Gemini stanie na straży naszych rozmów
Zgodnie z najnowszym raportem, Samsung, przygotowując się do letniej premiery swoich flagowych „składaków”, planuje wyposażyć je w funkcję, która do tej pory była wizytówką najnowszych flagowców z serii S26 oraz Pixeli od Google. Mowa o systemie Scam Detection, który dzięki sztucznej inteligencji Gemini potrafi w czasie rzeczywistym analizować przebieg rozmowy i ostrzegać nas, gdy po drugiej stronie słuchawki czai się oszust.
Zasada działania systemu opracowanego wspólnie przez Google i Samsunga jest genialnie prosta, a zarazem technologicznie zaawansowana. Funkcja nie opiera się na prostym sprawdzaniu numeru w bazie danych (co oszuści łatwo obchodzą poprzez wspomniany wcześniej spoofing). Zamiast tego, model AI Gemini „słucha” rozmowy bezpośrednio na urządzeniu. Jeśli algorytm wykryje podejrzane wzorce – na przykład prośbę o podanie kodu do bankowości, instalację oprogramowania do zdalnego pulpitu czy nagłe ponaglanie do wykonania przelewu – na ekranie telefonu natychmiast wyświetli się ostrzeżenie.
Czytaj też: Galaxy A57 i A37 są już dostępne i to od razu w promocji
Najnowsze znaleziska w kodzie aplikacji Phone by Google (wersja beta 217.0.895016164) potwierdzają, że południowokoreański gigant przygotowuje grunt pod tę funkcję w swoich nadchodzących modelach. W kodzie odnaleziono konkretne oznaczenia modelowe:
- SM-F976 – czyli nadchodzący Galaxy Z Fold 8,
- SM-F776 – wyczekiwany Galaxy Z Flip 8,
- SM-F971 – tajemniczy wariant „Wide Fold”, o którym plotkuje się od dawna jako o cieńszej lub większej wersji flagowego „składaka”.
Co najważniejsze dla nas, na liście znalazły się warianty z końcówką „B” (globalne), „U” (USA) oraz „W” (Kanada), a także inne kody regionalne (C, Z, Q). Taki rozrzut sugeruje, że Samsung nie zamierza ograniczać ochrony przed oszustami tylko do rynku amerykańskiego. Skoro Google wspiera już tę funkcję w wielu krajach na swoich Pixelach 9 i 10, Samsung – jako najbliższy partner giganta z Mountain View – prawdopodobnie zaoferuje to samo podczas lipcowego wydarzenia Galaxy Unpacked.
Czytaj też: Copilot staje się ekspertem w edycji dokumentów
Dla tych, którzy jednak niepewnie podchodzą do tego, że AI będzie słuchało ich rozmów, od razu uspokajam – proces przetwarzania mowy odbywa się w trybie on-device. Oznacza to, że żadne nagranie ani transkrypcja naszych rozmów nie opuści naszego urządzenia, ani nie trafi do chmury w celu analizy. Wszystko będzie działo się lokalnie, na procesorze naszego urządzenia, co gwarantuje zachowanie pełnej prywatności przy jednoczesnym korzystaniu z zaawansowanych modeli językowych.
Źródło: Android Authority
