Czy Empik wprowadzi na polski rynek własny czytnik e-booków?

Empik zacznie sprzedawać czytniki książek elektronicznych w Polsce. Czy rozpoczyna się walka o polski rynek e-booków?

Od kilku tygodni, przedstawiciele spółki Virtualo, zajmującej się sprzedażą e-booków, chodzą po wydawnictwach i pokazują czytnik książek elektronicznych. Czytnik marki Onyx to urządzenie z sześciocalowym ekranem. Wykorzystuje ono elektroniczny tusz. Obraz jest szary, podobny do stron normalnych książek. Książki elektroniczne można czytać w pełnym słońcu, gdyż ekran nie jest błyszczący. Nie jest także podświetlany, dzięki temu bateria powinna wytrzymać nawet kilka tygodni.

Empik szykuje się do ostrego wejścia na rynek e-booków. Firma ma zamiar sprzedawać je za pośrednictwem swojej strony internetowej Empik.com. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że tak jak Amazon, Empik chce zaoferować klientom własny czytnik e-booków.

Monika Marianowicz, Empik:

Prowadzimy rozmowy z różnymi dostawcami tego rodzaju sprzętu. Nie wykluczamy wprowadzenia czytnika do sprzedaży na wyłączność w Empiku.

Książki dostępne na witrynie Virtualo zostaną włączone do oferty księgarni. Jest ich niespełna 5 tysięcy. Możliwe, że już w październiku cyfrowe książki trafią do sprzedaży za pośrednictwem Empik.com. Sprawa z czytnikiem jest jednak o wiele bardziej skomplikowana. Średnia cena czytnika waha się pomiędzy 800zł a 1,300zł. Empik chciałby, aby koszt jednego urządzenia oscylował w okolicach 500zł. Czy jest to osiągalne?

Empik twierdzi, że tak. Współpraca na tym polu z niemiecką siecią księgarni Thalia oraz złożenie ogromnego zamówienia mogą zapewnić niską cenę. Empik dołączyłby do zamówienia sieci Thalia, a wraz z nimi czytniki zamówiłoby trzech europejskich detalistów. Niestety nie wiadomo, czy Chińczycy wyrobią się z produkcją do świąt – dla handlu zaś kluczowe jest sprzedawanie urządzeń elektronicznych w okresie świąt Bożego Narodzenia. Jeśli powyższe plany wezmą w łeb, Empik rozważy zamówienie urządzenia podobnego do Onyxa na własną rękę. Niestety wtedy koszt czytnika mógłby osiągnąć nawet 1,000 złotych.

Możliwe, że czytnik pojawi się w ofercie Empiku już w listopadzie. Dzięki temu byłby główną atrakcją świątecznego katalogu firmy. Empik nie jest jedyną firmą, która ma zamiar wprowadzić do sprzedaży czytnik e-booków. Podobne kroki podjęła już firma Azymut – jeden z większych dystrybutorów książek. Przed świętami nową wersję czytnika eClicto, wyposażoną w moduł Wi-Fi planuje zaoferować Kolporter.

Jak wynika z badań kilku firm, póki co w Polsce sprzedano od 3 do 6 tysięcy czytników książek elektronicznych. Tablety nie są brane pod uwagę. Liderem rynku jest Kindle – udało się sprzedać zaledwie kilka tysięcy sztuk. Z urządzeń niepowiązanych z żadną księgarnią, najlepiej radzi sobie Onyx. Udało się sprzedać niecałe tysiąc tych czytników.

Z szacunków firmy PricewaterhouseCoopers wynika, że Polska jest najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem książek elektronicznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

wyborcza.biz podaje:

W tym roku łączna sprzedaż [czytników] ma wynieść ok. 3 mln dol. (ok. 9 mln zł). Jednak w ciągu najbliższych czterech lat ma rosnąć rocznie o ok. 43 proc., aby w 2014 r. osiągnąć 12 mln dol. (ok. 36 mln zł).

Niestety czytniki są wciąż za drogie, zresztą tak samo jak każdy sprzęt elektroniczny. Pod tym względem prym niewątpliwie wiedzie firma Apple. Klientów zniechęcają niewielkie różnice w cenie pomiędzy wersją papierową, a elektroniczną. Często różnica ta jest tak niewielka, że wręcz wygodniej kupić normalną książkę, aniżeli bawić się w zakup jej elektronicznego odpowiednika. Drugą sprawą jest fakt, że prawdziwi koneserzy, fani oraz osoby starsze są przyzwyczajone do konwencjonalnych książek i przeważnie nie są zainteresowani nowinkami technologicznymi.

[ź] wyborcza.biz