Logo BitCoin

Czeski film z Bitcoinami w roli głównej

Jako, że to mój pierwszy wpis chciałem przede wszystkim przywitać czytelników i kolegów z redakcji, a także zachęcić wszystkich do dyskusji w komentarzach – uczymy się całe życie.

Prawdopodobnie większość z was słyszało ostatnio o wybitnie dobrej kondycji BitCoin’a na giełdzie, którego kurs oscyluje w okolicy $415. Przy okazji tego wzrostu wartości, BitCoin był dość często opisywany w mediach, w sposób bardzo pozytywny. Wirtualna waluta – bezpieczna, wolna od zewnętrznych wpływów, wolna od biurokracji i przede wszystkim anonimowa. Zainteresowanych głębszym opisem samej waluty zachęcam do poczytania np. tutaj. Wielu może go nazwać idealną walutą i po części zgadzam się z takim stwierdzeniem, ale nie zapominajmy o zagrożeniach – nowoczesnych złodziejach, złych hakerach.

BitCoin i jego algorytmy są jak na razie bezpieczne, wątpię żeby ktoś zdołał go rozpracować na obecnie dostępnym sprzęcie, o to się nie martwię. Nikt jednak nie mówi o zagrożeniach wynikających z tych wszystkich zalet wirtualnej waluty (naprawdę czeski film;).

To właśnie anonimowość i decentralizacja okazują się jej największym wrogiem, o czym mogli się przekonać w ostatnich dniach użytkownicy czeskiego kantora www.bitcash.cz. Każdy normalny bank ubezpiecza depozyty swoich klientów i gwarantuje im wypłatę środków. Rynek BitCoin niestety tego nie zapewnia – na odszkodowanie raczej nie ma co liczyć w każdym wypadku.

 

Strona bitcash.cz po ataku
Strona bitcash.cz po ataku.

Serwis bitcash.cz ogłosił przedwczoraj (12.11.2013), iż dnia 11.11.2013 został zaatakowany przez nieznanych sprawców, którzy przejęli środki klientów bezpowrotnie. Według e15.cz w wyniku włamania wypłynęły środki z 4000 portfeli o łącznej wartości ponad 2mln koron (>300000pln). Sytuacja pokazuje, że BitCoin ma też ciemne strony i wraz z wzrostem jego popularności, wzrośnie liczba osób próbujących wykorzystywać walutę do prania pieniędzy, i tego typu przekrętów.
Wkrótce po upublicznieniu informacji o ataku, spamerzy próbowali wykorzystać sytuację i w fałszywych e-mailach prosili o przekazanie kilku BTC, które miały rzekomo pomóc w śledztwie.

Dziś 14.11.2013 na stronie bitcash pojawiło się oświadczenie Karela Minxa, które poza przeprosinami potwierdza wcześniejsze domysły:

  • do ataku doszło w poniedziałek 11.11 w godzinach wieczornych
  • wyczyszczono wszystkie portfele klientów
  • środki zostały utracone i użytkownicy nie mają szans na ich odzyskanie
  • właściciel nie odpowiada za straty i chroni go zapis w regulaminie

Trzeba pamiętać, że nie ważne jak jesteś dobry w tworzeniu aplikacji i ich zabezpieczeń, zawsze może się znaleźć ktoś lepszy od Ciebie – to wskazówka od twórcy bitcash.cz.
Od siebie dodam, że w BTC należy inwestować tylko takie środki, które możemy objąć dużym ryzykiem. Oraz aby wszelkie kwestie związane z finansami (jak również prywatnością, jeśli nam na niej zależy) sprawdzać dwa razy.

Tak jak autor, poinformujemy was o szczegółach gdy zostaną ujawnione publicznie.
screen_14.11

Źródła: [1], [2]