, kon­struk­tywna krytyka jest zawsze mile widziana, ale tak jak po­wie­dzia­łem — kon­struk­tywna! Niestety ty nie ro­zu­miesz tego pojęcia, już zwra­ca­łem na to uwagę, ale widać nie wziąłeś sobie tego do serca. Ko­men­to­wa­nie nie polega na rzucaniu ochłapów słownych żeby za­ist­nieć w „dyskusji”. Dyskusja to coś po­zy­tyw­nego, pozwala wyrazić swoją opinie na dany temat, dorzucić jakieś nowe in­for­ma­cje, czy wymienić do­świad­cze­nia z innymi uczest­ni­kami. Wszyst­kie sprawy do­ty­czące błędów w pisowni, np. li­te­ró­wek zgła­szamy przez for­mu­larz kon­tak­towy. Staramy się pisać na temat, jeżeli nic cie­ka­wego nie masz do po­wie­dze­nia, to nie ma sensu za­śmie­cać ekranu. Twoje ko­men­ta­rze — przykro mi to mówić — w więk­szo­ści to takie słowne ochłapy, jedno krótkie zdanie naj­czę­ściej, rzadko wnoszące coś war­to­ścio­wego do tematu. Głównie na­śmie­wasz się z błędów i naprawdę nie masz nic cie­ka­wego do po­wie­dze­nia. Z tego co za­uwa­ży­łem (nie tylko ja zresztą), jesteś zwy­czaj­nym na­bi­ja­czem punk­ta­cji, czyli idziesz na ilość — takich ludzi nazywam ko­lek­cjo­ne­rami, ty jesteś właśnie takim ko­lek­cjo­ne­rem. Jesteś trak­to­wany bardzo po­błaż­li­wie, czytam wszyst­kie ko­men­ta­rze za­miesz­czone na naszych stronach i to bardzo do­kład­nie, także wierz mi bardzo dobrze wiem co i jak piszesz. Z po­błaż­li­wo­ścią koniec, od tej chwili każdy twój ko­men­tarz, który nie spełnia chociaż podstawy wymogów o których wspo­mnia­łem, będzie usuwany bez ostrze­że­nia! Tyle w temacie.

      • http://intensedebate.com/people/ppw ppw

        To teraz popatrz na zdjęcie i pomyśl. Już wiesz o co mi chodziło?

        • PriArd

          Oczy­wi­ście, że wiem, ale zdjęcie jest OK. Naprawdę nie mam ochoty na kon­ty­nu­owa­nie tej dyskusji, zdjęcie nie jest tu istotne — istotny jest na­to­miast temat, do którego nic nie wnosisz; a teraz wybacz wracam do książki.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1547089156 Bartosz Ko­la­siń­ski

    Wydaje mi się że w tym kon­tek­ście warto również wspo­mnieć o tym, że gdy tylko szko­dliwe opro­gra­mo­wa­nie prze­staje być wy­kry­wane, lub jego dzia­łal­ność jest niska, to sy­gna­tury wirusów są po pewnym czasie dez­ak­ty­wo­wane (czasem tylko lokalnie, na danym obszarze geo­gra­ficz­nym), co również może wpłynąć na ponowną eks­pan­sję starych zagrożeń. Oczy­wi­ście zjawisko to jest zapewne znikome, ale moim zdaniem nie można go cał­ko­wi­cie igno­ro­wać.
    I tak na mar­gi­ne­sie — czy blog który ma aspi­ra­cje do bycia portalem o tech­no­lo­giach, pisanym przez i dla spe­cja­li­stów, naprawdę powinien su­ge­ro­wać że szko­dliwe opro­gra­mo­wa­nie jest pisane przez hakerów?

    • http://Custom.Name/ Custom

      Nie, lecz jeśli mówimy o kon­tek­ście, że haker, to zło, bo chce hakować i niszczyć i rozwalać kom­pu­tery, serwery, sieć, wykradać dane itp. To pisze takie programy.

      • Bartosz

        Wiesz, wydaje mi się że bardziej pra­wi­dło­wym okre­śle­niem na taką osobę było by „cracker”, a nie „hacker”.;-)

        • http://ittechblog.pl PriArd

          Tak Bartosz ma rację, wiele osób myli te pojęcia. W tym wypadku mówimy Cracker. Jeżeli są jakieś wąt­pli­wo­ści, to polecam lekturę tego artykułu: How To Become A Hacker, Eric Steven Raymond.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1547089156 Bartosz Ko­la­siń­ski

    Wydaje mi się że w tym kon­tek­ście warto również wspo­mnieć o tym, że gdy tylko szko­dliwe opro­gra­mo­wa­nie prze­staje być wy­kry­wane, lub jego dzia­łal­ność jest niska, to sy­gna­tury wirusów są po pewnym czasie dez­ak­ty­wo­wane (czasem tylko lokalnie, na danym obszarze geo­gra­ficz­nym), co również może wpłynąć na ponowną eks­pan­sję starych zagrożeń. Oczy­wi­ście zjawisko to jest zapewne znikome, ale moim zdaniem nie można go cał­ko­wi­cie igno­ro­wać.
    I tak na mar­gi­ne­sie — czy blog który ma aspi­ra­cje do bycia portalem o tech­no­lo­giach, pisanym przez i dla spe­cja­li­stów, naprawdę powinien su­ge­ro­wać że szko­dliwe opro­gra­mo­wa­nie jest pisane przez hakerów?

    • http://Custom.Name/ Custom

      Nie, lecz jeśli mówimy o kon­tek­ście, że haker, to zło, bo chce hakować i niszczyć i rozwalać kom­pu­tery, serwery, sieć, wykradać dane itp. To pisze takie programy.

      • Bartosz

        Wiesz, wydaje mi się że bardziej pra­wi­dło­wym okre­śle­niem na taką osobę było by „cracker”, a nie „hacker”.;-)

        • PriArd

          Tak Bartosz ma rację, wiele osób myli te pojęcia. W tym wypadku mówimy Cracker. Jeżeli są jakieś wąt­pli­wo­ści, to polecam lekturę tego artykułu: How To Become A Hacker, Eric Steven Raymond.