Samsung Galaxy R – mini recenzja

Patrzysz na telefon i mówisz “O, Samsung Galaxy S II!”, a tu nagle się okazuje, że jesteś w błędzie… To nie SGS II a Galaxy R, młodszy, nieco słabszy  i – rzecz jasna – tańszy model smartfona od Samsunga. Czy warto zwrócić na niego uwagę?

Specyfikacja

Smartfon wyposażony jest w procesor NVIDIA Tegra 2 o taktowaniu 1 GHz oraz baterię o pojemności 1650 mAh i 4,2 calowy ekran Super Clear LCD o rozdzielczości 800×480 pikseli. Do tego dochodzą dwa aparaty (z przodu i z tyłu, odpowiednio 1,3 oraz 5 megapikseli). Całość zapakowana została w obudowę o wymiarach 125,7 x 66,7 x 9,55 mm i waży 131 gramów. Domyślnie na telefonie zainstalowany jest Android 2.3 Gingerbread oraz nakładka TouchWizz w wersji 4.0, ponadto telefon posiada aż 8 GB pamięci wewnętrznej oraz możliwość poszerzenia jej przez zainstalowanie karty Micro SD o pojemności do 32 gigabajtów.

Wygoda

Przede wszystkim moją uwagę zwróciła baaaardzo wytrzymała bateria, którą ładowałem zaledwie raz na kilka dni (nie tak, jak w przypadku HTC Sensation XE). Ponadto system wykrywał podstawowe gesty – można więc wygodnie i szybko wyciszyć dźwięk przychodzącego połączenia, obracając telefon o 180 stopni, przytrzymując ekran dwoma palcami można natomiast – poruszając obudową – powiększać i zmniejszać zdjęcia czy też przeglądane strony. Jakość obrazu na ekranie jest znakomita, szerokość kątów widzenia także można zaliczyć do plusów urządzenia. Dłuższe przyciśnięcie przycisku “Home” pozwala na szybkie wywołanie menedżera zadań lub przejście do jednej z ostatnio używanych aplikacji. Skoro już o aplikacjach mowa: skróty do nich, wraz z widgetami, można rozmieścić na maksymalnie siedmiu pulpitach, :) więc można spokojnie sobie rozplanować po swojemu miejsce pracy. Oprócz tego wbudowana klawiatura Swype umożliwia szybkie wpisywanie tekstu.

Aparat i kamera

Jak już wspominałem na początku, smartfon wyposażony jest w dwa aparaty, z których każdy może zarazem posłużyć za kamerkę.  Możemy nagrać film w rozdzielczości 720p HD (oraz odtworzyć nawet 1080p Full HD). Do tego obowiązkowe pozycje takie jak lampa LED czy autofocus oraz kilka dodatków w postaci geotaggingu czy wykrywania twarzy oraz mnogość opcji przy robieniu zdjęć sprawiają, że śmiało można zostawić cyfrówkę w domu i wybrać się w plener tylko ze smartfonem. Jedynym minusem może być brak osobnego przycisku na obudowie, pozwalającego wykonać zdjęcie, jednak do fotografowania z pomocą wirtualnego przycisku na ekranie naprawdę można przywyknąć. :) Poniżej przedstawiam przykładowe zdjęcia oraz przykładowy film nakręcony Galaxy R:

[nggallery id=65]

Podsumowanie

Cóż, moim zdaniem warto zwrócić uwagę na Samsunga Galaxy R. Jest to doskonały przykład na to, że tańszy, młodszy i słabszy odpowiednik wcale nie oznacza o wiele gorszego. Jeśli ktoś nie ma nie-wiadomo-jak-wielkich wymagań wobec swojego smartfona, w zupełności wystarczy mu Galaxy R, zamiast swojego starszego i droższego kuzyna.