Data: 27.4.2011 o 12:58 Kategoria: Software
Apple, Microsoft i Google śledzą Was

O tak. Wielcy Bracia — Apple, Mi­cro­soft i Google — przy­znali się wreszcie do śle­dze­nia swoich użyt­kow­ni­ków. O tym, że Google Chrome przesyła dane na temat zachowań użyt­kow­ni­ków prze­glą­darki do giganta z Mountain View wiadomo nam od dawna. Osoby, które zde­cy­do­wa­nie odcięły się od Chrome’a twierdzą, że nie chcą być śledzone — jest to więc dla nie­któ­rych jedno z waż­niej­szych kry­te­riów przy wyborze prze­glą­darki (choć można za­blo­ko­wać wy­sy­ła­nie danych do centrów Google’a lub pobrać Iron’a).

Apple i consolidated.db

O tym, że Apple śledzi użyt­kow­ni­ków systemu iOS do­wie­dzie­li­śmy się już jakiś czas temu. Dwóch en­tu­zja­stów — Peter Warden i Alasdair Allen — natknęło się na nie­za­szy­fro­wany plik consolidated.db. Okazało się, że plik zawiera in­for­ma­cje na temat po­ło­że­nia osoby ko­rzy­sta­ją­cej z iPhone’a czy iPada. Pomimo migracji na inny aparat czy ak­tu­ali­za­cji softu plik po­zo­sta­wał nie­na­ru­szony. Ozna­czało to, że Steve Jobs i jego świta od — jak twierdzą Peter i Alasdair — 10 miesięcy zbierali in­for­ma­cje o tym gdzie prze­by­wają użyt­kow­nicy. Umiesz­cze­nie w te­le­fo­nie takiego „małego szpiega” jest moim zdaniem bardzo nie­etyczne — fanbojom to nie prze­szka­dza. Wy­cią­gnię­cie pliku i „pod­pię­cie” do iPhone Tracker’a pozwala na oglą­da­nie pełnej mapy wojaży użyt­kow­nika danego urzą­dze­nia. Żona chce Ci udo­wod­nić, że robisz skoki w bok? Teraz już wie jak spraw­dzić, czy Twoje de­le­ga­cje rze­czy­wi­ście są de­le­ga­cjami. Jeśli nie chcesz ja­il­bre­ako­wać aparatu zapoznaj się z Untrac­ke­red.

Ogrodnik January opisał problem z consolidated.db na łamach Ap­ple­fo­bii — nieco pa­ra­no­iczny tekst pełen hi­per­bo­li­za­cji, niemniej jednak warto się z nim zapoznać.



I Google też, i Google też

Możliwe, że gdyby nie afera z firmą z Cu­per­tino, Google uśmie­cha­łoby się do swoich użyt­kow­ni­ków z kneblem w ustach. Knebel został zdjęty i jak się okazało firma z Mountain View także nas szpie­guje i także zbiera dane o lo­ka­li­za­cji użytkowników.

Zbie­ra­nie in­for­ma­cji przez Wiel­kiego G wygląda jednak nieco inaczej niż w przy­padku Apple’a. Użyt­kow­nik smart­fona czy tabletu wy­po­sa­żo­nego w system Android musi wyrazić zgodę na prze­sy­ła­nie danych do Google’a. Dane wysyłane za po­śred­nic­twem systemu są ano­ni­mowe i ukryte co oznacza, że osoby trzecie nie mają w nie wglądu.

Rzecznik Google twierdzi, że na pod­sta­wie ze­bra­nych danych nie można na­mie­rzyć użyt­kow­nika. Dane na temat lo­ka­li­za­cji An­dro­idow­ców są kasowane w momencie zre­se­to­wa­nia telefonu czy tabletu. Raporty prze­sy­łane do Mountain View wy­ko­rzy­sty­wane są w celach lo­ka­li­za­cyj­nych. Użyt­kow­nik może wyłączyć w każdej chwili ra­por­to­wa­nie po­ło­że­nia. Problem w tym, że niektóre apli­ka­cje wymagają, aby opcja ta po­zo­sta­wała włączona.

Microsoft dokłada szpiego-cegiełkę

Urzą­dze­nia dzia­ła­jące pod kontrolą systemu Windows Phone 7 także zapisują in­for­ma­cje na temat po­ło­że­nia użyt­kow­nika smart­fona. Dane te nie są prze­trzy­my­wane w pamięci telefonu. Nie wiadomo jak często in­for­ma­cje o po­ło­że­niu użyt­kow­nika są wysyłane i przez jaki czas firma za­cho­wuje je dla siebie.

[ź] technologie.gazeta.pl, applefobia.blox.pl

Tagi: Apple, google, microsoft, szpiegowanie