Data: 16.12.2011 o 15:02 Kategoria: Internet
Szukajmy wygody, bo internet to bajzel...

Co­dzien­nie zasypują nas setki, tysiące in­for­ma­cji, na­głów­ków wpisów, leadów i treści różnej maści. Jesteśmy obecni na Fa­ce­bo­oku, Twit­te­rze, Google+, LinkedIn i kil­ku­na­stu innych ser­wi­sach. Fil­tru­jemy treść i wy­bie­ramy tylko to, co nas in­te­re­suje, jed­no­cze­śnie wchodząc w in­te­rak­cje, wy­ko­nu­jąc inne czyn­no­ści. Jeden czy dwa dni nie­obec­no­ści powodują, że mamy wrażenie „bycia w tyle”. W obecnym świecie in­for­ma­cja ma nie­sa­mo­wi­cie krótki żywot i wciąż nam się wydaje, że niektóre treści po prostu nam umykają albo zostają prze­sło­nięte przez nie­in­te­re­su­jące nas newsy i fe­lie­tony. Są na­rzę­dzia, które pomogą nam upo­rząd­ko­wać ten bajzel…

News360

News360 to fan­ta­styczne na­rzę­dzie, które odkryłem na początku ubie­głego miesiąca. Na stałe weszło do usług „must check”, za­do­mo­wiło się i jest mu ze mną dobrze — mnie z nim również. :) News360 pozwala na śle­dze­nie ważnych, wy­bra­nych te­ma­tycz­nie treści: od biznesu i tech­no­lo­gii po in­for­ma­cje ze świata. Usługa pozwala także na pod­pię­cie się do Fa­ce­bo­oka, Google+, Twittera czy Readera i utwo­rze­nie na pod­sta­wie danych tam przez nas ze­bra­nych treści sper­so­na­li­zo­wa­nych pod naszym kontem. Wszak sami lepiej wiemy, kogo ob­ser­wo­wać i kto nas in­te­re­suje prawda?

Google Currents

Google Currents to usługa, która działa podobnie jak News360, ale ma być kon­ku­ren­tem dla Flip­bo­arda i Zite. Niestety nie jest ona dostępna w Polsce, choć plik *.apk można pobrać w tym miejscu. Currents pozwala na pre­nu­me­ro­wa­nie, po­se­gre­go­wa­nych ka­te­go­riami serwisów i otrzy­my­wa­nie tekstów, które tam się po­ja­wiają. Dobrym roz­wią­za­niem jest zakładka „Trending”, gdzie uświad­czymy gorące tematy. Google Currents nadaje się idealnie na tablety albo smart­fony z wy­świe­tla­czem powyżej 4 cali. Na Samsungu Galaxy Mini (3,14 cala) wygląda on tak: galeria na naszym Fanpage’u.

Summly

Summly (od słowa „sum­ma­rize”, czyli stresz­czać) to apli­ka­cja dla iPhone’a (3GS i w górę), która moim zdaniem może wywołać niemałą re­wo­lu­cję jeśli chodzi o treści w in­ter­ne­cie. Jestem pewien, że wydawcy ma­ga­zy­nów w sieci będą starać się ją za­blo­ko­wać, ale dla nas nie­wąt­pli­wie jest to spore uła­twie­nie. Summly pozwala na stresz­cza­nie ar­ty­ku­łów przed­sta­wia­jąc nam w punktach naj­waż­niej­sze po­ru­szane w nich za­gad­nie­nia. Jeśli nie lubimy cieszyć się do­sko­nale na­pi­sa­nym fe­lie­to­nem, to Summly skróci go dla nas. Poniższy materiał przed­sta­wia moż­li­wo­ści apli­ka­cji. Czekamy na wersje dla Androida.

Hubii

Usługa in­te­re­su­jąca, ale moim zdaniem prze­kom­bi­no­wana. Hubii pozwala na czytanie newsów na pod­sta­wie po­ło­że­nia geo­gra­ficz­nego redakcji. Wy­star­czy ustawić na wir­tu­al­nym globusie in­te­re­su­jący nas region, a wy­świe­tlą nam się dostępne magazyny. Poniższy materiał pre­zen­tu­jący moż­li­wo­ści usługi opowie Wam o Hubii lepiej niż ja. :)

Ding

Ding to twór Interii i z za­ło­że­nia ma pomagać czy­tel­ni­kom wybierać naj­od­po­wied­niej­sze dla siebie treści właśnie w obrębie portalu. Plany są ambitne i za­kła­dają wdro­że­nie Dinga w innych miej­scach sieci, w tym — na co czekam naj­bar­dziej — na blogach. Wy­obraź­cie sobie, że możecie po­wie­dzieć Dingowi, co do­kład­nie Was in­te­re­suje. Treści, na które czekacie do­sta­nie­cie na tacy pod sam nos.

Mam wrażenie, że w 2012 roku jednym z trendów będzie se­lek­cjo­no­wa­nie in­for­ma­cji dla czy­tel­ni­ków. Z każdym dniem nasz mózg uczy się coraz lepiej fil­tro­wać content w sieci. Na­rzę­dzia takie jak Ding są przy­datne, bo od­cią­żają nasz mózg, dzięki czemu możemy zająć się istot­niej­szymi sprawami, niż od­rzu­ca­nie nie­in­te­re­su­ją­cej treści. Wysyp klonów News360 to tylko kwestia czasu.

Tagi: currents, ding, hubii, news360, treść