Propozycja jest skierowana do osób, dla których czas jest najcenniejszą walutą, a porządek w cyfrowej korespondencji wart jest każdej wydanej złotówki. Jeśli liczyliście na szybkie i bezpłatne uporządkowanie skrzynki, możecie poczuć lekki zawód, ponieważ Google stawia na model “premium”, który redefiniuje pojęcie luksusu w usługach chmurowych.
Sztuczna inteligencja zamiast tradycyjnej listy. Jak działa AI Inbox w Gmailu?
Od razu trzeba zaznaczyć, że AI Inbox nie zastępuje całkowicie dotychczasowej skrzynki odbiorczej. To raczej inteligentna nakładka, swoisty “super-sekretarz”, który analizuje napływające wiadomości i serwuje nam ich esencję. Zamiast listy tematów i nadawców, na górze ekranu zobaczysz przejrzyste podsumowanie tego, co faktycznie wymaga naszej uwagi.
System oparty na najnowszych modelach Gemini działa w dwóch głównych obszarach:
- Sugerowane zadania: AI wyłapuje z treści e-maili konkretne prośby, terminy spotkań czy polecenia służbowe i układa je w listę rzeczy do zrobienia. Nie musimy już otwierać każdej wiadomości, by wiedzieć, że klient prosi o poprawki w projekcie na jutro.
- Wątki do nadrobienia: Jeśli bierzemy udział w długich konwersacjach grupowych, AI streści dla nas najważniejsze ustalenia, oszczędzając lektury kilkudziesięciu postów.

Największym wyzwaniem pozostaje jednak kwestia zaufania. Powierzając AI segregację poczty, musimy wierzyć, że Gemini nie przeoczy kluczowej faktury ani nie “zmyśli” (halucynacje AI to wciąż realny problem) treści, której w rzeczywistości nie ma. To odważny krok, zwłaszcza że obecnie usługa znajduje się w fazie beta – choć, znając historię Gmaila, status ten może utrzymywać się przez lata bez wpływu na codzienne użytkowanie.
Gigantyczny haczyk, czyli subskrypcja Google AI Ultra
O ile sama technologia robi wrażenie, o tyle cennik potrafi zwalić z nóg. Obecnie funkcja AI Inbox jest dostępna wyłącznie dla posiadaczy najwyższego planu subskrypcyjnego – Google AI Ultra. Cena? Bagatela 249,99 dolarów miesięcznie (u nas to 1229,99 zł). To sprawia, że inteligentna skrzynka staje się narzędziem stricte biznesowym lub luksusowym dodatkiem dla najzamożniejszych entuzjastów technologii.
Czytaj też: ChatGPT wjeżdża do CarPlay, a Android Auto zostaje w tyle
Na ten moment Google nie potwierdził, czy planuje udostępnić AI Inbox użytkownikom tańszych pakietów Google One lub posiadaczom standardowej subskrypcji Gemini. Historia sugeruje, że z czasem funkcje premium “spływają” do niższych planów, ale na razie Google traktuje AI Inbox jako główny czynnik odróżniający najdroższą ofertę od reszty stawki. Obecnie nowość trafiła do USA, ale być może z czasem doczekamy się jej również w Polsce.
Źródło: Google
