Darmowa domena oraz serwer od OVH – nie jest tak kolorowo…

Kilka dni temu OVH wprowadziło do swojej oferty nowość: darmowy serwer o dosyć dobrych parametrach, w dodatku na 2 lata. Nieoficjalnie mówi się, że jest to odpowiedź na ofertę firmy 1and1. Oferta wyglądała zachęcająco, a z usług firmy OVH korzystam od dawna – jednak tylko jako rejestratora domen, postanowiłem więc sprawdzić jak się mają serwery wirtualne od tej firmy.

Oferta

OVH proponuje nam następujące parametry:

  • przestrzeń: 20 GB,
  • transfer: 4 TB,
  • darmowa domena,
  • konta pocztowe: 100 x 2 GB,
  • bazy danych: 10 x 25 MB,
  • brak obsługi multidomen.

Link do oferty

Nie jest tak kolorowo jakby mogło się wydawać…

  1. Bazy danych – mimo faktu, że dostaniemy bardzo pojemny serwer, baza danych będzie strasznie mała. Nie wystarczy ona na umieszczenie nawet średniego bloga (przykładowo mój by się nie zmieścił).
  2. Brak obsługi multidomen – serwer obsłuży tylko jedną domenę (tę darmową, wybraną przy zamówieniu).

Domena z którą… nie można nic zrobić

W ramach zamówienia otrzymujemy także darmową domenę. Jeszcze pierwszego dnia po złożeniu zamówienia wszystko było w porządku, dzień później panel zarządzania wspomnianą domeną wyglądał tak:

Z domeną nie można zrobić kompletnie nic. Nawet zmienić strefy DNS – należy zatem zapomnieć o korzystaniu z Google Apps i innych tego typu usługach. Zdziwiony tym faktem postanowiłem zapytać pomoc techniczną OVH, czy nie stanowi to błędu. Okazało się, że jest to celowe działanie:

Opcja ta jest celowo zablokowana, ponieważ domena jest przypisana do serwera Starter i nie można zmienić delegacji DNS, ani wprowadzać zmian w strefie.

Postanowiłem powrócić do regulaminu i przeczytać go jeszcze raz, przyznam szczerze, że na początku nie czytałem go zbyt dokładnie, gdyż chciałem tylko przetestować tę nową, jakże wspaniale wyglądającą promocję. Znalazłem tam stosowny fragment:

Strefa DNS dla domeny .pl zarejestrowanej w ramach oferty promocyjnej wskazuje domyślnie na serwer wirtualny « Starter ». Klient nie może wykonać zmiany delegacji strefy DNS przez cały okres trwania promocji.

Podsumowując

Wspomniana oferta OVH wywołuje spory szum w internecie. Nazywana przez niektórych rewolucją, w mojej ocenie nie stanowi nic szczególnego. Po zamówieniu okazuje się, że domena niejako nie jest naszą własnością, gdyż nie możemy z nią nic zrobić, nawet dodać rekordu do strefy DNS. W mojej ocenie serwer obsługujący tylko jedną domenę też nie jest niczym specjalnym, jednakże największe nieporozumienie to baza danych o wielkości 25 MB – nazwałbym to dodatkowym ograniczeniem pojemności. Co z tego, że otrzymamy 20 GB miejsca, skoro niemal na pewno go nie wykorzystamy przy tak małej pojemności bazy danych. Mało kto buduje dziś same statyczne, niewykorzystujące bazy danych strony.

Reasumując: w tej ofercie nie ma nic nadzwyczajnego. Skorzystanie z niej uwiązuje naszą domenę z serwerem od OVH na 2 lata, co pomimo braku opłat, wywołuje niesmak, ze względu na brak możliwości zrobienia czegokolwiek z domeną, jak choćby skorzystania z Google Apps.