Ultrabooki A.D. 2012 – Intel i kwestia Apple

Jak wiecie, od jakiegoś czasu na rynku zaczynają pojawiać się ultrabooki. Intel założył specjalny fundusz o wartości 300 milionów dolarów, który w ciągu 4 lat ma spopularyzować ideę i wspomagać firmy. Intel zamierza realizować kampanię w trzech etapach, z czego na razie najważniejsze dla nas są dwa: pierwszy już się rozpoczął, a drugi etap ma rozpocząć się wraz z premierą nowych procesorów Ivy Bridge, czyli w pierwszym kwartale 2012 roku.

Ciekawie zbiega się to z czasem oczekiwania na nową odsłonę MacBook’ów Pro od Apple. Ostatnia aktualizacja linii miała miejsce parę dni temu i celowo odbyła się bez specjalnego rozgłosu, aby przygotować nas na redesign w 2012.

Podejrzewam, że tutaj Apple blisko współpracuje z Intelem i być może nowe MBP będą odpowiedzią na ultrabooki. Spekulacje nie są łatwe, gdyż już teraz Apple posiada w swoim folio MBA, który de facto jest ultrabookiem (co nawet skopiował Asus w nowym UX31). Nie oszukujmy się jednak, Apple na pewno będzie chciał zrobić nowe MBP dużo lżejsze i mniejsze gabarytowo przy zachowaniu obecnych wielkości matryc. Co już się zresztą odbywa – MBA zastępuje cenowo i marketingowo dotychczasowe “najtańsze”, wycofane z produkcji plastikowe MB, a idea ultrabooków zostanie wdrożona we wszystkich modelach.

Obecnie na przeszkodzie popularyzacji ultrabooków stoi ich cena, która wynosi tyle, ile średnia wartość modeli Apple… czyli około 30-35% więcej od cen “normalnych” laptopów. Intel mocno lobbuje po pierwsze obniżanie cen u producentów, a z drugiej strony zmniejsza koszty produkcji technologii. Przewiduję, że za parę lat pojęcie ultrabooków się zdewaluuje… bo już innych alternatyw nie będzie. Nawet teraz pojęcie ultrabooków jest lobbowane z przyczyn marketingowych, bo to nadal jest po prostu notebook, a że takie pojęcie nowości lepiej się sprzeda, to chyba nikomu nie muszę tłumaczyć. ;)