Technologiczne „must-have” udanego eventu

Augmented Reality, transmisje online, pokazy 3D i 4D czy szeroko pojęte multimedia, to jak dobrze wiemy, tylko kilka z wielu narzędzi, jakie wykorzystywane są coraz częściej podczas organizacji wydarzeń – zarówno tych dużych, jak i kameralnych. Można z czystym sumieniem stwierdzić, że obecnie elementy technologiczne to „must have” udanego eventu.

Jest to gościnny wpis Marty Dec, która przybliży Wam świat szeroko rozumianego eventu wspomaganego przez nowe technologie. Marta sama doskonale przedstawiła siebie w opisie, który widzicie po prawej stronie, tak więc mnie pozostaje tylko zachęcić do przeczytania artykułu, warto! Mamy nadzieję, że podobna tematyka, tak jak i ogólnie świat  Social Mediów opisywany w szerszym kontekście, na stałe zagości na IT Tech Blog. Enjoy! // Ł.Ł.

EVENT, z pozoru znany dla każdego termin, z biegiem lat ewaluował i nabierał głębszego znaczenia. Jak to wyglądało? Otóż, nastąpiło przejście z wydarzeń głównie o charakterze religijnym i politycznym w czasach starożytnych czy średniowiecznych, do typowo biznesowych, rozrywkowych, a nawet edukacyjnych w XXI wieku. Poza wyżej wspomnianym kontekstem zmieniła się również jakość wydarzeń. Niegdyś liczyła się wyłącznie merytoryka i erudycja prowadzącego, dzisiaj mało kto z nas wyobraża sobie event bez wykorzystania elementów technologicznych. To one dają szansę pokazania tego nowoczesnego, a nawet prestiżowego oblicza marki, które ma zakorzenić się w świadomości konsumenta.

„Sztuka nigdy nie widziana”

Eventy z wykorzystaniem wysokiej jakości technologicznych nowinek zyskują na wartości, ale nie tylko. Również za ich pośrednictwem można zainteresować, zaciekawić, a nawet zaskoczyć odbiorców. A jeśli do tego można dołączyć aspekt edukacyjno-społeczny, to tworzy się kolaż wręcz idealny (!). Takim właśnie eventem, który był inspiracją do napisania tego artykułu okazała się nietypowa wystawa dzieł sztuki zorganizowana przez Agencje DDB Warszawa, która nie bez przyczyny otrzymała Złoty Bęben w kategorii eventów na Festiwalu Golden Drum w Portoroz. „Sztuka nigdy nie widziana” – to właśnie ten event zyskał miano najlepszego. Agencja DDB Warszawa na zlecenie Fundacji Audiodeskrypcja, stworzyła akcję polegającą na licytacji obrazów. Nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie pewna „wartość dodana”. A mianowicie, obrazów nie można było zobaczyć „gołym okiem”. Jak to możliwe?

Otóż, agencja postanowiła w sposób niestandardowy zwrócić uwagę gości i całej opinii publicznej na potrzebę instalowania z muzeach zestawów audio dla niewidomych. Do tego celu w pustym pomieszczeniu zostały zainstalowane zestawy audio, które miały pozwolić gościom wysłuchać opisów dzieł sztuki bez używania narządu wzroku. Można tylko sobie wyobrażać reakcje i zdziwienie gości, którzy zamiast standardowego eventu, w postaci licytacji prac artystów, doświadczyli eventu w innym wydaniu.

To tylko jedno z wielu wydarzeń, które wykorzystując najnowsze rozwiązania technologiczne okazały się przedsięwzięciem na najwyższym poziomie.

Modowo-kulturalny świat 4D

Pozostając w świecie technologicznym przyjdę jednak do omawiania z goła innego wydarzenia. Tutaj „pierwsze skrzypce” odegrała technologia 4D, która została wykorzystana do promocji marki.

Jak to się zaczęło? W dziesiątą rocznicę założenia sklepu internetowego w USA przez światowego projektanta mody Ralph’a Laurena, postanowiono uczcić tę datę czymś nietypowym. Jak na guru mody przystało stworzono spektakularne przedsięwzięcie w postaci multimedialnego show, do którego celu wykorzystano technologię na najwyższym poziomie. Pokaz będący mieszanką mody, technologii i sztuki miał swoją premierę w listopadzie ubiegłego roku. To wówczas, podczas siedmiominutowego filmu wyświetlonego na ścianach budynków w Nowym Jorku i Londynie zaprezentowano nową kolekcję odzieży. Wirtualny pokaz mody, gra w polo, spektakularne animacje, a także unoszący się w powietrzu zapach perfum Ralpha Laurena, to tylko niektóre atrakcje, które świadczyły o niezwykłości i wysokiej randzie eventu Laurena.

Pokaz 4D Ralpha Laurena w Nowym York’u:

Pokaz 4D Ralpha Laurena w Londynie:
http://www.youtube.com/watch?v=E7ryMzZQICA

Polscy meeting plannerzy idąc w ślady naszych zagranicznych kolegów, podczas organizacji Sylwestra 2010/2011 w Rzeszowie wykorzystali technologie 3D. Było to efektowne widowisko światła i animacji wyświetlone na miejskim ratuszu.

Pokaz 3D podczas Sylwestra w Rzeszowie:

http://www.youtube.com/watch?v=YUnfvRIe1yA

Angażuj konsumenta lub giń!

Innym technologicznym rozwiązaniem wykorzystywanym podczas eventów jest rozszerzona rzeczywistość, tzw. Augmented Reality (AR). Nie ukrywam, że jest to mój faworyt jeśli chodzi o atrakcje podczas eventu. Dzięki zastosowaniu tejże technologii możliwe jest mocne zaangażowanie gości w interakcję. A co za tym idzie, marka i jego produkt są w stanie silnie zakorzenić się w świadomości konsumenta czy potencjalnego partnera biznesowego. Może właśnie dlatego, coraz mocniej i na większą skalę marketerzy odkrywają potencjał drzemiący w AR.

Dla przykładu, firma LG podczas swojej akcji promocyjnej w ramach kampanii Iron Man 2, zastosowała technologię Augmentem Reality. Efekt „WOW” był mocno zauważalny, a cel zaangażowania gości i podniesienia prestiżu wydarzenia osiągnięty! W dzisiejszych realiach, nawet świetnie zaaranżowane wydarzenie nie gwarantuje sukcesu, jeśli konsumenci nie poczują się jego częścią.
Warto nadmienić, że również inne cenione światowe marki, jak: Ikea, Renault czy Adidas odkrywają możliwości, jakie daje AR i coraz częściej prezentuję ich potencjał.

Event firmy LG w ramach kampanii Irone Man 2:

http://www.youtube.com/watch?v=eqenDsKMKs0

„Być albo nie być” w świadomości konsumentów

Na zakończenie, warto podkreślić jednak optymistyczną tezę… Otóż, współcześni (ale wyłącznie mądrzy) meeting plannerzy wiedzą, że obecnie organizacja eventu, to już nie tylko odpowiednie wybrane miejsce, wyselekcjonowani goście, dobrze dobrany catering i zaproszeni znani artyści. W dzisiejszych czasach coraz bardziej liczą się dla nich niestandardowe rozwiązania, które mają na celu zaciekawić, a nawet zaszokować przybyłych gości, a przy tym pozyskać kolejnych klientów. To właśnie najnowsze rozwiązania technologiczne często staja się tą kartą przetargową marki czy produktu i decydują o ich „być albo nie być” w świadomości konsumentów. 

Przedstawione przykłady z życia wzięte, pokazują w obrazowy sposób, że technologia eventowa, to trend, który stale się rozwija i zyskuje coraz większe gros zwolenników. No cóż, nie od dziś wiadomo, że niekonwencjonalne działania są w stanie przebić, nawet te najbardziej wysokobudżetowe kampanie, które często tworzone są bez większego pomysłu (!).